Bartne – miejsce na końcu świata, które warto poznać
Jest takie miejsce w Beskidzie Niskim, gdzie możesz poczuć się jak na końcu świata. To Bartne – dawna łemkowska wieś położona wzdłuż potoku Bartnianka. A na końcu wsi znajduje się niezwykle klimatyczne schronisko – Bacówka PTTK w Bartnem.
Aby tu dotrzeć, należy kierować się w stronę Gorlic i dalej, na drogę 977 w kierunku przejścia granicznego w Koniecznej. W Ropicy Górnej, odbijamy w kierunku Bartnego. Drogę wskazują nam także znaki Szlaku Architektury Drewnianej – cerkwie w Bartnem i Bodakach. Do „końca świata” zostało nam 18 km. W miejscowości Bodaki, po drodze do Bartnego, znajduje się wspomniana już Cerkiew prawosławna św. Dymitra, leżąca na Szlaku Architektury Drewnianej. Świątynię zbudowano w latach 30’ XIX wieku. Warto zatrzymać się tu na chwilę i przeczytać kilka ciekawostek na tablicy edukacyjnej tuż przy cerkwi. Cerkiew jest do dziś wykorzystywana przez okoliczną ludność.
Przejeżdżając pomiędzy domami obecnego Bartnego, ciężko jest sobie wyobrazić, że o miejscowości tej wzmiankowano już w XVII wieku. Osada założona została przez kamieniarzy z Jasionki, który na stokach Magurycza pozyskiwali piaskowiec. Uznawana była za miejsce ukryte, położone daleko w górach. Jedna z teorii głosi, iż nazwa miejscowości pochodzi od bartnictwa, inna, że od boru – lasu. W XIX wieku Bartne stało się sławne za sprawą warsztatów kamieniarskich. Tworzono tu krzyże przydrożne, nagrobki oraz inne kamienne przedmioty z życia codziennego. Trafiały one do odległych miejscowości. Najdalej „podróżowało” koło młyńskie, wykute w Bartnem w 1905 roku, które odnaleziono aż w Bydgoszczy. Przed wojną w Bartnem było 176 numerów domów. Jednak zamieszkującą je ludność rusińską wysiedlono w 1947 w ramach akcji Wisła. W drugiej połowie lat 50’ część z gospodarzy mogła wrócić z powrotem.




Rezerwat Kornuty na Magurze Wątkowskiej
W sąsiedztwie Bartnego, na Magurze Wątkowskiej znajduje się bardzo ciekawy rezerwat przyrody nieożywionej – Kornuty. Jest to najstarszy rezerwat w Beskidzie Niskim, założony w 1953 roku. Ochroną objęto tu liczne głazowiska, skalne ostańce, które przyjmują fantazyjne formy ambon, baszt, maczug. Wiele z nich ma też swoje nazwy, m.in. Zbój Sypko, Babka, Okap, Ryba. Zbudowane są one z gruboławicowego piaskowca magurskiego. W stokach Magury Wątkowskiej znajdują się także jaskinie szczelinowe, niewielkie, ale wyjątkiem od tej reguły jest Jaskinia Mroczna. Długość jej korytarzy to niemal 200 m, a głębokość to 15,5 metra. Związana jest z nią legenda o zbóju Sypce z Męciny, który miał ukrywać w niej skarby. Obecnie zimują w niej nietoperze. Nie jest dostępna dla osób niedoświadczonych.
Aby dotrzeć do Rezerwatu Kornuty, należy kierować się z centrum Bartnego żółtym i zielonym szlakiem w kierunku Magury Wątkowskiej (2,7 km; 1:31 h, 350 m przewyższenia). Jako ciekawostkę warto wspomnieć, iż w Kornutach do końca lat 90’ XX wieku znajdowało się stanowisko kosodrzewiny. Naukowcy przyjęli, że stanowisko to było reliktem z epoki lodowcowej.

Cerkiew Świętych Kosmy i Damiana w Bartnem
Grekokatolicką Cerkiew Bartnem wzniesiono w 1842 roku. Dziś pełni jedynie funkcję muzealną. Znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej. Jest to cerkiew o konstrukcji zrębowej, trzójdzielnej. Przez zawirowania historyczne, wyposażenie świątyni jest niekompletne. Ikonostas pochodzi z XVIII wieku, a najstarsze ikony zostały namalowane nawet 200 lat wcześniej. W przy cerkiewnym spichrzu znajduje się niewielka ekspozycja historii kamieniarstwa. Nagrobki na cmentarzu wykonane zostały przez lokalnych kamieniarzy.

Bacówka PTTK w Bartnem
Na samym końcu Bartnego, w miejscu, gdzie naprawdę kończy się droga znajdziemy Bacówkę PTTK w Bartnem, o charakterystycznym wyglądzie. Jest to jedna z tzw. Bacówek Moskały. Edward Moskała był wielkim popularyzatorem turystyki. Za jego pomysłem w latach 70’ i 80’ XX wieku powstało kilkanaście bacówek w polskich górach. Miały być to miejsca schronienia dla turystów, jednakże bez udogodnień typowych dla schronisk.
W bacówce wielokrotnie przebywał Wojciech Bellon, lider zespołu Wolna Grupa Bukowina. Jej piękne położenie i klimat były idealnym miejscem do szukania natchnienia. Podobnie czynił Jerzy Harasymowicz w Bacówce PTTK pod Małą Rawką. A przez lata Bartne inspirowało nie tylko Bellona:



„Bartne” sł. i muz. B. Diduch i M. Czyżykiewicz
Na zachodzie jeszcze słońce się toczy
I butelka na ławę rzuca cień
Wojtek Bellon zagląda mi w oczy
W Bartnem nad bacówką wstaje dzień
Mówią mi że gdy gram jego songi,
Głos mi drży do snu płyn a łzy
Wojtek przez głośnik Cześka sławi
Jego pieśni ponad góry niosą mgły
Utonęły w zieleni gór i w puchu nieba
W morzu liści i w zielonym swetrze traw
Moja pamięć, moje myśli niezbadane
Zaklęte w melodii ruskich chat
Gdzieś na krańcu świata, gdzie nie widać piekieł
Tylko niebo na ikonach srebrem lśni
Święty spokój ofiaruje nam Mikołaj
Święty spokój w jego skośnych oczach tkwi…
Ref:
Dobry Pan mnie wiedzie wyboistą drogą
Dobry Pan życzenia moje zna
W górach myśli poszybują ku pradawnym bogom
A w kopułach cerkwi wieczność trwa
Na tej drodze różne słowa już padały
Słowa złe i dobre, miłość szła i gniew
Tylko buki w górach niewzruszone stoją
Jakby chciały się do nieba wznieść
Nikt nie spieszy się, nie zżyma, nie złorzeczy
Życie musi mieć swój smak i stały takt
Wprawdzie życia tutaj nie da się zaprzeczyć
Każde słowo znaczy to co znaczyć ma
Nie ma miejsca na spojrzenia ukradkowe
Tutaj ludziom musisz patrzeć prosto w twarz
Tutaj serce na wszystko masz gotowe
Tu na szczytach blisko nieba wiecznie trwasz



Materiał powstał dla Województwa Małopolskiego we współpracy z Małopolską Organizacją Turystyczną
Obserwuj nas i bądź z nami na bieżąco!
Drogi Czytelniku,
Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂




1 Comment
W Batrnem akurat jeszcze nie byłem ale odkrywam okazyjnie mniej oczywiste zakątki małopolski czy podkarpacia i powiem szczerze, że jest klimat! Szczególnie zdumiony jestem jak wiele tam cerkwii. Niemal w każdej wiosce. Podobała też mi się zagroda maziarska w Łosiu i jej historia. Trochę rozumiem tych co tracą serce w tamtej krainie..