Blog podróżniczy - piszemy o górach i turystyce

Jak Ubrać Dziecko w Góry?

Tekst ten będzie o ubraniach dla dzieci, które same po górach jeszcze nie chodzą, tylko przez zdecydowaną większość czasu są noszone w chustach i nosidłach. Tak, jak do tej pory nasz Radek. Dzieciaki zazwyczaj wtedy niewiele się ruszają i najważniejsze powinno być to, by nie ubrać ich za ciepło, żeby się nie przegrzały. Reszty dopowiadać chyba nie trzeba 😉 Chcemy podzielić się z Wami naszymi patentami na przyjemną wędrówkę! Jest to jeden z kilku artykułów z cyklu o dzieciach w górach, jaki znajdziecie u nas na stronie. Zapraszamy!

Ubranie dla Dziecka do Nosidła w Góry

Jak Ubrać Dziecko w Góry? Odpowiedź  oczywiście nie jest jednoznaczna,  jak się spodziewacie, bo zależy od wieku dziecka i pory roku 😉 Od samego początku nie mieliśmy żadnych dylematów, gdyż jesteśmy całym sercem #teamwełna i wełniane ubrania darzymy nieposkromioną miłością, przede wszystkim w górach. Mówiąc wełna, pierwsze skojarzenie, jakie się Wam nasuwa to zapewne stary, gryzący sweterek od babci. Otóż nie! Ubrania z wełny, najczęściej z wełny merynosów (taka rasa owiec), nie gryzą nic a nic, są mięciutkie, jak przysłowiowa kaczuszka i można je zakładać dziecku już od urodzenia.

Dlaczego wełna? Tak w skrócie – wełniane ubrania mają właściwości termoizolacyjne, dziecko się w nich nie przegrzeje, ani nie spoci, a o to nam przecież chodzi 😉 Więcej o wełnianych ubraniach i ich właściwościach możecie przeczytać w jednym z naszych gościnnych tekstów. Z naszym Radkiem chodzimy po górach we wszystkie pory roku i właśnie jako pierwszą warstwę, jemu, jaki sobie, zakładamy właśnie ubrania z merynosów.

Jak Ubrać Dziecko w Góry

Warstwy, Warstwy i Cebulka

Jeśli zaczniecie googlować,  to zobaczycie, że nowe wełniane body w rozmiarze, załóżmy 74, to koszt rzędu 100 zł. Taka  cena na dzień dobry odrzuca, zwłaszcza, że ubranko może być założone 3 razy… Ale spokojnie, aby nie nadwyrężać domowego budżetu, wełniane ubranka można odkupić używane od innych mam, np. na popularnym Bazarku wełnianym na Facebooku.  Można nam znaleźć prawdziwe dziecięce cuda, a potem też odsprzedać 😉 Większość naszej wełnianej wyprawki pochodzi właśnie z drugiej ręki.

Niezależnie od pory roku, Radka ubieramy, tak, jak nas, na cebulkę. Od samego początku, jak tylko zaczęliśmy przygodę z nosidłem, jako pierwszą  warstwę, ten tzw. base layer 😀 zakładaliśmy mu wełniane body, z krótkim lub długim rękawem, w zależności od pory roku. Latem na tym body się kończyło 😉 W chłodniejsze dni był to długi rękaw plus wełniane kalesony/rajstopki. Drugą warstwą zazwyczaj był cieńszy też wełniany kombinezon (z bazarku lub szyty na zamówienie u mam szyjących – jest to taka piękna grupa pasjonatek wełnianych ubrań, szyjących maleńkie cuda)

Jak Ubrać Dziecko w Góry Jesienią
Jak Ubrać Dziecko w Góry Jesienią jesienią

Jak Ubrać Dziecko w Góry Zimą

Zacznę od zimy, gdyż to ona najczęściej spędza sen z powiek, kiedy chcemy wybrać się z dzieckiem w góry. Próbujemy sobie przypomnieć, jaka była najniższa temperatura, w jakiej chodziliśmy z Radkiem i było na pewno zimniej niż -10. Dziecko w nosidle  praktycznie się nie rusza.  O ile w nosidle ergonomicznym ma kontakt z ciałem rodzica, który je ogrzewa (co pomaga zwłaszcza zimą). To w turystycznym, podczas długich wędrówek i przy niesprzyjającej aurze, bobas może zmarznąć, zwłaszcza w dłonie i stopy. Jak już wspomniałam, pierwsza warstwa to wełna, druga również wełna, tylko grubsza, a na to zimowy kombinezon. Część z Was już wie, a część dowiaduje się dopiero teraz, że Justi namiętnie szydełkuje i w związku z tym wiele dziecięcych zimowych gadżetów mamy handmade.

Radek był pierwszym testerem wyrobów @hasajacezajace.handmade. Na głowę ma jednowarstwową kominiarkę z wełny merynosa i kaptur. W te najmroźniejsze dni, zakładaliśmy mu jeszcze cieniutką czapeczkę  – tzw. bonetkę, również z wełny merino. Rękawiczki to bardzo istotny element zimowego ubioru. Radek miał malutkie rękawiczki – rybki (całkowicie bez palców) z alpaki, które są bardzo ciepłe. I na to czasem dziecięce rękawiczki przeciwdeszczowe typu np. Reima, które chroniły przed wiatrem. 

Jak już wspomniałam, dzieci bardzo marzną w stopy. Zimą zakładaliśmy Radkowi rajstopki i grube wełniane skarpety oraz zimowe buty. Dobrym rozwiązaniem są też buty takie jak Stonz, w które można założyć nieprzyzwoicie wiele warstw ciepłych skarpet. Nie mieliśmy ich, ale znamy kogoś, kto miał i sobie chwalił 😉 Dla dziecka, które jeszcze nie chodzi, a zimowy kombinezon ma ze stópkami, zakładaliśmy tyle wełnianych warstw, ile się dało. Dzięki czemu stopy zawsze były ciepłe. Do tego obowiązkowo bezwodny krem ochronny i zima w górach nie jest straszna 😉

Jak Ubrać Dziecko w Góry jesienią

Ubranie dla dziecka w góry na niepogodę – deszcz i wiatr

Problem deszczu rozwiązuje się zazwyczaj dość banalnie za pomocą pokrowca deszczowego na nosidło turystyczne. Ewentualnie z pomocą przychodzi dodatkową kurtką, peleryną, czy parasolka w przypadku nosidła ergonomicznego/chusty. Ale co z wiatrem? Niestety pod pokrowcami mało co widać. Jak również po pewnym czasie para wodna zaczyna się skraplać i w nosidle tworzy się „mikroklimacik”.  Raz, wiosną na Śnieżnych Kotłach w Karkonoszach, założyliśmy na nosidło pokrowiec przeciwdeszczowy jako dodatkowa ochrona przed wiatrem. Ale w takich wietrznych przypadkach, które zazwyczaj mają miejsce na grani i w chłodniejsze dni, uzbroiliśmy nasze dziecko w ubrania przeciwdeszczowe, które to też doskonale chronią od wiatru. Pod spodem oczywiście wełna i jest idealnie. Na ręce, w razie potrzeby cienkie wełniane  rękawiczki, cienka czapeczka i buty.

Jak Ubrać Dziecko w Góry na Lato

Niektórym dziwnie to zabrzmi, ale tak latem też wełna 😉 Kto nosił dziecko z przodu w upale, wie, że poci się i dziecko i rodzic. Ja wełna, młody wełna i jest wtedy znośnie. Z racji własności termoregulujących wełny, doskonale sprawdza się też podczas upałów. Pierwsze prawdziwe upały w górach zastały nas podczas pobytu w Alpach, kiedy Radek miał trochę ponad rok. Jako ochronę przed Słońcem, zakładałam mu cienkie merynosowe kalesony. Do tego kapelusik, bądź czapka z daszkiem, krem z filtrem UV i ruszamy na szlak!

Dziecięce KALOSZE – fenomen nad fenomenami!

Biwakujemy trochę w górach i kalosze, oprócz gumowego ubrania, są fantastycznym wynalazkiem. Wieczorem, kiedy jest już rosa, rano, kiedy jeszcze jest rosa! Nie ma nic lepszego. Dziecięce kalosze są lekkie, więc kręgosłup nie pęknie nam od wnoszenia ich na górę, a dziecięca stopa zawsze pozostanie sucha.

Jak Ubrać Dziecko w Góry
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów: 1   Average: 5/5]

Write A Comment