Hala Gąsienicowa
oraz Czarny Staw Gąsienicowy

Czas: 5h 02 min, Dystans: 12,2 km, Przewyższenie: 798 m

Hala Gąsienicowa to bez wątpienia jeden z najpiękniejszych tatrzańskich zakątków. I nie ma znaczenia w jakim czasie przybędziecie do tej krainy magii. Zarówno podczas cudnej jesieni, magicznej wiosny, czy białej zimy zakochacie się na zabój. A widok otwierający dolinę będzie Wam się śnił co noc. Nawet jeśli nie macie w planach wspinaczki po ścianach Kościelca, czy szturmowania Orlej Perci, to i chodźcie chociażby nad Czarny Staw. Nie będziecie żałować!

Trudności? Idealny szlak na początek znajomości z Tatrami. Nie ma tutaj ekspozycji, brak drabinek i łańcuchów, a do tego jest przecudnie pięknie! Jeśli odwiedziliście już Doliny Chochołowską czy Kościeliską, to czas na coś bliżej serca gór!

Hala Gąsienicowa szlaki

Aby dotrzeć do celu macie do wyboru trzy możliwości. Dwie z nich mają swój początek w Kuźnicach, dzięki czemu bardzo łatwo można złożyć przyjemną pętle. Trzecia droga prowadzi z Brzezin. Wszystkie trasy są proste, zajmują ok 2h i nie stwarzają żadnych kłopotów nawet początkującym góroholikom. Jednak przeczytajcie uważnie poniższe podpunkty 😊

  • Wariant nr 1 oraz 2 – start w Kuźnicach – czyli spacer albo przez Boczań (niebieski szlak) albo Doliną Jaworzynki (żółty szlak). Obie wersje mają wspólny początek i wspólny koniec. Co więcej, zajmują tyle samo czasu. Wierzymy, że nie raz, nie dwa wybierzecie się na spacer na Halę, więc sami przetestujecie, którędy się Wam lepiej spaceruje. Jednak gdybyśmy mieli coś zasugerować, to wariant przez Boczań jako podejście jest dużo bardziej przyjazny. Szlak cały czas powoli nabiera wysokości, ale nie nazbyt nachalnie. Natomiast trasa przez Jaworzynkę, wręcz przeciwnie. Długo, długo nic, szlak wiedzie przyjemnie dnem doliny, by nagle wystrzelić z całą mocą pionowo do góry. Dlatego ten wariant zostawcie sobie na powrót. Co ciekawe, jesienią roku 1952 szlak prowadzący przez Boczań wkomponowano w turystyczny Szlak Lenina (Zakopane -> Dolina Gąsienicowa -> Morskie Oko -> Poronin).
  • Wariant nr 3 jest to szlak z Brzezin, który biegnie po drodze dojazdowej do schroniska. Przejście do celu zajmuje 2h jednak z całego serca odradzamy ten spacer. Raz popełniliśmy ten błąd i nigdy więcej. Droga na większej części jest wyłożona kamieniami na kształt kocich łbów, które masakrują stopy. Po stokroć nie. Serio, jedzcie do Kuźnic.
Hala Gąsienicowa

Dojazd do Kuźnic oraz Parking

Jeśli przybyliście samochodem do Zakopanego, to rozsądnie pozostawić to auto na parkingu w okolicach Ronda JP II (dla ułatwienia nawigacji, parking znajduje się nieopodal skoczni). Stąd do przespacerowania pozostaje 2 km, co wedle szlakówek zajmuje turystom do 40 min. Natomiast jeśli opieracie swoje wojaże na komunikacji publicznej, to z okolic dworca PKP kursują busy do samych Kuźnic. Co ważne, busy te przejeżdżają przez wspomniane rondo, dzięki czemu, jeśli zostawiliście przy nim samochód, to możecie sobie odpuścić spacer chodnikiem i podjechać aż pod same kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego.  Znajduje się tutaj spory węzeł szlaków oraz kolejka na Kasprowy Wierch.

Kuźnice – Boczań – Hala Gąsienicowa

Czas: 2h 15 min Dystans: 4,7 km, Przewyższenie: 566 m

Na pierwszym zdjęciu poniżej widać mostek i zaraz za nim kasy TPN. W prawo, odbija żółty szlak przez Jaworzynkę, natomiast w lewo niebieski przez Boczań. Oba szlaki łączą się na Przełęczy Pod Kopami, a przejście ich zajmuje tyle samo czasu. Jednak tak jak wspominaliśmy, większość turystów preferuje podchodzenie niebieskim, który systematycznie wznosi się na całej długości, aniżeli spacer dnem Doliny Jaworzynka z finalnym ostrym podejściem. Dlatego żółtym polecamy wrócić.

Dobra wiadomość na początek – szlak przeszedł remont i nie straszy już kocimi łbami, które szczególnie po deszczu sprawiały sporo trudności. Teraz jest super komfortowo! Przez pierwszy kwadrans towarzyszą zielone znaczniki, które docelowo prowadzą na przecudny Nosal. Na ostrym wirażu, niebieskie szlakówki jednak odrywają się od zielonych i stromo prowadzą na Boczań, który jest niewielkim wzniesieniem w reglowej części Tatr Zachodnich (tak, cały czas jesteśmy w części zachodniej Tatr). Boczań poznacie po dość charakterystycznym, ostrym zakręcie w lewo. Dodatkowo na wirażu, z pomiędzy świerków, przebijać się będę pierwsze widoki z Giewontem na czele. Jeszcze dwa kwadranse i opuścicie las, teraz szlak wiedzie przez Skupniów Upłaz. Widoki są jeszcze mało tatrzańskie, ale to kwestia cierpliwości i kilkunastu minut podejścia. Minut, które pozwolą dotrzeć do punktu łącznikowego z żółtym szlakiem z Jaworzynki. I wtedy będzie czekać najlepsze i najpiękniejsze!

hala gąsienicowa
hala gąsienicowa

Z przełęczy, szeroka ścieżka wiedzie do celu, a na jej horyzoncie początkowo nieśmiało zaczynają wyrastać tatrzańskie giganty! To chyba nasz jeden z najbardziej lubianych odcinków w górach, którego ukoronowaniem jest widok otwierający się na Dolinę Gąsienicową! Jest po stokroć cudowny! Jest piramidalny Kościelec, jest Orla i Świnica też się uśmiecha. Szlak powoli schodzi do doliny, ścieżka mija słynną Betlejemkę i dociera do rozwidlenia. Szlaki krzyżują się tutaj i przecinają. Opcji jest bez liku, ale najczęściej wybierane jest zejście do Schroniska Murowaniec.

hala gąsienicowa
hala gąsienicowa

Dolina Gąsienicowa

Dolina Gąsienicowa zwana była niegdyś Dolina Gąsienicowych Stawów i stanowi górne piętro Doliny Suchej Wody Gąsienicowej. Niegdyś wypasana, stad liczne szałasy pasterskie. Sama jej nazwa pochodzi od dawnych właścicieli z XVII wieku, którzy nosili nazwisko Gąsienica. Co ciekawe, później na mapach figuruje jako Dolina Siedmiu Stawów, choć jest ich tutaj zdecydowanie więcej. Odnajdziecie tu sporo zabudowań, na czele z powstałym w latach 1921-25 Schroniskiem Murowaniec. Stoi też wspomniana już Betlejemka, czyli baza szkoleniowa taterników, leśniczówka TPN „Księżówka” oraz choćby meteorologiczna stacja pomiarowa PAN i kilka szałasów pasterskich. Dolina Gąsienicowa rozdziela na dwie odnogi grań Kościelców. Podział tem jest dobrze widoczny ze szlaku na Kościelec, co przedstawia zdjęcie poniżej 😊

  • I tak po wschodniej części odnajdziecie Dolinę Czarną Gąsienicową. To w tej części znajduje się Schronisko Murowaniec oraz Czarny Staw Gąsienicowy oraz nieco wyżej Zmarzły Staw.
  • Natomiast po zachodniej stronie grani znajduje się Dolina Zielona Gąsienicowa wraz z pakietem aż 19 stawów. Ma ona dodatkowo jedną odnogę, czyli Dolinę Suchą Stawiańską, zwaną Kotłem Kasprowym lub Gąsienicowym.
hala gąsienicowa

Szlaki z Hali Gąsienicowej

Dla osób, które traktują Dolinę Gąsienicową jedynie jako przystanek podczas dnia pełnego wrażeń, otwierają się poniższe fascynujące opcje wędrówki. Pamiętajcie tylko, że większość szlaków jest technicznie trudna i wymagająca.

  • Kasprowy Wierch – w zasadzie jedna z najłatwiejszych opcji, która oferuje fantastyczne widoki. Na szczyt czeka Was nieco ponad 100 minut wędrówki. A dalej? W zależności od sił i fantazji, możecie zejść do Kuźnic zielonym (2h 15min) lub pognać w stronę Czerwonych Wierchów.
  • Spacer na Liliowe oraz Beskid – trochę bardziej rozbudowana wersja poprzedniej wycieczki. Nieco dłuższa, bo dodatkowo trzeba liczyć 20 min. Jednak jest się bliżej granitowych gór, bo przecież Przełęcz Liliowe to granica pomiędzy Tatrami Wysokimi a Zachodnimi 😊.
  • Świnica – to już prawdziwa wspinaczka okraszona łańcuchami. Na szczyt spod schroniska trzeba liczyć 3h. Trasa, tak jak pozostałe, dedykowana jest osobom bardziej zaprawionym w tatrzańsko granitowych bojach.
  • Kościelec – ach, och, po stokroć warty grzechu! Co prawda nie ma tutaj sztucznych ułatwień, ale gdzieniegdzie trzeba się podciągnąć i wdrapać. Sprawdźcie w naszym wpisie, czy taka wspinaczka Wam odpowiada. Na szczyt spod schroniska macie 2h.
  • Kierunek Orla Perć – w zasadzie wszystkie szlaki będą wymagające. Bez różnicy, czy pognacie na Zawrat, Kozią Przełęcz, czy Granaty, pamiętajcie, że jest trudno i przepaściście. Bądźcie przygotowani na takie przeciwności 😉.
  • Gęsia Szyjka – W zasadzie najłatwiejsza opcja oferująca piękne widoki. Tylko 2,5 h i w raczej występuje tutaj najmniejszy ruch na szlaku, porównując z powyższymi.
hala gąsienicowa

Hala Gąsienicowa – Czarny Staw Gąsienicowy

Czas: 38 min, Dystans: 1,6 km, Przewyższenie: 147 m

W schronisku warto przystanąć w drodze powrotnej, a teraz czym prędzej udać się nad piękny Staw. To nieco ponad 30 min niezbyt wymagającego spaceru. Szlak i tutaj wiedzie szerokim chodnikiem pomiędzy rzednącą kosodrzewiną. Gdy szlak będzie trawersował zbocza Małego Kościelca, warto spojrzeć w dół, gdzie sprawne oko dostrzeże pomnik ku pamięci Mieczysława Karłowicza, który zginął w tym miejscu przysypany lawiną podczas wycieczki narciarsko-fotograficznej. Na głazie zwany Kamieniem lub Wantą Karłowicza została umieszczona swastyka, która była popularnym na Podhalu krzyżykiem niespodzianym – znakiem szczęścia. Dodatkowo widnieje tutaj napis: Non omnis moriar (nie wszystek umrę). Do brzegów Stawu pozostało raptem 20 minut. Jedyna trudność to nieznaczna wspinaczka na skalny próg polodowcowy. I czy nie jest tu cudnie????

hala gąsienicowa

Czarny Staw Gąsienicowy

Czarny Staw Gąsienicowy to bez wątpienia wisienka na torcie dzisiejszej wycieczki. Jest największym stawem Doliny Gąsienicowej i może poszczycić się 18 ha powierzchni oraz 51 m głębokości. Jednak to nie parametry akwenu, a otoczenie sprawia, że turyści przybywają tu tak licznie. Odbijające się w czarnej tafli jeziora szczyty Orlej Perci przyciągają wzrok jak magnes. No właśnie czarnej, dzięki obecności w wodzie sinic, które wprowadzają taki pigment. I stąd nazwa 😊 Nad brzegiem woła o przestrzeganie tabliczka mówiąca o niedokarmieniu kaczek. A w wodzie obok nich przemykają pstrągi sztucznie tutaj introdukowane niemal 150 lat temu. Szczególnie cudnie tutaj bywa wczesnym porankiem ,gdy staw możemy zachłannie zagarnąć tylko dla siebie! Staw miał sporo szczęścia, gdyż udało się ukrócić zapędy stworzenia na jego wysepce mauzoleum Słowackiego, czy też hotelu, który miał stanąć w miejscu małego schronu dla turystów.

Powrót przez Dolinę Jaworzynki

Czas: 2h 16 min, Dystans: 6 km, Przewyższenie: 93 m

Gdy już nacieszycie oczy i wybije godzina powrotu, to po 30 minutach dotrzecie do Schroniska Murowaniec. W sezonie jest tutaj tłoczno i gwarno. Szczególnie dużą popularnością cieszą się ławy przed schroniskiem. Stąd czeka na Was najtrudniejszy odcinek. Niby powrót z gór, a trzeba tutaj jeszcze wyszarpać 60 metrów w pionie. Niby nic takiego, ale widoki za plecami mocno torpedują wysiłki turystów. Do Przełęczy Między Kopami wracacie znanym już odcinkiem. Tutaj dopiero, na rozwidleniu, wybierzcie żółte znaczniki prowadzące w lewo. Nieco szutru, a po drodze czeka na Was kilka punktów widokowych. Z przymrużeniem oka możemy powiedzieć, że kolana zawsze tutaj dziękują nam, że o poranku wybraliśmy wariant przez Boczań. Gdy zejdziecie na dno doliny (ostry zakręt w lewo + ławeczka), szlak przez kolejne trzy kwadranse leniwie wiedzie przyjemną ścieżką. Pod koniec trasy odnajdziecie kilka drewnianych szałasów pasterskich.

Hala Gąsienicowa informacje praktyczne

  • Wejście do TPN’u jest płatne (5 pln normalny) – cennik tutaj
  • Samochód możecie zostawić w okolicach Ronda JP II (35 min spaceru do szlaku) lub bus z Ronda
  • Busy kursują z okolic Dworca PKP przez Rondo
  • Wygodniej podchodzi się przez Boczań
  • Za to unikajcie szlaku z Brzezin, inaczej kocie łby zapamiętacie na lata
  • Hala Gąsienicowa do cudne miejsce!
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:2    Średnia:5/5]

Write A Comment