Pravcicka Brama

 

Park Narodowy Czeska Szwajcaria

Mogłoby się wydawać, że do tej tajemniczej krainy możemy trafić zaraz po przekroczeniu progu szafy. Nic dziwnego, skoro to tu były kręcone Opowieści z Narnii. Czeska Szwajcaria zachwyca i uwodzi turystów od ponad stu lat. Leży ona na pograniczu czesko - niemieckim, a i z Polski jest tu całkiem blisko. Nie brakuje tutaj bram, baszt, iglic, wysokich pionowych ścian, tarasów, czy też skalnych labiryntów. Na zwiedzenie najważniejszych atrakcji Czeskiej Szwajcarii oraz jej niemieckiej siostry – Szwajcarii Saksońskiej, wystarczy na pełny weekend.

Jeśli spojrzymy na mapę, to na wschód od miejscowości Hrensko, leży piękna kraina cudownych kanionów i baśniowych zakątków. W Czeskiej Szwajcarii praktycznie wszędzie można płacić w euro – za  bilety wstępu, parkingi, czy zakupy. Oczywiście bardziej opłaca się płacić w czeskich koronach. Jeśli faktycznie będziemy potrzebowali wymienić pieniądze na miejscu, to możemy to uczynić w kantorze w miejscowości Hrensko. Kantor znajduje się przy stacji benzynowej. W rejonie Hreńska spaliśmy na dwóch rożnych kempingach. Żaden z nich, naszym zdaniem, nie jest godny polecenia. Drugi wypadł odrobinę lepiej, ale za to z pierwszego było bliżej na szlak.

  1. http://www.npcs.cz/kemp-mezni-louka
  2. http://www.mosquito.cz/

Dojazdsamochód będzie tutaj sporym udogodnieniem. Natomiast jeśli zdecydujemy się na podróż komunikacją publiczną, wówczas najwygodniej będzie dotrzeć do Drezna (pociągiem lub autobusem z Wrocławia) i później niemieckimi kolejami na miejsce, gdzie czeka nas krótka przeprawa promowa przez Łabę i już jesteśmy w Hreńsku.

Czeska Szwajcaria

Czeska Szwajcaria

Czeska Szwajcaria

Dziki Wąwóz (Divoká soutěska) – Wąwóz Edmunda – Hrensko – Pravcicka Brama (ok. 5h)

Samochód zostawiamy w miejscowości Mezní Louka na parkingu za hotelem o tej samej nazwie. Opłata parkingowa pobierana jest z góry i wynosi 4 € za dzień. W zamian zostawiamy auto pod opieką i dostaniemy poglądową mapkę okolicy (zdjęcie poniżej). Raczej odradzamy zostawianie samochodu na dziko. Policja sprawnie i dotkliwie „nagradza” takie próby. Przed wyruszeniem na szlak warto upewnić się/zweryfikować w jakich godzinach pływają łódki. Standardowo startują od 9 rano. Jeszcze na parkingu możemy zdecydować, czy przemierzymy pełna trasę, czy też skrócimy nasz spacer pomijając pierwszy wąwóz. Jeśli zdecydujemy się na ten krok, wówczas na początek czeka nas 2 km przejście asfaltową drogą lub podróż lokalnym minibusem. Jeśli zaś wybierzemy pełną wersję trasy, to pomiędzy parkingiem i hotelem przebiega niebieski szlak, który wprowadzi nas w las. Ścieżka bardzo przyjemnie schodzi leśnym wąwozem. Szybko spotykamy pierwsze bloki skalne, porośnięte zielonym mchem. Jest bajecznie. Po około 20 min., na rozwidleniu, skręcamy w prawo, podążając już za żółtymi znaczkami. Po dotarciu nad potok, szlak prowadzi metalowymi platformami nad lub tuż nad rzeką Kamenice. Nie spotkaliśmy tutaj nikogo, pierwsi turyści czekali na nas dopiero na przeprawie „promowej”. Flisak z kasą fiskalną w dłoni pobierze od nas 2,5 €. Woda jest spokojna, nie buja, więc nawet jeśli ktoś nie przepada za takimi rejsami, powinno obyć się bez traumy. Płyniemy raptem ok. 300 m. Gondolier uraczy nas kilkoma historyjkami w czeskiej wersji językowej, mniej lub bardziej zabawnymi. Nie ma możliwości pokonania szlaku pieszo wzdłuż potoku, tak naprawdę jesteśmy „skazani” na obie przeprawy. Pomiędzy pierwszą i drugą przystanią czeka nas około 30 min. spacer. Po paru minutach od pierwszej przystani do ścieżki dochodzi zielony szlak z parkingu (właśnie o tyle można skrócić wycieczkę).

Divoka souteska

Divoka souteska

Divoka souteska

Divoka souteska

Divoka souteska

My natomiast nadal podążamy ścieżką nad potokiem, wkraczając w drugi wąwóz – Wąwóz Edmunda, którego ściany mają po 150 m wysokości. Nazwa wąwozu pochodzi od jego propagatora, Księcia Edmunda Clary-Aldringena, który pod koniec XIX wieku postanowił udostępnić zwiedzającym zamknięty do tej pory teren.  To tutaj zaczynają się pojawiać pierwsze przejścia tunelami skalnymi. Druga przeprawa rzeczna kosztuje 3 EUR. Bilet kupujemy w kasie i na potwierdzenie otrzymujemy paragon, który należy później okazać przy wejściu na łódkę. Ten rejs jest już znacznie dłuższy, gdyż zajmuje prawie 20 minut. Jest też ciekawszy. Jedną z „atrakcji” jest sztuczny wodospad wyzwalany przez flisaka po pociągnięciu za linę . Rejsy odbywają się w dwie strony. Przystań końcowa ulokowana jest około 2 km od Hreńska, do którego dochodzimy po około 20 min. Wizytówką miasteczka są ładne kamienice, uroczo wkomponowane w dolinę. Jednak całość niestety psują liczne stragany z chińszczyzną. 

Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda

Po dojściu do szosy, żółty szlak kończy swój bieg i wtedy przerzucamy się na szlak czerwony. Podąża on wzdłuż asfaltowej drogi około 1,6 km w prawo. A po pokonaniu tej odległości skręca w las, gdzie czekają nas już tylko trzy kwadranse do bramy. Miejsce to nazywa się Tri Prameny. O dziwo spotkaliśmy tu liczne rodziny z wózkami, co było dla nas sporym zaskoczeniem, gdyż podłoże nie jest stworzone do takiej aktywności. Natomiast sama Pravčická Brána to największy w Europie łuk skalny, mający ponad 26 m  szerokości u podstawy i ponad 16 m wysokości. Idąc zakosami, tuż przed schroniskiem łuk wygląda atrakcyjnie. Ale tak naprawdę, odrobinę później, już z widokowych galeryjek, pokazuje swój ogrom i piękno. Jest cudowny. Wejście na teren schroniska oraz na galeryjki jest płatne. Cena 3 € za bilet normalny (akceptowane są polskie legitymacje studenckie, wstęp wówczas kosztuje 1 €). Naprawdę Warto!  Z góry panorama rozpościera nie tylko na bramę, ale również na sąsiednią widowiskową dolinę, której nie zobaczylibyśmy bez uiszczenia opłaty. Ceny schroniskowe nie są wygórowane, piwo kosztuje 1,6 €, a kiełbaska, czyli dwie parówki z chlebem, to koszt 2 €. Schronisko, tzw. Sokole Gniazdo, zostało wybudowane w 1881 roku przez ówczesnego właściciela księcia Edmunda Clary-Aldringen. Pełniło ono wówczas rolę letniego pałacyku, do którego ściągali najznamienitsi goście. Na piętrze znajduje się mała galeria obrazów. Raczej bez szału. Niestety teren schroniska i bramy jest zamykany na noc, zatem nie ma możliwości podziwiania wschodu, czy zachodu Słońca. Do roku 1980 można było jeszcze wchodzić na sam szczyt bramy.

Pravicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravčická Brána

Warte odnotowania jest podejście Czechów do turystyki z psami. W wielu miejscach widzieliśmy specjalnie przyszykowane miski z wodą, a tutejsze parki narodowe nie wprowadzają większych ograniczeń dla czworonogów.

Ostatni odcinek do Mezni Louka, gdzie zostawiliśmy samochód, zajmuje około 1,5h (6 km). Idziemy malowniczą ścieżką Gabrieli. Możemy liczyć tutaj na kilka ładnych punktów widokowych. A na końcu, znajduje się gratka dla najmłodszych. Czeka na nich zgrabnie przygotowana ścieżka edukacyjnej Ścieżka Rysia”. Możemy tutaj poznać np. wagę leśnych zwierzaków, czy też spróbować odgadnąć kształty ptaków. I co ciekawe Krystek bawił się tutaj znacznie lepiej od Justii 🙂 I to już prawie koniec wycieczki.

Część osób decyduje się na inne, krótsze wersje trasy, które obejmują tylko Bramę:

  • Mezni Louka – Brama Pravcicka– zejście do drogi i powrót autobusem do Mezni Louka. Całość można wówczas zamknąć w trzech, czterech godzinach, w zależności od tego, jak dużo czasu spędzimy przy Bramie i czy wstrzelimy się w powrotny autobus.
  • Wyjście, zejście do Bramy z Tri Prameny, lus minus 1,5h.

Jeśli wybierzecie pełną pętlę, to rekomendujemy trasę dokładnie w takiej kolejności, jak opisaliśmy powyżej, dzięki czemu główna atrakcja, czyli Brama będzie cały czas przed Wami 🙂

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Bonus - Jeżeli zostanie Wam wolna chwila, a nie będziecie mieli już sił i ochoty na dłuższe spacery, to nieopodal, w Rynarticach znajduje się Trpasličí skále, czyli skała krasnoludków. Jeszcze w XIX wieku nieznany autor wyrzeźbił na skale podobizny 7 krasnali i Królewny Śnieżki. Skała jest widoczna z drogi i znajduje się po lewej stronie, zaraz przy wjeździe do wsi. Jej zwiedzanie nie powinno zająć więcej niż kilka minut.

Pańska Skała – bazaltowe organy

Bazalty wyglądają tutaj jak wielkie, kamienne organy! Zresztą ich czeska nazwa to Kamenné varhany. Kolumny bazaltowe mają do 12 m wysokości. Dawniej działał tu kamieniołom, w wyniku czego przy organach znajduje się obecnie niewielkich rozmiarów oczko wodne. Przy ładnej pogodzie lustrzane bazaltów odbicie robi spore wrażenie. Ale nawet jak pogoda nie jest najlepsza, to warto podjechać tu na kilka chwil. Szczególnie, że obejście bazaltowej skałki, razem z krótką sesją zdjęciową, nie powinno zająć nam więcej niż 15 minut. Podążając za ścieżką, trafimy na szczyt organów, a następnie schodząc z nich, domkniemy pętlę. Parking jest zlokalizowany 50 m wcześniej i kosztuje 25 koron za godzinę.

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Pravcicka Brama

Rysia sciezka

Panska Skala

Panska Skala

Panska Skala

 

 

Podziel się

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cześć! Widzimy, że przebywasz na naszej stronie już od jakiegoś czasu.
Mamy nadzieję, że zawarte na niej treści przypadły Ci do gustu. Polub nasz profil na fb,
aby być na bieżąco z górami i podróżami ;) Zapraszamy!