Góry Chamar Daban i Pik Czerskiego

Po tym jak z Sajanów przegnały nas burze, a z Olchonu pożary, zostało nam jeszcze kilka dni na Syberii. Dlatego też wybraliśmy się na Pik Czerskiego, czyli szczyt w Górach Chamar Daban, noszący imię polskiego geografa, powstańca i zesłańca. Wznosi się on na wysokość 2090 m n.p.m.. Na górę wiedzie dobrze poprowadzona ścieżka, na której ciężko jest się zgubić. Trzeba liczyć około 4/5 h marszu. Trasa ma +/- 24 km.

Dojazd i trekking

Z Irkucka musimy dojechać do miejscowości Sludianka – bus startuje z placu przed dworcem kolejowym, kosztuje 170 rubli. Kierowca nie pobierał opłaty za plecaki. Busy kursują często. Na miejscu jest dobrze zaopatrzony sklep, apteka. Z dworca musimy zrobić kilka kroków wstecz i skręcić na najbliższych światłach w lewo, w ulicę „Parizhskoy komuny”, dalej czeka nas około 3,2 km spaceru, nim zaczniemy opuszczać zabudowania Sludianki (zdjęcie poniżej). Idziemy prosto przed siebie, za główną ulicą. Uwaga – lokalne busiki są w stanie podrzucić nas około 2 km, cena za przejazd jest tradycyjna – 12 rubli. Jeśli mamy wątpliwości, czy nie zgubiliśmy ścieżki, to po około 7 km od dworca dochodzimy do wielkich hałd czegoś białego (po prawej). Na trasie spotkamy dużo mostków i przejść, a szlak jest dobrze przygotowany i przetarty. Mniej więcej w połowie drogi tworzy się coś na kształt schroniska, na razie w budowie, ale w starych zabudowaniach, u rodziny, możemy znaleźć nocleg i coś do zjedzenia (nie testowaliśmy). Mając 6 km do celu, pośrodku lasu,  jest przygotowana mała leśna polana ze stolikami oraz sławojką. Bliskość rzeki sprawia, że jest to idealne miejsce na nocleg.

Pik Czerskiego jest śliczny, panorama z jego szczytu urzekająca, zupełnie jak w naszych Tatrach Zachodnich. Różnica tylko jest taka, że z jednej strony mamy taflę Bajkału, a z drugiej góry po horyzont. Pod Pikiem odnajdziemy słynne jeziorko w kształcie serca, a na samym szczycie krzyż i tablicę upamiętniającą Czerskiego. Trafiliśmy tam na bardzo wietrzną pogodę. Będąc na szczycie zdecydowaliśmy się, że wrócimy tutaj na wschód słońca, a w kotle po północnej stronie wypatrzyliśmy maleńka chateńkę (oznaczona na zdjęciu poniżej). Okazała się naprawdę mała, jedna prycza, o którą ciągnęliśmy losy, a miejsce na podłodze ledwo starczyło dla pozostałych 2 osób. Szczęśliwie w środku znaleźliśmy działająca kozę. Rewelacja.

Podążając za ścieżką, która doprowadziła nas do chatki możemy wrócić do Sliudanki. Jest to jednak dłuższa trasa aniżeli ta, którą podchodziliśmy. Po około 40 minutach od chatki,w lewo odchodzi wartki potok, wzdłuż którego jest dobrze wydeptana ścieżka. Idąc nią dojdziemy do ścieżki, którą wcześniejszej wchodziliśmy na szczyt. Na naszej trasie w większości miejsc mieliśmy zasięg komórkowy. Dla zainteresowanych: Mapa okolic Piku Czerskeigo. Z ciekawostek –  u podnóży gór Chamar-Daban rozegrała się historia polskiego powstania na Zabajkalu.

 

 

Podziel się