Podróże w Czasie w Karpackiej Troi

Wyobraźcie sobie, że w niewielkiej podkarpackiej wsi Trzcinica, kilka kilometrów na północny-zachód od Jasła, można udać się w niezapomnianą podróż w czasie. Wszystko za sprawą jednego z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce, które nie bez kozery zwane jest „Troją Północy”. Historia sięga tutaj kilku tysięcy lat wstecz i opowiada o dziejach od początku epoki brązu aż do wczesnego średniowiecza. Podczas prowadzonych tutaj badań odkryto ponad 200 tysięcy zabytków archeologicznych. Znaleziono sporą ilość naczyń glinianych oraz wyrobów z ceramiki, liczne przedmioty kościane i rogowe, unikalne zabytki z brązu oraz żelaza, jak również przedmioty kultu, narzędzia, broń i ozdoby. Nasz nieśpieszno przyjemny spacer zajął nam prawie 3h i nie żałujemy ani chwili.

karpacka troja parking
Karpacka Troja widziana z lotu ptaka

Co warto wiedzieć na początek?

Do zwiedzania skansenu podchodziliśmy dwukrotnie, ponieważ za pierwszym razem, wybraliśmy się tutaj dość beztrosko w poniedziałek, kiedy to Karpacka Troja jest nieczynna. Dlatego, aby uniknąć naszych potknięć, polecamy zawczasu, przed przyjazdem odwiedzić stronę internetową skansenu i spojrzeć na godziny, w których Gospodarze otwierają bramy. Szczególnie, że dzięki temu możecie trafić na ciekawe wydarzenia tematyczne oraz sprawdzić, w który dzień wejście do skansenu jest bezpłatne (w każdym miesiącu jest to inny dzień tygodnia). Cieszy również fakt, że do celu, w newralgicznych miejscach doprowadzą nas kierunkowskazy, a główny parking przed pawilonem wystawowym jest bezpłatny. Wybierając się do Karpackiej Troi, zarezerwujcie sobie śmiało sporą cześć dnia.

Spacer przez historię

Po uiszczeniu opłaty za wstęp (można płacić również kartą), nasze pierwsze kroki kierujemy do niewielkiej salki, w której będziemy mogli obejrzeć krótki, opowiadający o losach grodziska, widowiskowy film. Obok natomiast, czai się sala wystawowa. Znajdziemy w niej naturalnej wielkości postacie, makiety oraz przedmioty z wykopalisk. Całość bardzo zgrabnie prowadzi nas przez wszystkie epoki istnienia grodu.

Warto tutaj wspomnieć, że pomysłodawcą budowy skansenu w Trzcinicy jest Jan Gancarski. Dyrektor Muzeum Podkarpackiego oraz wieloletni badacz grodziska. Przystępując do wykopalisk, archeolodzy byli przekonani, że przyjdzie im eksplorować wczesnośredniowieczne grodzisko słowiańskie. I jakież musiało być ich zdziwienie, gdy okazało się, że odkryto jedno z najstarszych grodzisk w Polsce, którego początki sięgają wczesnej epoki brązu, czyli sprzed ponad 4 tysięcy lat. Dla porównania, gród w Biskupinie jest młodszy o 1400 lat od skansenu w Trzcinicy. Prawda, że imponująco?

Karpacka Troja wystawa
Karpacka Troja wystawa
Karpacka Troja wystawa

Najpierw mieszkała tutaj ludność grupy pleszowskiej kultury mierzanowickiej, która pozostawała pod silnymi wpływami zakarpackimi. Osada była broniona wałem drewniano-ziemnym, z palisadą, fosą oraz stromymi stokami. No dobrze, ale dlaczego grodzisko nazwano Karpacką Troją? Zagadkę tłumaczy fakt, że odkryto tutaj pierwszą w Polsce osadę zakarpackiej kultury Otomani-Fuzesabony, o bardzo wysokim poziomie cywilizacyjnym. Pozostawała ona pod wyraźnymi wpływami śródziemnomorskimi, a miejscowa ludność handlowała ze starożytną Troją oraz Mykenami między innymi bałtyckim bursztynem.

Karpacka Troja
Karpacka Troja wystawa

Niestety, wielki pożar w 1350 roku przed Chrystusem, zakończył żywot osady. Dopiero po dwóch tysiącach lat na jej miejscu urządzili się Słowianie. Stworzyli tutaj jeden z większych słowiańskich grodów na ówczesnych ziemiach polskich, którego chroniły imponujące mury. Nawet dzisiaj, niektóre wały obronne licząc od podstawy nasypów, dochodzą do 10 m wysokości. Stąd też nazwano je Wałami Królewskimi. Niestety, jak podejrzewają badacze, znów pożar doprowadził do zagłady grodu. Tym razem w okolicach 1030 roku, gdy ziemiami polskimi władał Mieszko II. Dziś, kompleks Karpackiej Troi składa się z pawilonu wystawowego, zabytkowego grodziska, parku archeologicznego, zagrody hodowlanej oraz wysokiej wieży widokowej.

Karpacka Troja
Karpacka Troja

Po opuszczeniu pawilonu mamy okazję do spaceru przez park archeologiczny, w którym zrekonstruowano osadę kultury Otomani-Füzesabony sprzed 3,5 tysiąca lat oraz wioskę słowiańską z IX wieku. Do każdej chaty możemy dać nura, aby zobaczyć jak wyglądało życie w odległych czasach. Tuż obok znajduje się zagroda hodowlana, z której najbardziej cieszą się najmłodsi. Jest tutaj stara szkocka rasa bydła, która charakteryzuje się długimi rogami oraz kudłatą, rudą sierścią. Są również kozy, bydło rasy węgierskiej, kury oraz koniki polskie.

Karpacka Troja
Karpacka Troja wystawa

Jednak najciekawsze wciąż przed nami, ponieważ przeniesiemy się do grodziska, które wznosiło się prawie 30 metrów ponad otaczającą je z trzech stron dolinę. Tutaj zrekonstruowano ponad 200 m wałów obronnych i 2 bramy prowadzące do grodu. Jedna pochodzi z epoki brązu, a druga z wczesnego średniowiecza. Całość uzupełnia 6 chat. Najpierw zatem trzeba wspiąć się metalowymi schodami i przejść przez pierwszą bramę. Po drodze i przed nami pojawiają się imponujące wały obronne. Na niektóre z nich można wspiąć się i podziwiać zabudowania z góry. Finałem spaceru będzie aż 44 metrowa wieża widokowa. Posiada ona dwie platformy widokowe, na poziomie 20 oraz 33 metrów. Zgadujemy, że rozpościera z nich rewelacyjna panorama, o czym sami musimy się dopiero przekonać, ponieważ podczas naszych wędrówek po Karpackiej Troi, była ona w remoncie. Spod wieży podążamy asfaltową drogą wzdłuż ogrodzenia, wprost na parking przed pawilonem wystawowym.

Karpacka Troja brama
Karpacka Troja wystawa
Karpacka Troja wieża
karpacka troja hasajace zajace

Artykuł powstał we współpracy z Województwem Podkarpackim


Write A Comment