Blog podróżniczy - piszemy o górach i turystyce

Kopalnia Soli „Wieliczka”

– zwiedzania kopalni zajmie Wam nawet 3h
– spakujcie dodatkową bluzę (temperatura w kopalni wynosi około 17stopni)
– ubierzcie wygodne buty, trasa ma 3,5 km
– zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem

Kopalnia Soli w Wieliczce to niebywałe miejsce, które odnajdziecie kilkanaście kilometrów na południowy wschód od centrum Grodu Kraka. Przez wieki zapewniało dostatniość królewskiego skarbca, a ostatnimi czasy tak zachwyciło światowe grono, że zostało wpisane na pierwszą w historii listę UNESCO w roku 1978 (a było na niej raptem 12 pozycji!). Po tutejszych podziemiach spacerowały sławy tego świata, latał balon, pływano na desce surfingowej oraz skakano na bungee. Kręcona była tu też sławna Seksmisja. Wkraczając w czeluści podziemi możecie być pewni, że czekający Was spacer przez tutejsze komnaty i korytarze, będzie pełen niespodzianek, ciekawostek i atrakcji. Cieszy fakt, że wciąż wędrować możemy w asyście przewodników, którzy jak nikt inny potrafią oczarować snutą opowieścią. Tylko miejcie się na baczności, ponieważ w podziemiach można spotkać nie tylko innych turystów ale też dobrego ducha.

kopalnia wieliczka

Jak to się stało, że w Wieliczce jest sól?

Mawia się, że tutejsze złoża soli są stare jak świat. Powstały podobno wieki temu, gdy po ziemskim łez padole chadzały ziejące ogniem smoki. Geneza wielickiego złoża sięga 14 milionów lat wstecz, przypada na epokę miocenu, gdy poczęło zanikać morze Paratetydy, rzadziej zwane Morzem Sarmackim. Sięgało ono od naszej krainy, aż hen w głąb Azji Centralnej, a przy tym było niezmiernie zasolone. Gorący klimat powodował ewaporację, czyli odparowywanie wody, a pozostająca sól osadzała się na dnie zbiornika. W związku z tym, że w tym samym czasie powstawały też nasze Karpaty, dno basenu ulegało znacznemu obniżeniu, co znacząco sprzyjało sedymentacji.

Co ciekawe, w południowej części morza doszło do uformowania się złoża bryłowego, natomiast w północnej oraz środkowej części powstało złoże pokładowe. I następnie, podczas ostatnich ruchów górotwórczych Karpat, nastąpiło nasunięcie się złoża bryłowego na pokładowe. Dzięki temu, dziś, wielickie solne złoże ma około 10 kilometrów długości, od 600 metrów do nawet 1500 metrów szerokości oraz od kilku do około 400 metrów miąższości, czyli „grubości”. Całkiem spory solny depozyt, który gwarantował nadwiślańskiej krainie wieki dostatniego życia 😊 Choć są również teorie wieszczące, że bogactwo zawdzięczamy węgierskiej księżniczce, Kindze.

kopalnia soli w wieliczce

No dobrze, ale dlaczego sól była tak cenna?

Przez wieki, aż do wynalezienia prądu oraz lodówek, sól była wykorzystywana do konserwacji żywności. Dzięki czemu, chociażby mięsiwo nie psuło się nadto szybko. Mawia się, że sól kamienna zwana była białym złotem. W średniowieczu sól była jednym z najważniejszych i najdroższych surowców (zapewne znacie powiedzenie „słono płacić”). I nic w tym dziwnego, że za czasów Kazimierza Wielkiego wpływy z solnej gałęzi gospodarki stanowiły niemal 30% królewskiego budżetu. Sól była również środkiem płatniczym i w soli wypłacono chociażby żołnierski żołd. I oczywiście, nie możemy tego pominąć, że sól w niebywały sposób poprawia smaki dań 😉

Pora na szczyptę wielickiej historii

Rzut beretem od Wieliczki, w niewielkiej wsi Barycz, archeolodzy odkryli prehistoryczne narzędzia służące do warzenia soli. Zapewne, jak to bywa w naszej dotychczasowej, ludzkiej historii, tajemnice zastosowania soli poznano przez przypadek. Najpierw, w okresie neolitu, gotowano solankę (czyli wodę zaczerpniętą ze słonych źródeł), doprowadzając do odparowania H2O, dzięki czemu ówcześni mieszkańcy otrzymywali upragniony biały proszek. Jednak to dopiero w XIII wieku proszek ten zaprowadził ich w głąb ziemi. Poczęli oni rozgrzebywać okoliczne hałdy, zagłębiając się coraz bardziej w nicość, budując coraz głębsze studnie i odkrywając białe złoto, jakim wówczas była sól. Budowano studnie, które sięgały głębiej i głębiej. I tak, po nitce do kłębka, natrafiono na potężne złoża soli. Powstałe tutaj miasteczko nazwano „Magnum Sal”, czyli Wielka Sól. Pod koniec średniowiecza w Wieliczce pracowało 300-350 osób, a roczna produkcja soli sięgała 7-8 tysięcy ton. I na białym koniu przybył tutaj król Kazimierz Wielki, który jeszcze bardziej podkręcił statystyki, do tego stopnia, że przychody z soli stanowiły nawet 1/3 wartości królewskiego skarbca! Król z solnych zysków ufundował Akademię Krakowską, czyli pierwszą wyższą uczelnię w Polsce, kościoły, zamki, jak również rozbudował Zamek Królewski na Wawelu.

Można przyjąć, że początki ruchu turystycznego w kopalni przypisuje się na koniec XV wieku. Jednak aby dostać się pod wielicką ziemię, trzeba było przedstawić specjalnie zezwolenie jaśnie panującego króla. W roku 1774 wprowadzono Księgi Zwiedzających, na których można odnaleźć chociażby Stanisława Staszica, Johanna Wolfganga Goethego, Fryderyka Chopina, Jana Matejkę, czy też  Ignacego Paderewskiego oraz Józefa Piłsudskiego. Warto wspomnieć, że Kopalnia Soli „Wieliczka” jest jedynym obiektem górniczym na świecie, który funkcjonuje nieprzerwanie od czasów średniowiecza. W połowie XIX wieku kopalnia była uznawana za najwydajniejszą kopalnię soli na świecie. Pod ziemią pracowały wówczas setki górników oraz pół tysiąca koni. Ostatni pracujący tutaj koń, Baśka, wyjechał na powierzchnię w 2002 roku. Na powierzchni żyła jeszcze niemal 13 lat, spokojnie skubiąc zieloną trawę.

W roku 1978 Kopalnia Soli w Wieliczce trafiła na pierwszą historyczną Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO! Pierwsza lista składała się z 12 pozycji. Zamieszczono tam m. in. Wyspy Galapagos w Ekwadorze, Park Narodowy Mesa Verde w USA, Kościółki skalne w Laibeli w Etiopii oraz oczywiście Stare Miasto w Krakowie.

koplania wieliczka

Kopalnia Soli „Wieliczka” obecnie

Przez pewien czas kopalnia godziła swoją tradycyjną, wydobywczą działalność wraz z oprowadzaniem nieco większej ilości turystów. W roku 1996 zaprzestano przemysłowej produkcji soli. Co nie znaczy, że nie pozyskuje się jej kompletnie z wielickiego złoża. Obecnie wydobywa się tu solankę, która następnie po uwarzeniu, w magiczny sposób przemienia się w sól, która jest wykorzystywana między innymi do produkcji kosmetyków, o czym jeszcze wspomnimy.

A teraz wyobraźcie sobie, że trasa turystyczna, którą przyjdzie Wam spacerować ma długość około 3,5 km. Podczas swojej wędrówki pokonacie w dół prawie 800 schodów i zbliżycie się do jądra Ziemi o 135 metrów. Jednakże, co warto nadmienić,  kopalnia w swojej historii sięgała w głąb aż na szalone 327 metry. Przez siedem stuleci prace prowadzono na 9 poziomach, z których dla ruchu turystycznego przekazano jedynie 3. A teraz najlepsze – podczas 3,5 km spaceru zobaczycie raptem 2% całości podziemi! A wszystko dlatego, że w kopalni istnieje około 245 km podziemnych korytarzy, zaułków oraz ponad 2000 komór. Część z nich, tych mniej cennych, jest obecnie zasypywana i zabezpieczana. Maksymalna głębokość, na jaką dziś można dotrzeć z przewodnikiem to 135 m.

kopalnia soli w wieliczce

Którą trasę wybrać dla siebie?

Planując wycieczkę do wielickich podziemi będziecie mogli wybrać jedną z kilku tras. Najbardziej popularna jest oczywiście Trasa Turystyczna, którą niedawno sami przemierzyliśmy. Pamiętajcie również, że na powierzchni czeka na Was jeszcze Tężnia Solankowa. Zatem na całość wycieczki oraz logistykę na miejscu warto zarezerwować sobie niespiesznie 4 h. W sezonie warto z nieco większym wyprzedzeniem dokonać zakupu biletów. Najwygodniej będzie zrobić to on-line. Zwiedzanie kopalni odbywa się zawsze w towarzystwie przewodnika. Co możemy doradzić? Załóżcie wygodne buty i coś z długim rękawem, gdyż w związku w koniecznością wentylacji, po kopalni czasem hula wiatr 😉 Temperatura na dole to około17-18 stopni. Oczywiście warto  sprawdzić wcześniej aktualne godziny zwiedzania, ponieważ zawsze mogą ulec zmianie.

  • Początek Trasy Turystycznej aktualnie zaczyna się w szybie Paderewskiego (szyb Daniłowicza jest obecnie w remoncie). Trasa ma długość 3,5 km. Trasa Turystyczna pozwala obejrzeć najpiękniejsze miejsca w kopalni. Widzie przez czarujące komnaty oraz solne komory. Zwiedzanie odbywa się zawsze z przewodnikiem, a czas przejścia to nawet 3h. Grupy mają do 30 osób. Trasa czynna jest od 08:00 do 18:00. Bilet na zwiedzanie Trasy Turystycznej zawiera opłatę za wstęp na trasę oraz do Muzeum Żup Krakowskich (dodatkowe 40 min, muzeum znajduje się na III poziomie kopalni). Nie ma tutaj ograniczeń wiekowych.
  • Wyprawa Śladami Legend to również atrakcja skierowana do najmłodszych. Podczas podróży po solnych podziemiach i w towarzystwie niezwykłych opowieści przewodnika, mali odkrywcy poznają bohaterów wielickich legend. Wędrówka odbywa się również na szlaku Trasy Turystycznej.
  • Tężnia Solankowa znajduje się w Parku św. Kingi, w pobliżu Szybu Daniłowicza oraz w sąsiedztwie Hotelu Grand Sal. Zaleca się, aby spacerować po tężni około 30 minut. Jest ona otwarta od 10:00 do 18:00. Wejście ma charakter indywidualny.
  • Natomiast na Trasie Górniczej turyści przeistaczają się w śleprów, czyli adeptów podziemnego fachu i odkrywają zakamarki solnego labiryntu, eksplorując przy tym tajemne i skryte w mroku komnaty. Na śmiałków czekać będą liczne wyzwania, jak choćby badanie atmosfery kopalnianej oraz praktycznie górnicze zadania. Trasa jest tylko częściowo oświetlona, ale na szczęście będziecie mieć ze sobą lampę, lokalizator oraz pochłaniacz, dzięki czemu poczujecie się jak prawdziwy górnicy. Niestety, z uwagi na pandemiczne czasy, Trasa Górnicza została czasowo zamknięta.

Aktualne godziny, cenny oraz wszelakie informacje praktyczne znajdziecie bezpośrednio na stronie Kopalni Soli „Wieliczka”.

kopalnia soli Wieliczka

Trasa Turystyczna w Kopalni Soli „Wieliczka”

Widzieliśmy o tym, że kopalnia jest ogromna, jednak nie sądziliśmy, że jest to aż tak wielka plątanina korytarzy. Niektórzy śmieją się, że jest to taki ogromny, podziemny, szwajcarski ser. Trasa Turystyczna to raptem 2% wielickich podziemi. Ciężko sobie wyobrazić ogrom korytarzy i ilość komór, jaka znajduje się tutaj, tuż pod powierzchnią naszego codziennego świata. Trasa Turystyczna w Kopalni Soli „Wieliczka” wiedzie przez najcenniejsze pod względem przyrodniczo-geologicznym, jak również kulturowym, części wielickiej kopalni. Odwiedzicie ponad 20 komór, przespacerujecie korytarzami 3,5 km oraz pokonacie prawie 800 schodów. Ujrzycie liczne rzeźby i solne rękodzieło. Poznacie historię soli oraz odnajdziecie piękne makiety i inscenizacje. Doświadczycie wybuchu metanu oraz ujrzycie cudne jeziora solankowe. A to wszystko oprawione ciekawymi opowieściami przewodnika. Wielicka trasa przebiega na głębokości 64-135 metrów. I to właśnie na samym początku turyści muszą zejść schodami na głębokość 64 metrów. Następnie poruszają się po I, II i III poziomie kopalni, a na powierzchnię wracają szybko, mknąc windą. Jeszcze mała dygresja, z naszej strony, z całego serca polecamy wyruszyć ku przygodzie, o ile to możliwe, wraz z pierwszą grupą danego dnia. Dzięki temu nie będziecie mieć nikogo przed sobą. Zapraszamy na trasę!

koplania wieliczka

Zwiedzanie kopalni soli zaczynało się od zjazdu w głąb ziemi Szybem Daniłowicza, którego drążenie zakończono w 1640 r. W roku 2022 szyb ten jest w remoncie, dlatego w głąb kopalnianych czeluści  dotarliśmy przez Szyb Paderewskiego, niezliczoną ilością schodów. Pierwotnie to tędy wyciągany był urobek, a dziś zaś szyb ten służy turystom. Tędy również opuszczano do kopalni konie. Na początku znajduje się Kaplica Antoniego, która jest dostępna tylko dla zwiedzających Szlak Pielgrzymkowy i „zwykli” turyści tutaj nie zaglądają. Jednakże chcielibyśmy o niej wspomnieć, ponieważ znajduje się ona tuż przy szybie, gdzie jest duża cyrkulacja wilgotnego powietrza. To sprawia, że zachodzi proces ługowania, który niestety ma katastrofalny wpływ na tutejsze rzeźby. Niegdyś pięknie wykonane, dziś już niestety to w większości obłe bryły, z których ciężko odczytać cóż takiego przedstawiały w zamierzchłych dziejach.

kopalnia Wieliczka

Komora Kopernika

Jedną z pierwszych komór, do których traficie spacerując wielickimi podziemiami, będzie komora toruńskiego astronoma, czyli Mikołaja Kopernika. Komora znajduje się na głębokości 64,6 m i powstała nieco przed rokiem 1785. Co ciekawe, eksploatowano tutaj bryłę soli zielonej (sami nawet nie wiedzieliśmy, że taka istnieje). A jest to taka sól, która zawiera aż 95% halitu oraz niewielką domieszkę minerałów ilastych, które nadają jej charakterystyczny, zielony kolor. Wkraczając w tutejsze progi, ujrzycie ze wszech miar imponująca rzeźbę, wysoką na 4,5 metra. W pierwszej chwili, nieświadomi miejsca, byliśmy przekonani, że dzieło przedstawia niewiastę, jednak nasz przewodnik bardzo szybko wyprowadził nas z błędu.

Solne dzieło powstało dla uczczenia pięćsetnej rocznicy urodzin astronoma i prezentuje Mikołaja Kopernika dzierżącego w dłoni kulę ziemską. Autorem rzeźby był Władysław Hapek, tutejszy górnik, samouk – jak większość wielickich górników – rzeźbiarzy. Natomiast nasz toruński astronom studiował na Akademii Krakowskiej i odwiedził on podziemia jako student w roku 1493. Kopernik był jednym z pierwszych zarejestrowanych kopalnianych turystów, a na zwiedzanie kopalni musiał mieć specjalne pozwolenie od króla.

komora Kopernika w kopalnii soli w wieliczce

Komora Janowice

Jak zapewne wiecie, patronką górników solnych jest święta Kinga, węgierska królewna z dynastii Arpadów, którą los złączył z Bolesławem Wstydliwym. I tutaj, w komorze Janowice poznacie nieco mniej oficjalną wersję, skąd wzięła się sól w Wieliczce. Żadne tam geologiczne dyrdymały, tylko multimedialne przedstawienie opowiadające historię odnalezienia pierścionka zaręczynowego św. Kingi. Od roku 1967 w komorze znajduje się pięć naturalnej wielkości figur solnych, których autorem jest  górnik-rzeźbiarz Mieczysław Kluzek. Komorę odnajdziecie na pierwszym poziomie wielickiej kopani, prawie 64 metry pod ziemią. Datuje się ją na XVII wiek.

komora Janowice w kopalnii soli w wieliczce

Komora Spalone i tajemniczy „pokutnicy”

Od przewodnika dowiecie się, jak niebezpieczną profesją było górnictwo i jak wielu górników nie wróciło już na powierzchnię. Jednym z większych czyhających na dole zagrożeń był łatwopalny i bezwonny metan. Uwalnia się on podczas eksploatacji złoża z górotworu, a po połączeniu z powietrzem tworzy mieszankę szalenie wybuchową. Wystarczy nasycenie powietrza metanem na poziomie 5% i wówczas wystarczy jedynie niewielka iskra, aby spowodować eksplozję i wzniecić podziemny pożar. Dlatego też w podziemiach działali górnicy do zadań specjalnych, czyli tak zwani pokutnicy. Czołgali się oni po dolnych partiach komór oraz chodników, w grubych, wilgotnych ubraniach (co minimalizowało poparzenia) i trzymali na dłuuugich żerdziach palące się żagwie. Było to o tyle istotne, że w tamtych czasach górnicy jeszcze nie potrafili wentylować kopalń, a mrok rozświetlali sobie kagankami z otwartym ogniem. Symulacji takiego wybuchu doświadczycie tutaj na własnej skórze.

Komora Spalone powstawała w XVII i XVIII wieku, w wyniku eksploatacji soli spizowej. Jest to taka sól, która składa się z podłużnych, nieco bardziej smukłych kryształów, z rozsianym piaskiem oraz z niewielką ilością minerałów ilastych i anhydrytu. Komora swoją nazwę „zawdzięcza” pożarowi szalejącemu tutaj w roku 1740, który strawił wówczas wszystkie drewniane zabezpieczenia wyrobiska.

komora Spalona w kopalnii soli w wieliczce

Komora Kazimierza Wielkiego

Jest to jedna z ciekawszych solnych komnat, do których dotrzecie maszerując przez wielickie podziemia. Odnajdziecie tutaj kierat konny typu saskiego oraz spore popiersie króla Kazimierza III Wielkiego. Autorem dzieła jest już znany Wam Władysław Hapek. Popiersie króla zostało wykonane w roku 1968, w sześćsetną rocznicę wydania statutu żup krakowskich, którego autorem był oczywiście Kazimierz Wielki. Statut regulował pracę i prawa kopalni soli zarówno w Wieliczce, jak i w Bochni. Oprócz części o handlu solą, zawierały one bardzo ważne zapisy biorące pod ochronę górników i ich rodziny oraz wypłacanie rekompensat w razie wypadku podczas pracy. Część historyków uważa, że na początku XVI w. żupy krakowskie stały się największym przedsiębiorstwem w sektorze górniczym w Europie.

Popiersie Kazimierza Wielkiego jest dość surowe, jednak ma w sobie sporo uroku. Zwróćcie uwagę, że składa się ono tak naprawdę z dwóch części, a nie z jednej bryły soli. Obok znajdziecie sporych rozmiarów oryginalny kierat konny, pochodzący z XVIII wieku, który pokazuje ogromną rolę koni w eksploracji solnych złóż. Bryły soli, zwane bałwanami, ważyły nawet kilka ton! Zwierzęta miały pod ziemią specjalnie przygotowane stajnie. Zostawały pod ziemią do końca swych dni.

komora Kazimierza Wielkiego w kopalnii soli w wieliczce
komora Kazimierza Wielkiego w kopalnii soli w wieliczce

Komora Pieskowa Skała

Komora Pieskowa Skała jest łącznikiem pomiędzy pierwszym i drugim poziomem kopalni. Powstała w XVIII wieku, na głębokości od 65 do 90,7 metrów. Są dwie teorie wyjaśniające genezę jej nazwy. Pierwsza z nich, łączy się z osobą Jana Wielkopolskiego, który był żupnikiem, czyli zarządcą kopalni oraz właścicielem zamku w Pieskowej Skale. Druga teoria, która w zasadzie nie wyklucza pierwszej, odnosi się soli wydobywanej z tej komory, która była mocno zanieczyszczona piaskiem.

Z ciekawych punktów na trasie, możecie tutaj zobaczyć i sprawdzić własnoręcznie, jak działał krzyż ręczny. Służył on niegdyś do pionowego transportu urobku z niższych poziomów. Zachowały się tutaj również stare fragmenty schodów, które wykuto w XVII wieku. Korzystali z nich, niosąc na własnych plecach ciężkie worki lub dźwigając w rękach drewniane niecki z solą, górnicy nazywani nosiczami. Ujrzycie tutaj również trzech krasnali, którzy zostali wykonani na początku XX wieku przez górnika-rzeźbiarza Józefa Markowskiego. Następnie będziecie mogli zobaczyć, jak wyglądało odwadnianie kopalni oraz ujrzeć zrekonstruowaną XVI-wieczną pompę. Z uwagi na jej podobieństwo do różańca, nazywa się „paternoster”.

komora Pieskowa Skała w kopalnii soli w wieliczce
koplania wieliczka

Kaplica świętej Kingi – symbol Kopalni w Wieliczce

Można śmiało rzec, że Kaplica św. Kingi jest najpiękniejszym zakamarkiem wielickiej kopalni. Znajduje się ona na głębokości 91,6-101,4 m i łączy poziom II wyższy im. Braci Markowskich z poziomem II niższym im. Adama Mickiewicza. Kopalniana trasa jest tak pomyślana, że pierwsze spojrzenia na kaplicę skierujecie nieco z góry, z tarasu, dzięki czemu ochom i achom nie będzie końca. Kaplica św. Kingi została przepięknie wykonana i co najważniejsze, w całości z soli! Poczynając od posadzki wyrzeźbionej w jednolitej solnej bryle, przez cudowne rzeźby, płaskorzeźby, kończąc na żyrandolach z solnymi kryształami (powstały z najczystszej formy soli, kryształów halitu). Największy żyrandol składa się z 2,5 tysiąca kryształów. Całość jest iście imponująca. Kaplica św. Kingi powstała w 1896 roku, gdy wyeksploatowano ogromną bryłę soli zielonej. Autorami rzeźb są oczywiście górnicy. Byli to Józef i Tomasz Markowscy oraz Antoni Wyrodek, którzy pracowali nad tym dziełem przez około 70 lat. Warto wspomnieć jeszcze o pomniku Jana Pawła II, który powstał w podzięce za kanonizację patronki kopalni. Wykonali go Stanisław Anioł, Piotr Starowicz i Paweł Janowski w roku 1999. Kaplica jest też największym podziemnym kościołem w Europie, którego wymiary to około 12 metrów wysokości, 18 metrów szerokości i 54 metry długości. W części z ołtarzowej umieszczono relikwie św. Kingi oraz JP II.  

kaplica sw. Kingi w kopalnii soli w wieliczce
kaplica sw. Kingi w kopalnii soli w wieliczce
kaplica sw. Kingi w kopalnii soli w wieliczce
kaplica sw. Kingi w kopalnii soli w wieliczce

Czarująca komora Erazma Barącza

Jeśli ktoś myślał, że opuszczając Kaplicę św. Kingi będzie już nudno i można wracać do domu, to wielce zostanie zdumiony. Albowiem na głębokości 101 metrów znajduje się czarująca komora Erazma Barącza, która została wydrążona pod koniec XIX wieku. Znajdziecie tutaj sztuczne jezioro solne o pięknym zielonym zabarwieniu, które swoją intensywną barwę zawdzięcza wyjątkowo wysokiemu zasoleniu. Woda ma tutaj aż 30% większą gęstość, aniżeli woda słodka. Pan Erazm był pochodzącym ze Lwowa inżynierem górniczym, który piastował również stanowisko dyrektora wielickiej kopani. Stworzył on liczne mapy oraz plany kopalni. Warto również zwrócić uwagę na naturalny filar solny, który pozostawiano tutaj w celu zabezpieczenie wyrobiska przed zawaleniem.

W komorze Erazma miały miejsce szalone rzeczy – w roku 2004, olimpijczyk Mateusz Kusznierewicz zjechał w podziemia, aby nieco popływać na desce windsurfingowej. No dobrze, ale skąd wiatr, który miałby napędzać żagiel? Poradzono sobie z tematem poprzez specjalne dmuchawy, które generowały wystarczająco mocne podmuchy powietrza. Dodatkowo, na dnie jeziora, znajduje się logo Światowych Dni Młodzieży, które odbywały się w Krakowie w 2016 roku.

komora Erazma w kopalnii soli w wieliczce

Komora Michałowice

Kolejną perełką na kopalnianej trasie jest znajdująca się na głębokości 108,8 metrów komora Michałowice. To jedna z najwyższych tutejszych komór, która może poszczycić się stropem na 35 metrach! To, co najbardziej skradło nasze serca, to drewniana, biała konstrukcja zabezpieczająca wyrobisko. Jej kolor nie jest przypadkowy, ponieważ w ten sposób  białe elementy „rozświetlają” mrok. Rozmiary komory od początku wymuszały budowę drewnianych zabezpieczeń, które wzmacniały ściany i strop. Całość uzupełnia jeden z największych żyrandoli w kopalni (6 m wysokości), wykonany oczywiście w znacznej mierze z kryształów halitu. Naszym zdaniem jest ona jedną z najpiękniejszych komór, jakie będzie dane Wam tutaj ujrzeć! A jeśli planujecie ślub cywilny, to świetnie się składa, ponieważ można go wziąć w tym miejscu.

komora michalowice w kopalnii soli w wieliczce
komora michalowice w kopalnii soli w wieliczce
komora michalowice w kopalnii soli w wieliczce

Komora Weimar i Goethe

W korytarzu, tuż przed kolejną komorą, przywita Was Johann Wolfgang von Goethe, słynny niemiecki poeta. Strzeże on wejścia do komory Weimar, powstałej na początku XX wieku. Nazwa komory nawiązuje do miasta, w którym poeta spędził ponad pół wieku swojego życia (a miasteczko to leży w środkowych Niemczech, nieco na zachód od Lipska). Goethe zwiedzał wielicką kopalnię jako minister. Miało to miejsce w roku 1790, w towarzystwie księcia sasko-weimarskiego Karola Augusta. W środku znajduje się pomost oraz niewielkie solankowe jezioro, nad którym umieszczono postać Skarbnika, czyli ducha mieszkającego w podziemiach. Pilnuje on naturalnych zasobów Ziemi oraz zakopanych w niej skarbów. Czekać na Was tutaj będzie krótka multimedialna inscenizacja.

koplania wieliczka

Komora Józefa Piłsudskiego

Przy okazji wizyty w Krakowie w roku 1919, Marszałek odwiedził również podziemia Wieliczki. Kopalnia, aby uhonorować znamienitego gościa, nazwała jego imieniem wyjątkową komorę. Powstała ona w XIX wieku, składa się z dwóch wyrobisk połączonych tunelem, a całość wypełnia solanka. Niegdyś po solankowej tafli, na tratwach pływali turyści w towarzystwie dźwięków orkiestry oraz pokazów sztucznych ogni. Aby nieco ostudzić niepokój podróżników, w drugim wyrobisku ustawiono rzeźbę św. Jana Nepomucena, patrona tonących. Jednak podczas jednego takiego rejsu, upojeni „oranżadą” żołnierze tak chybotnęli łódką, że aż się przewróciła, a żołnierze przykryci łodzią udusili się. Śmierć poniosło siedmiu z nich. Rejsów wówczas zakazano.

komora Piłsudskiego w kopalnii soli w wieliczce

Lot balonem w komorze Stanisława Staszica

W XIX wieku eksploatowano ogromną, pionową bryłę soli, w wyniku czego powstała 36 metrowa komora. Jedna z najwyższych w wielickich podziemiach. Nosi ona imię Stanisława Staszica, który był prekursorem nauk geologicznych w Polsce. Zatem nic dziwnego, że jego imię pojawia się w naszej historii, a w komorze znajduje się jego popiersie.

Komora również potwierdza fakt, że fantazja ludzka nie zna granic. To tutaj w roku 2000, ustanowiono rekord w podziemnym locie balonem na ogrzane powietrze. Aby było to możliwe, przygotowania trwały przez dwa lata (ekspertyzy i dokumentacja). Do tego należało odpowiednio zmodyfikować balon, który miał 14 metrów średnicy oraz 18 wysokości. Podczas lotu udało się wzbić balon na wysokość 213 cm i utrzymać go w powietrzu przez 4 minuty. W komorze Staszica skakano również na bungee. A z okazji 30-lecia wpisania Kopalni Soli Wieliczka na listę UNESCO, powstała tutaj jubileuszowa płaskorzeźba, na której wymieniono wszystkie 12 obiektów.

komora staszica w kopalnii soli w wieliczce
koplania wieliczka

Muzeum Żup Krakowskich

Na koniec wycieczki warto zajrzeć do Muzeum Zup Krakowskich. Znajduje się ono również w podziemiach, na III poziomie i obejmuje aż 14 komór z licznymi zbiorami. To największe takie podziemne muzeum w Europie. Znajdziecie tutaj obrazy z wizerunkiem władców oraz patronki kopalni, św. Kingi. Są tutaj również kieraty, mapy i makiety samej Wieliczki. Zwiedzanie muzeum jest już wliczone w cenę biletu do kopalni. Znajdziecie je na końcu Trasy Turystycznej, nieopodal windy na powierzchnię.

Ostatnia prosta do widny na powierzchnię

koplania wieliczka
koplania wieliczka
koplania wieliczka

Tężnia solankowa w Wieliczce oraz wieża widokowa

Będąc w Kopalni Soli Wieliczka, grzechem byłoby ominąć całkiem sporą tężnię solankową. Znajduje się ona w Parku św. Kingi, nieopodal Szybu Daniłowicza, a swoim kształtem przywodzi na myśl średniowieczny zamek z całkiem pokaźnym dziedzińcem. Co ciekawe, możecie tutaj wdrapać się również na blanki i spojrzeć na okolicę z wysokiej na 22,5 metry wieży widokowej! Całość bardzo ładnie się komponuje. Wejście na teren tężni jest płatne. Bilet możecie kupić bezpośrednio w kasach przy atrakcji lub razem w pakiecie wraz z biletem do samej kopalni. Tak zresztą będzie też taniej.

Ale jak działa taka tężnia? W sporym skrócie, z góry, na tarninę, której jest tutaj aż 3200 m2, sączy się solanka z wielickiej kopalni. Spadając w dół, natrafia na gałązki tarniny i rozbija się o nie na mikrocząstki i w ten sposób tworzy specyficzną mgiełkę, która roznosi się po najbliższej okolicy. Taki aerozol, podobny do tego znad morza, jest następnie wdychany przez spacerowiczów. Oczywiście proces ten jest uzależniony od aury, która akurat towarzyszy Wam podczas zwiedzania. W słoneczny dzień, gdy wiatr hula pomiędzy gałązkami, można zauważyć znacznie większe nasycenie solanką w powietrzu. Natomiast w dni kiedy jest duża wilgotność oraz gdy pada deszcz, natężenie aerozolu w powietrzu jest w zasadzie minimalne. Za optymalny uznaje się spacer, który trwa około 30 minut, podczas którego inhalacja bogatym w mikroelementy powietrzem pozwala oczyścić drogi oddechowe. Wieść niesie, że wybornie wpływa przede wszystkim na układ oddechowy, jednakże wizyta tutaj jest zalecana osobom, które na co dzień mierzą się ze stresem, mieszkają w dużej aglomeracji, czy tez są alergikami. Czyli tak naprawdę, niestety większości z nas… Aby dowiedzieć się więcej odsyłamy Was na stronę wielickiej tężni.

Informacje praktyczne

  • Zalecany czas spaceru w tężni to około 30 minut
  • Tężnia znajduje się niedaleko Szybu Daniłowicza
  • Wejście jest płatne, a kasa biletowa mieści się tuż przy wejściu
  • Tężnia jest nieczynna w sezonie zimowym
tężnia solankowa w kopalnii soli w wieliczce
tężnia solankowa w kopalnii soli w wieliczce
tężnia solankowa w kopalnii soli w wieliczce
tężnia solankowa w kopalnii soli w wieliczce

Gdzie zatrzymać się na noc w Wieliczce, aby było blisko do Kopalni Soli?

Jeśli przybywacie z daleka do Kopalni Soli „Wieliczka”, to możemy Wam podpowiedzieć, że tuż przy Szybie Daniłowicza znajduje się całkiem zgrabny i uroczy Hotel Grand Sal. Wydaje się on być idealnym wariantem na romantyczną eskapadę,  jak również rodzinny wypad. Dzięki temu praktycznie o samym poranku, bez zrywania się w środku nocy, możecie być pierwsi w kolejce po bilety. Z hotelu do kas jest nie więcej aniżeli 35 sekund szybkiego marszu. Dodatkowym plusem hotelu jest fakt, że jeśli tylko wyjrzycie przez okno, to macie szansę dojrzeć Szyb Daniłowicza, Padewskiego, czy też Tężnię Solankową. My z racji pomieszkiwania w Grodzie Kraka, nocowaliśmy na własnych włościach 😉

Hotel Grand SAL

Jak dojechać do Kopalni Soli „Wieliczka”?

Wieliczka znajduje się dosłownie rzut beretem w kierunku południowo-wschodnim względem Krakowa. Na miejsce możecie dotrzeć samochodem, koleją, prywatnymi busami oraz autobusem miejskim.

  • Samochód – oba miasta rozdziela autostrada A4, która tutaj pełni rolę krakowskiej obwodnicy, więc jeśli przybywacie z daleka, to szczęśliwie nie ugrzęźniecie w miejskich korkach. Od zjazdu z autostrady musicie przejechać raptem nieco ponad 4 km. Samochód możecie pozostawić na jednym z kilku parkingów (są tutaj zarówno prywatne miejsca, jak również oferowane przez kopalnię). My polecamy ten należący do samej Kopalni Soli „Wieliczka”:
  1. Tuż obok tężni solankowej ul. Dembowskiego 22
  2. Parking przy ulicy Daniłowicza, jest on ulokowany najbliżej kopalni
  • Autobus miejski 304 wyrusza w podróż z okolic Dworca Głównego Zachód oraz Galerii Krakowskiej (szukajcie przystanku na ulicy Kurniki). Bilet kosztuje 6 pln, a czas przejazdu sięga 45 minut (pamiętajcie, aby kupić bilet na I i II strefę). Gdy już dotrzecie do Wieliczki, to pozostanie Wam do przespacerowania dosłownie 3 minuty. Trzeba jednak pamiętać, że szczególnie popołudniami, gdy Kraków będą trawić korki, to najszybszym wariantem będzie kolej.
  • Pociąg z Krakowa Głównego do Wieliczki jedzie 25 minut, bilet kosztuje 5,50 pln (czerwiec 2022), a na koniec do przespacerowania będziecie mieli dodatkowo kilometr. Oczywiście kolej żelazna zatrzymuje się również na dworcu w Płaszowie (to druga pod względem ważności stacja kolejowa w Krakowie),
wieliczka parking

Nasze pamiątki z wizyty w Kopalni Soli

Na koniec warto wspomnieć, że mimo iż kopalnia nie produkuje już soli w sposób przemysłowy, to wciąż tu i ówdzie sączy się solanka. Po jej uwarzeniu kopalnia otrzymuje sól, która jest następnie wykorzystywana min. do produkcji kosmetyków. Dla nas była to dość spora niespodzianka, ale ucieszyliśmy się niezmiernie, gdy na koniec naszej wizyty otrzymaliśmy taki wieliczkowy zestaw. A że już nie jesteśmy najmłodsi, to chyba pora zacząć korzystać z czegoś więcej, niż z samego mydła 😊 A wieść niesie, że kosmetyki na bazie soli są znakomite dla skóry. Polecamy serdecznie przyjrzeć się tym specyfikom!

kosmetyki z wieliczki

Uzdrowisko Kopalnia Soli Wieliczka

Warto na koniec zwrócić uwagę na dobrotliwe korzyści z dłuższego pobytu pod wielicką ziemią. W kopalni możecie zostać na nieco dłużej, aniżeli na czas samego spaceru. Wszystko dlatego, że od 2011 roku funkcjonuje tutaj podziemne uzdrowisko (jedyne takie w Polsce). Na głębokości 135 metrów kuracjusze korzystają ze zbawiennego mikroklimatu podziemnych komór solnych. Najczęściej kierują tutaj swoje kroki osoby mające problemy z układem oddechowym oraz cierpiące na dolegliwości alergiczne. Dzięki powietrzu, które cechuje wyjątkowa czystość pod względem bakteriologicznym, jak również brak alergenów i zanieczyszczeń, taka terapia przynosi znakomite efekty.

Badania na temat pozytywnego wpływu mikroklimatu jako pierwszy prowadził doktor Feliks Boczkowski. Zauważył on, że górnicy z Wieliczki w przeciwieństwie do górników węglowych dużo rzadziej zapadają na schorzenia płuc. To właśnie z inicjatywy doktora powstał w Wieliczce w roku 1838 zakład kąpielowy. Promował on inhalacje, kąpiele solankowe oraz takie z użyciem mułów solnych.

koplania wieliczka

Artykuł powstał we współpracy z Kopalnią Soli „Wieliczka”

Chcielibyśmy serdecznie podziękować Panu Mariuszowi za oprowadzenie nas po kopalnianych korytarzach oraz za moc niesamowitych górniczych historii.


Write A Comment