Spisz Północny to jeden z tych zakątków Słowacji, które wciąż pozostają poza głównym szlakiem turystycznym – i właśnie w tym tkwi jego największy urok. Położony tuż przy polskiej granicy region przez wieki znajdował się na styku różnych kultur i wpływów: polskich, węgierskich oraz habsburskich. Dziś ta wyjątkowa historia widoczna jest w zamkach, uzdrowiskach, miasteczkach i krajobrazie pełnym górskich szlaków. Jeśli szukasz miejsca na Słowacji, które pozwala odkrywać mniej znane oblicze tego kraju, Spisz Północny zdecydowanie warto wpisać na swoją mapę podróży.
Czym jest Północny Spisz?
Najpierw krótka lekcja geografii i dawnych dziejów. Spisz Północny (słow. Severný Spiš) to historyczny i geograficzny region w północnej części Słowacji, bezpośrednio graniczący z Polską. Obejmuje tereny Zamagurza, rozciągając się wzdłuż Pienin i Magury Spiskiej oraz w dolinie Popradu i jego dopływów. Za jego centrum uznaje się Starą Lubownię – miasto, które przez wieki pełniło funkcję strażnicy pogranicza polsko-węgierskiego.
Jego dzieje przez stulecia były wyjątkowo burzliwe. Obszar wchodził w skład Królestwa Węgier, a w 1412 roku król Zygmunt Luksemburski zastawił 13 spiskich miast Polsce – zastaw, który trwał ponad trzy wieki. Ten długi okres polskiej administracji odcisnął trwały ślad na kulturze i tożsamości regionu. Obok Polaków i Węgrów zamieszkiwali go Słowacy, Niemcy (zwani Sasami Spiskimi), Żydzi oraz Rusini, tworząc przez stulecia mozaikę języków, religii i tradycji, która do dziś widoczna jest w architekturze i lokalnych obyczajach.
Choć Spisz Północny zajmuje stosunkowo niewielki obszar, oferuje wiele atrakcji: średniowieczne zamki, historyczne miasteczka, uzdrowiska oraz górskie szlaki z widokami na Pieniny i Magurę Spiską. To kierunek, który łączy bogatą historię z różnorodnym krajobrazem na stosunkowo małej przestrzeni.

Jak dotrzeć na Spisz Północny z Polski?
Dla mieszkańców południowej Polski – szczególnie Krakowa, Nowego Sącza czy Zakopanego – Spisz Północny to kierunek łatwo dostępny nawet na krótki weekendowy wyjazd. Do Starej Lubowni, jednego z najważniejszych miast regionu, z Nowego Sącza można dotrzeć w mniej niż godzinę samochodem. Z Krakowa podróż zajmuje zwykle około 2,5 godziny, w zależności od wybranej trasy i przejścia granicznego.
Najdogodniejszy dojazd z Krakowa prowadzi przez Nowy Targ i przejście graniczne w Niedzicy (Łysa nad Dunajcem – Červený Kláštor), które jest najczęściej wybieranym wariantem przy wyjazdach w stronę Spisza i Pienin. I już sama droga jest szalenie przyjemna – zwłaszcza słowacki odcinek między Červeným Kláštorom a Hniezdnem, który zachwyca widokami, spokojem i tym charakterystycznym klimatem spiskich miejscowości.
Alternatywnie można skorzystać z przejazdu przez Piwniczną-Zdrój- Mniszek nad Popradem, szczególnie wygodnego dla osób jadących z rejonu Nowego Sącza. Do zachodniej części regionu prowadzi natomiast trasa przez Chyżne i Orawę, a przy planowaniu wycieczki w okolice Tatr Bielskich dobrym wyborem będzie przejazd przez Łysą Polanę.
Na miejscu obowiązuje euro. Warto mieć przy sobie trochę gotówki – szczególnie przy odwiedzaniu mniejszych atrakcji, parkingów czy lokalnych punktów usługowych, gdzie płatność kartą nie zawsze jest dostępna. Koszty pobytu często wypadają korzystniej niż po polskiej stronie granicy, co jest szczególnie odczuwalne w cenach biletów wstępu, opłatach parkingowych oraz rachunkach w lokalnych restauracjach.

Atrakcje Północnego Spiszu
Północny Spisz kryje w sobie miejsca, które zachwycą zarówno miłośników historii, jak i aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Oto co warto zobaczyć w tej malowniczej części Słowacji, leżącej zaledwie rzut beretem od polskiej granicy.
Veterný vrch – widokowy zawrót głowy nad Spiszem
Jeśli szukasz punktu widokowego, który zapiera dech w piersiach, a nie wymaga ani tatrzańskiej kondycji, ani wielogodzinnego marszu – Veterný vrch jest właśnie dla ciebie. Szczyt leży w paśmie Magury Spiskiej i mierzy dokładnie 1111 metrów nad poziomem morza, a ta wdzięczna cyfra to tylko jedna z jego atrakcji.
Przez długi czas szczyt porastał gęsty las, który zasłaniał widoki ze wszystkich stron. Wszystko zmieniły katastrofalne wichury w 2004 roku, które dosłownie ogołociły partie szczytowe z drzew. Dzięki czemu z wierzchołka roztacza się panorama 360 stopni na niemal wszystkie ważniejsze pasma Karpat – Tatry Wysokie, Tatry Bielskie, Pieniny z charakterystyczną sylwetką Trzech Koron, Gorce, Beskid Wyspowy i Sądecki, Babią Górę (odległą o ponad 70 km!) oraz po słowackiej stronie Góry Lewockie i Niżne Tatry. W dobrych warunkach atmosferycznych widoczność sięga naprawdę daleko. Na szczycie czekają: metalowa tarcza z wygrawerowanymi nazwami okolicznych szczytów, drewniana rzeźba niedźwiedzia trzymającego słowacką flagę oraz zeszyt wpisów dla wędrowców.
Jak tam dotrzeć? Na szczyt prowadzi kilka szlaków, jednak tym najpopularniejszym jest pętla z uzdrowiska Vyšné Ružbachy (Drużbaki Wyżne).



Drużbaki Wyżne (Vyšné Ružbachy) – uzdrowisko z trawertynowym jeziorem
Drużbaki Wyżne (Vyšné Ružbachy) to miejscowość uzdrowiskowa, która słynie z jednej z najbardziej niezwykłych atrakcji przyrodniczych w Europie Środkowej — naturalnego jeziora trawertynowego zwanego Kraterem (słow. Kráter). Wbrew nazwie nie ma ono nic wspólnego z wulkanem ani meteorytami. Powstało w wyniku wielowiekowego osadzania się węglanu wapnia z wypływających na powierzchnię wód mineralnych. Proces ten uformował charakterystyczny biały pierścień trawertynowy o wysokości około metra, otaczający okrągłe jeziorko o średnicy około 20 metrów i głębokości sięgającej 3 metrów.
Historia uzdrowiska sięga co najmniej XIV wieku, kiedy miejscowe źródła mineralne zaczęto wykorzystywać w celach leczniczych. W kolejnych stuleciach rozwijało się ono jako popularny kurort odwiedzany przez szlachtę polską i węgierską. W XIX wieku majątek trafił w ręce hrabiego Zamoyskiego, który nadał mu bardziej reprezentacyjny, europejski charakter.



Dziś w Drużbakach Wyżnych funkcjonują sanatoria i ośrodki SPA specjalizujące się m.in. w leczeniu chorób układu krążenia, nadciśnienia i schorzeń neurologicznych. Warto też przespacerować się po parku zdrojowym, gdzie zachowały się eleganckie budynki z przełomu XIX i XX wieku, częściowo utrzymane w drewnianej, regionalnej stylistyce. Jednym z ciekawszych obiektów jest tzw. Biały Dom.
Szczególną atrakcją uzdrowiska jest również Sympozjum Rzeźbiarskie – plenerowa galeria ponad 100 rzeźb z trawertynu, stworzonych przez artystów z kilkunastu krajów. Dzieła te, inspirowane lokalnym krajobrazem i atmosferą uzdrowiska, naturalnie wpisują się w przestrzeń parku. Tradycja sympozjum sięga 1964 roku, co czyni je jednym z najstarszych tego typu wydarzeń artystycznych w Europie.
Okolica uzdrowiska stanowi także dobry punkt startowy na wspomniany Veterný vrch, popularny cel krótkich wędrówek w regionie. Połączenie spaceru na szczyt z wizytą w uzdrowisku tworzy jeden z ciekawszych pomysłów na jednodniową wycieczkę po Spiszu Północnym.



Zamek Lubowniański i skansen – historia Polski na słowackim wzgórzu
Na wapiennym wzgórzu górującym nad Starą Lubownią wznosi się Zamek Lubowniański (słow. Ľubovniansky hrad). Ta średniowieczna twierdza należy do najlepiej zachowanych i najciekawszych zamków na Słowacji, a jej historia przez wieki była mocno związana z Polską.
Warownia została wzniesiona z rozkazu króla węgierskiego jako element ochrony ważnego szlaku handlowego prowadzącego do Polski. Zamek szybko stał się jednym z kluczowych punktów strategicznych regionu. W jego murach doszło do podpisania tzw. traktatu zamkowego między Zygmuntem Luksemburskim a Władysławem Jagiełłą, na mocy którego Polska otrzymała w zastaw 13 miast spiskich. W kolejnych wiekach zamek pełnił funkcję siedziby polskich starostów i to tutaj Jerzy Lubomirski ukrył polskie klejnoty koronacyjne, chroniąc je przed szwedzkim potopem.



Zamek, który dziś możemy oglądać, jest efektem kilku stuleci rozbudowy. Najstarsza gotycka warownia z czasem została wzbogacona o renesansowy pałac zaprojektowany przez włoskich architektów, a później także o wczesnobarokową część z kaplicą i systemem bastionów obronnych. Warto wdrapać się na zamkową wieżę, która oferuje piękną panoramę na dolinę Popradu oraz Tatry. Spostrzegawcze oczy dojrzą również zerkające zza horyzontu Trzy Korony. W barokowym pałacu znajduje się ekspozycja wnętrz historycznych z wyposażeniem z różnych epok. Osobna część wystawy poświęcona jest rodzinie Zamoyskich – ostatnim prywatnym właścicielom zamku do 1945 roku.




Bezpośrednio pod murami zamku rozciąga się skansen – muzeum budownictwa ludowego Spisza i Szarysza. Na jego terenie zgromadzono ponad 25 obiektów, w tym tradycyjne domy, stodoły, spichlerze, kuźnię oraz młyn wodny. Szczególne wrażenie robi drewniany kościół greckokatolicki pw. św. Michała Archanioła z Matysowej, przeniesiony w całości i będący jednym z najcenniejszych obiektów ekspozycji.
👉 Godziny otwarcia i ceny biletów różnią się w zależności od sezonu – latem obiekt jest zwykle czynny w godzinach 9:00–18:00, zimą krócej. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie zamku. Wstęp jest stosunkowo niedrogi (~10 €), a materiały informacyjne dostępne są również w języku polskim. Zwiedzanie całego kompleksu trwa średnio 2/3 godziny.




Dom Mieszczanina w Starej Lubowni – życie dawnych mieszczan
Po zwiedzaniu zamku warto zejść do centrum Starej Lubowni i zajrzeć na historyczny Rynek św. Mikołaja. Otaczają go renesansowe i barokowe kamienice mieszczańskie, a jedną z najciekawszych jest Dom Lubowniańskiego Mieszczanina (nr 21), w którym mieści się również informacja turystyczna.
Kamienica pochodzi z XVIII wieku, choć została wzniesiona na starszych fundamentach. Uwagę zwraca niemal w całości zachowana oryginalna fasada w stylu Ludwika XVI. oraz późnorenesansowy portal z łacińskim napisem przypominającym o wielkim pożarze miasta z 1639 roku.



Wnętrza domu pozwalają przenieść się do realiów życia średniozamożnej rodziny mieszczańskiej w XIX wieku. Zachowane wyposażenie z epoki obejmuje m.in. czarną kuchnię z oryginalnymi sprzętami, gabinet mieszczanina, salon, sypialnię oraz piwnice z warsztatem farbiarza. Szczególnie interesująca jest tradycyjna technika modrotłoczenia – metoda zdobienia tkanin poprzez drukowanie wzorów na materiale. Zwiedzanie uzupełniają dawne fotografie przedstawiające mieszkańców Lubowni oraz wygląd miejskich ulic sprzed lat.
Spacerując dalej po Rynku, warto zatrzymać się przy kościele św. Mikołaja, którego historia sięga XIII wieku. W jego wnętrzu zachowały się cenne elementy wyposażenia, m.in. późnogotycka kamienna chrzcielnica, późnogotyckie płyty nagrobne z piaskowca i czerwonego marmuru oraz barokowy ołtarz.
Kolejnym ciekawym punktem jest Renesansowy Dom Prowincjalny z charakterystycznymi arkadami. Budynek był dawniej siedzibą zarządcy miast spiskich oddanych Polsce w zastaw i do dziś przypomina o wyjątkowej historii regionu, który przez wieki znajdował się na styku wpływów polskich i węgierskich.




Victoria’s Gardens – Ogrody Wiktorii, labirynt i Diabelska Skała
W Starej Lubowni znajduje się jeszcze jedna atrakcja, przy której można łatwo stracić więcej czasu, niż się planowało – są to Ogrody Wiktorii (Viktoriine Záhrady), gdzie ukryty jest jeden z największych labiryntów w tej części Europy. Wejść jest tutaj prosto, ale znalezienie drogi powrotnej to już zupełnie inna historia. Na śmiałków czeka ponad 3 kilometry ścieżek, a żywopłoty sięgające 2 metrów wysokości skutecznie utrudniają orientację.
Labirynt podzielono na dziewięć sekcji, z których każdą opiekuje się Mistrz Labiryntu. To postacie inspirowane lokalnymi podaniami, które poprzez krótkie zadania prowadzą zwiedzających przez kolejne etapy trasy. W centrum ogrodu wznosi się wieża widokowa zwana Diabelską Skałą. To symboliczne nawiązanie do legendy o diable, który miał rzucić głazem w Zamek Lubowniański. Wieża nie jest wysoka, ale można dojrzeć zamek. Co ciekawe, cały koncept labiryntu częściowo inspirowany jest podobnymi atrakcjami, znanymi również z Polski.




Artykuł powstał we współpracy z Regionem Severný Spiš Pieniny
Drogi Czytelniku,
Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂




Comments are closed.