Torres del Paine

 

Torres del Paine, czyli chilijska przygoda w nieziemskiej Patagonii

Mówiąc Chile – myślimy Patagonia! Jak jest w Patagonii? Jest pięknie! Jest przyjemnie chłodno, a wiatr wieje niemiłosiernie mocno. Księżyc porusza się w drugą stronę i do pełni bieży również odwrotnie niż na naszej półkuli. A do tego niesamowicie rozgwieżdzone niebo, które wygląda zupełnie inaczej! To tu znajduje się Park Narodowy Torres del Paine, którego wizytówką są strzeliste wieże skąpane porannym słońcem, stojące w otoczeniu lazurowych jezior. 

Jak dostać się do Torres del Paine

Aby dotrzeć do Torres del Paine, z Santiago de Chile czeka nas jeszcze 5 godzin lotu na południe, w malowniczej scenerii oceanu, andyjskich szczytów oraz wulkanów (jeśli jest taka opcja warto zająć miejsca z lewej strony maszyny). Nasz samolot relacji Santiago de Chile – Puerto Natales wylądował o 14 i była to już zbyt późna godzina, aby ruszyć w stronę Torres Del Paine – celu naszego trekkingu. Wszystkie autobusy do Parku odjeżdżają rano, wymuszając pierwszy nocleg w mieście. Dlatego też nie pozostało nic innego niż zwiedzanie miasteczka i zakupy na trekking. Na lotnisku bardzo sprawnie działa transport do i z miasta – busy i taksówki. O dziwo taksówka wychodziła taniej już dla 2 osób 😊 (4000 CLP/os. bus, 6000 CLP taksówka; 1000 CLP = 5,76 zł). Busy i taksówki rozwożą ludzi bezpośrednio do miejsc zakwaterowania. 

Kolejnym lotniskiem położonym w sąsiedztwie Torres del Paine jest Punta Arenas – baza wypadowa na Ziemię Ognistą. Z Punta Arenas należy wziąć autobus do Puerto Natales (7000 CLP, 3:15 godz). Inną opcją jest dolot do El Calafate w Argentynie, jednak tutaj logistyka jest odrobinę trudniejsza.

Patagonia lotnisko (1)

Patagonia lotnisko (1)

Patagonia lotnisko (1)

Torres del Paine

Puerto Natales - noclegi i życie w mieście

Puerto Natales jest małym miasteczkiem będącym bazą wypadową do perły Patagonii – Parku Narodowego Torres del Paine. Patagonia jest bardzo popularnym miejscem, co też przekłada się na ceny noclegów, które nie należą do najtańszych. Przykładowo, za pokój 2-osobowy, w sezonie (2017) płaciliśmy 34-40 USD i nic tańszego nie było. W Puerto Natales jest sporo dobrze wyposażonych sklepów turystycznych, w których można kupić dosłownie wszystko. Zalecamy jednak zabranie sprzętu z Polski, gdyż ceny zabijają. Większość hosteli ma też swoje mini-wypożyczalnie, ale z wątpliwą jakością sprzętu. Niezbędną rzeczą, którą w swoim ekwipunku powinien mieć każdy, a o której często zapominamy to: okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem UV. Promieniowanie słoneczne jest tu bardzo intensywne i naprawdę, po kilkunastu minutach w Słońcu, zaczynają boleć oczy. 

Kilka dolarów warto wymienić na lotnisku w Santiago, aby mieć jakieś drobne. Resztę pieniędzy można już w Puerto Natales. W mieście jest kilka kantorów, z kursami lepszymi niż na lotnisku w stolicy. Jest również supermarket z szerokim wyborem owoców, warzyw, nabiału i wina. Jednak zrobienie w nim zakupów bywa czasem to nie lada wyzwaniem, w związku z masakrycznymi kolejkami. Sklep ten nie jest jedynym, bo są też małe sklepiki, jednakże market wygrywa dzięki cenom i zaopatrzeniu.

Puerto Natales jest miastem szczęśliwych psów. Są one wszędzie, najczęściej nie bezpańskie. Tak jak Chilijczycy są „wychillowani”, tak psy również. Mają swoje sprawy do załatwienia na mieście, nie ma co im przeszkadzać. Same też nie zaczepiają.

Purto Natales

Purto Natales

Purto Natales

Purto Natales

Purto Natales

Purto Natales

Okolice Puerto Natales

Cueva Del Milodon – w 1896 roku odkryto tu fragmenty skóry i kości prehistorycznego zwierzęcia – mylodona, żyjącego w plejstocenie. Jaskinia zlokalizowana jest ok. 24 km na północ od miasta, przy drodze Y290. Oprócz samej jaskini, jest też replika stwora oraz ścieżka spacerowa. Mylodon strzeże również bram Puerto Natales.

Camping Rio Serrano – zlokalizowany przy Lago del Torro (85 km od Puerto Natales, dojazd drogą Y-290, częściowo szutrowa). Z drogi i okolic kempingu roztaczają się przepiękne widoki na masyw Torres del Paine. Sama droga również zachwyca. 

Dojazd do Torres del Paine

Autobus – samochód – autostop – taxi. Takie mamy opcje. Najpopularniejszą formą transportu są autobusy. Autostopem powinno być łatwo dostać się do Cerro Castillo, w stronę granicy z Argentyną. Później ruch prywatnych samochodów może być mocno ograniczony.

Wybraliśmy autobus (kierunek Laguna Amarga/Torres Del Paine; trasa przejazdu: Puerto Natales – Laguna Amarga – Terminal Pudeto). Bilet kosztował 8000 CLP/os. Autobusy odjeżdzają z dworca (Terminal Rodoviario Puerto Natales) około godziny: 7:30 i 11:00, w zależności od przewoźnika.  Autobusy powrotne – 12:15 i 18:00. Warto wcześniej zrobić rezerwację przez internet. W sytuacji awaryjnej możemy zwrócić bilety do 30 minut przed odjazdem. Zwrot jest możliwy tylko poprzez stornie www i dostaniemy 85% zapłaconej kwoty). Autobusy z dworca w Puerto Natales odjeżdżały pełne, a większość ludzi miała uprzednio wykupione bilety. Z naszej strony sugerujemy wzięcie możliwie pierwszego autobusu, dzięki czemu krócej będziemy oczekiwać w kasie parku (Laguna Amarga), a to zwiększy nasze szanse na załapania się na katamaran w Pudeto (jeśli rozpoczynamy trekking z Paine Grande).

Puertos Natales Torres del Paine bus

Puertos Natales Torres del Paine bus

Puertos Natales Torres del Paine bus

Puertos Natales Torres del Paine bus

W kasie parku narodowego (Laguna Amarga; wszyscy wysiadają z autobusu) najpierw wypełniamy formularz z danymi, potem opłacamy pobyt, dostajemy mapę, a na końcu oglądamy film instruktażowy dotyczący zachowania się w parku. W formularzu warto wpisać profilaktycznie więcej dni pobytowych, aby móc wrócić za kilka dni. Wstęp do parku kosztował nas 21000 CLP od osoby. Po wypełnieniu formalności, następuje podział pasażerów  na tych, którzy rozpoczynają trekking "W" od Paine Grande (jadą jeszcze 17 km do Pudeto na katamaran) oraz na tych, którzy wybrali  trasę „O” lub „W”, startując z Laguna Amarga/Las Torres.

Terminal Pudeto. Autobus wysadza nas pod knajpką. Dopiero w tym miejscu dociera do nas, jak mocny jest wiatr w Patagonii! Zaraz koło budynku, za którym chowamy się przed podmuchami, po lewej, zaczyna się ścieżka, którą dojdziemy do odległej o ok. 100 m przystani. Docierając na miejsce wcześniejszym autobusem, praktycznie gwarantujemy sobie miejsce na statku. Bo nie wszyscy muszą się zmieścić. Katamaran kursuje z Pudeto w stronę Paine Grande  o godzinach 9:00, 11:00, 14:00, 16:15, 18:00. Aktualny rozkład znajduje się na stronie operatora. Cena rejsu wynosi 18000 CLP w jedną stronę i trwa on ok. 20 minut. Bilety kupuje się podczas rejsu, a okazuje przy opuszczaniu statku. Jeśli zależy nam na czasie przy opuszczaniu łodzi, warto wejść do środka jako jedni z ostatnich, gdyż wszystkie plecaki układane są na dziobie. Zaraz po odbiciu z przystani koniecznie wyjdźcie na zewnątrz i zajmijcie miejsce na schodkach prowadzących na górny pokład. Jest to najlepsze miejsce do robienia zdjęć. To właśnie w tym miejscu Krystek pierwszy raz pomyślał, że ten wyjazd to są jednak dobrze zainwestowane pieniądze 😉

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

 

Torres Del Paine

 

Park Narodowy Torres del Paine

Wizytówką Parku Narodowego Torres del Paine są trzy strzeliste wieże oglądane o wschodzie Słońca. Nazwa Torres del Paine oznacza błękitne wieże („Paine” oznacza „niebieski” w języku pierwotnych ludzi zamieszkujących Patagonię; wieże z daleka naprawdę wyglądają, jakby były niebieskie).  Jest to miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić. Widoki zapierają dech w piersiach, hula wiatr, lodowce robią niesamowite wrażenie, a turkusu wody nie da się zapomnieć! Park ten znajduje się 110 km od miasteczka Puerto Natales w chilijskiej części Patagonii. Warto zapoznać się z regulaminem, żeby później nie być zdziwionym. Wersja angielska jest bardzo okrojona, dlatego warto kopiować teksty hiszpańskie do translatora. Torres del Paine jest niezwykle popularnym miejscem, które zalewane jest rzeszami ludzi. Wszelkie ograniczenia i obostrzenie wprowadzane przez Park, mają na celu ochronę tego niesamowitego i spektakularnego miejsca, a nie utrudnienie życia turystom 😉

Pomimo tego, że na początku roku w Patagonii jest lato, to i tak wybierając się na ten trekking, należy być przygotowanym na warunki zimowe. Opady śniegu w samym środku lata to nic nowego. Bliskość Lądolodu Patagońskiego nie sprzyja utrzymaniu wysokich temperatur. Pogoda generalnie bywa kapryśna. Rano i po zachodzie Słońca jest zimno. Często pada. Czapka, ciepła kurtka i wspomniane wcześniej okulary przeciwsłoneczne wraz z kremem z filtrem UV, stają się najlepszymi przyjaciółmi.

Torres del Paine

Torres del Paine

Noclegi na szlaku w Torres Del Paine

Od roku 2016 Park Narodowy Torres del Paine reglamentuje ilość turystów na szlakach. Nie można wyjść w trasę bez uprzedniej rezerwacji noclegów. Można spać tylko i wyłącznie w wyznaczonych miejscach i uprzednio dokonać rezerwacji. Większość pól namiotowych ma po 50 miejsc, tylko nieliczne po 60. Do tego dochodzą miejsca noclegowe w schroniskach. Kempingi Italiano i Torres w 2017 roku były jeszcze darmowe.

Rezerwacje kempingów dokonuje się przez internet i opłaca z góry. Rezerwację taką można odwołać do 30 dni przed przyjazdem, ale nie zwracano 100% kwoty. Kempingi są zarządzane przez 3 organizacje (CONAF, Fantastico Sur i Vertice Patagonia). Rezerwacji dokonuje się bezpośrednio na ich stronach www gdzie jest przekierowanie do płatności kartą. Należy też wydrukować voucher, który okazuje się na kempingu. Generuje się on automatycznie (Vertice Patagonia) lub należy napisać wiadomość z prośbą o przysłanie go na maila (Fantastico Sur). Po przybyciu na kemping należy się zarejestrować i pobrać specjalną naklejkę, którą trzeba przytwierdzić na namiocie. Naklejki te są codziennie sprawdzane przez obsługę.

W związku z pożarami wzniecanymi przez turystów, w Parku nie ma swobody. Po przeczytaniu regulaminu i kilku relacji w internecie, zdecydowaliśmy się nie spać tam na dziko i całkowicie podporządkować się zasadom. Pech chciał, że jechaliśmy w szczycie sezonu. Niestety z racji tego, że zbyt późno dostaliśmy urlopy, zbyt późno kupiliśmy bilety i zbyt późno zabraliśmy się za rezerwację miejsc... mało co zostało. Miejsca na kempingach były już pozajmowane, a nie urządzały nas dostępne noclegi z wyżywieniem za 50 $/os. Zdecydowaliśmy się na zmodyfikowanie wstępnie zaplanowanej trasy i dopasowanie jej do wolnych miejsc na kempingach, których ceny noclegu mieściły się w naszym budżecie. W związku z tym musieliśmy zmodyfikować trasę trekkingu z „W” na naszą wariację, którą roboczo nazwaliśmy „U”. Niestety omijała ona punkt widokowy Mirador Britanico w Frances Valley. Link do oficjalnej mapy na stronie www PN Torres del Paine

Poniżej droga z Paine Grande do Lodowca Grey:

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine

Torres Del Paine – Trekking „W”

Najpopularniejszą aktywnością w PN Torres del Paine jest przejście trekkingu „W”. Jego nazwa związana jest z trasą, po jakiej się poruszamy. Można go "zrobić" z dwóch stron, od wschodu (Laguna Amarga) i od zachodu (Terminal Pudeto). Druga opcja jest bardziej popularna i „podobno” lepiej iść z tej strony. Trekking nie nastręcza żadnych trudności technicznych, i w zależności od naszej kondycji zajmuje około 4-5 dni.

4 dni, 3 noce: (1) Puerto Natales – Refugio Grey – Paine Grande, 30km; (2) Paine Grande – Valle de Frances – Campamento Italiano (26 km);  (3) Campamento Italiano – Campamento Torres, 22 km; (4) Campamento Torres -  Torres – Puerto Natales (23,5 km)

5 dni, 4 noce: (1) Puerto Natales – Refugio Grey, 11 km; (2) Glaciar Grey – Paine Grande, 19 km; (3) Paine Grande – Valle de Frances – Campamento Italiano (26 km);  (4) Campamento Italiano – Campamento Torres, 22 km; (5) Campamento Torres -  Torres – Puerto Natales (23,5 km)

 

Torres del Paine

 

Nasza trasa krok po kroku

Przechodząc trekking  „W” od strony Paine Grande, tradycyjnie i niespiesznie, zatrzymujemy się na kempingach: Paine Grande (x2) – Campamento Italiano – Chileno – Las Torres (4 noce). Nasz pierwotny plan zakładał taką konfigurację: Paine Grande – Glaciar Grey – Paine GrandeCampamento ItalianoChileno – Las Torres (3 noce). Plan po modyfikacji związanej z brakiem miejsc: Paine Grande  - Camping Central (x2) (3 noce). Rzeczywiste wykonanie w związku z kostką Justi i kiepskimi prognozami: (Paine Grande - Camping Central (2 noce) + rewizyta w Las Torres za tydzień.

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Etap 1: Paine Grande – Glaciar Grey

Śpiąc na kempingu Paine Grande warto rozłożyć namiot koło skarpy, między krzakami. Z relacji wiemy, że huczący wiatr potrafi wybudzić w nocy, a sami widzieliśmy za dnia, jak łamał innym namioty.

Trekking pod lodowiec jest technicznie bardzo łatwy. Z kempingu to około 3,5 godziny podejścia. Mimo, że idzie się praktycznie cały czas wzdłuż fiordu, widoki absolutnie nas nie nudzą! Po drodze brak jest ostrych podejść, ścieżka jest dobrze widoczna i oznaczona. Jeśli na mapie zaznaczone jest, że w danym miejscu wieje silny wiatr, to uwierzcie nam, że tak będzie! Początkowo narzekaliśmy na reglamentację miejsc noclegowych, ale teraz mamy drugą stronę medalu – na szlaku nie jest tłoczno 😉 Coś dla nas! Podążając szlakiem, po lewej, powoli zaczynamy widzieć pierwsze spływające fragmenty oderwane od Lodowca Grey.

Co dziwne, większość ludzi odpuszcza sobie poranne wstawanie i postępuje zgodnie z wytycznymi z przewodników Lonely Planet. Poranki na szlaku należały tylko i wyłącznie do nas, pomimo, że jak na nasze standardy, to wychodziliśmy dość późno, bo koło 8 rano. Pomiędzy Paine Grande, a Campamento Italiano, byliśmy praktycznie sami, bo cała reszta ludzi smacznie spała, a w drodze towarzyszyły nam stada dzikich zajęcy.

Na kempingu Paine Grande jest świetna i duża kuchnia turystyczna, z której wielkiego okna rozpościera się przepiękny widok. Są też łazienki, a ciepła woda jest tylko w określonych godzinach.

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Etap 2: Paine Grande – Las Torres

Jak już wspominaliśmy, nie mieliśmy możliwości spania ani w Campamento Italiano, ani w Los Cuernos. Ominęliśmy więc punkt widokowy Mirador Britanico. Jednego dnia musieliśmy więc pokonać trasę z Paine Grande do Las Torres o długości 24 km, szczególnie, że trasy tej nie da się przejść ot tak. Widoki są nieziemskie i cały czas zatrzymywaliśmy się, aby robić zdjęcia. Początkowo idzie się wzdłuż pięknego jeziora Sköttsberg, przekracza się rzekę rozwieszonym mostem w rejonie Campamento Italiano, potem kawałek malowniczą doliną, aby znów wędrować wzdłuż krawędzi kolejnego turkusowego jeziora Nordernskjöld i dalej dojść do Las Torres.

Przejście tego odcinka z dwoma odpoczynkami (Los Cuernos oraz przy jednym z punktów widokowych), zajęło nam około 9 godzin. Po drodze, przed Los Cuernos, czyli gdzieś na 10 kilometrze Justi sobie źle stanęła i zrobiła „coś” w kostkę, co miało krytyczne implikacje dla dalszego etapu trekkingu. Ostatnie 2 km, Krystek niósł dwa plecaki, a kolejnego ranka, a w zasadzie w środku nocy, bo przecież szliśmy na wschód Słońca, nie było mowy o jakimkolwiek wyjściu w góry… A do wież dzieliła nas tylko odległość 9,4 km (4,5 godziny w jedną stronę). Krystkowi nie chciało się iść samemu. Mogliśmy czekać, ale prognozy na kolejny dzień nie były najlepsze, więc zdecydowaliśmy się odrobinę zmodyfikować nasze plany. Dodatkowo stracilibyśmy bilety na autobus relacji Laguna Amarga – Puerto Natales (brak internetu, żeby anulować bilet) i nie wiadomo co by było, z czekającym na nas w wypożyczalni samochodem. Postanowiliśmy wrócić rano, a nie po południu, jak wcześniej zaplanowaliśmy, do Puerto Natales, wziąć wcześniej wynajęty przez internet samochód i pojechać w stronę Argentyny, a po tygodniu z powrotem zaatakować wieże. Dodam tylko, że co nieco z magicznego czerwonego wschodu Słońca zobaczyliśmy z Las Torres, gdyż czubki wież są widoczne z kempingu. Camping Central mieści się tuż przy głównej drodze w Las Torres, po lewej stronie.

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Powrót do Puerto Natales. Z Las Torres, z głównego parkingu odjeżdżają busiki do Laguna Amarga (3000 CLP). Tam już mieliśmy kupione bilety do miasta, ale dopiero na popołudniowy kurs. Łapaliśmy stopa – bezskutecznie. Nagle Justi wyczaiła kierowcę autobusu, który był na pusto i wracał do Puerto Natales. Łamanym hiszpańskim stargowała cenę autobusu widmo i pojechaliśmy w dwie osoby za równowartość jednego biletu na tej trasie. 

Pomimo, że trekking w Torres Del Paine był trochę okrojony, to miejsce to zrobiło na nas kolosalne wrażenie!

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres Del Paine – Trekking „O”

Jest to dłuższy, 7-8-dniowy trekking wokół wież. Punktem kulminacyjnym jest pokonanie przełęczy Paso John Gardner (~1200m n. p. m.). Trekking rozpoczyna się w Laguna Amarga i jest jednokierunkowy, należy iść w stronę Seron Camping Zone. Trasa ta to około 160 km.

Torres del Paine

Torres del Paine

Torres del Paine

 

 
Lecimy do Chile!

Lecimy do Chile!

Chile rządzi się swoimi prawami, nie można wwozić praktycznie niczego świeżego, żadnych surowych warzyw i owoców. Na każdym przejściu granicznym uzupełnia się deklarację.

Wiecej

Park Narodowy Los Glaciares

Park Narodowy Los Glaciares

Park Narodowy Los Glaciares zlokalizowany jest w Argentyńskiej części Patagonii, w otoczeniu ogromnych jezior Lago Viedma i Argentino. Prym wiodą tu lodowce, których jest tu ponad 250!

Wiecej

 

Podziel się

6 Comments

  1. Odpowiedz

    Jeżeli kiedykolwiek będę się wybierać w tamte rejony, będę wracać i polegać na tym wpisie! Coś pięknego! <3
    Świetny pod względem merytorycznym tekst no i te zdjęcia! Potraficie zachęcić do podróży 🙂

  2. Odpowiedz

    Hej, czy żeby zostać wpuszczonym do parku trzeba mieć koniecznie rezerwacje na wszystkie noce, czy wystarczy np. rezerwacja na 2 noce? Dzięki za odpowiedź 🙂

    • Odpowiedz

      Cześć! Teoretycznie trzeba mieć rezerwacje na wszystkie noce. Przeszperaliśmy sporo for i grup dyskusyjnych w jęz. angielskim i ludzie pisali, że sprawdzano ich rezerwacje na każdą noc. W naszym przypadku padło tylko pytanie, czy je mamy.

      • Odpowiedz

        Ok, dzięki za odpowiedź 🙂 Jakoś zaskoczyło mnie to wszystko, bo wcześniejsze relacje nie uwzględniały organizacji tych noclegów, a nie ma już miejsc, więc muszę się wykazać kreatywnością w organizacji tego 😉

        • Odpowiedz

          Ten przepis wprowadzony został dopiero w 2016 roku… My tez niestety stanęliśmy przed tym wyzwaniem. Powodzenia i trzymamy kciuki za kreatywność!

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cześć! Widzimy, że przebywasz na naszej stronie już od jakiegoś czasu.
Mamy nadzieję, że zawarte na niej treści przypadły Ci do gustu. Polub nasz profil na fb,
aby być na bieżąco z górami i podróżami ;) Zapraszamy!