Kościelec
Najpiękniejszy Tatrzański Szczyt

Czas: 7h 39 min, Dystans: 16,3 km, Przewyższenie: 1374 m

Kościelec to fascynująco niepokojący szczyt, który wznosi się nad Czarnym Stawem Gąsienicowym. Jego magnetyczno-piramidalna sylwetka sprawia, że gdy tylko przekroczycie próg Doliny Gąsienicowej, natychmiast skradnie Wasze spojrzenia. A następnie podszepnie do ucha – „no chodź, chodźże, może nie będzie łatwo, ale za to będzie cudownie”. Naukowcy bezskutecznie badają moc sprawczą poszeptów, ale jedno jest pewne, Kościelec jest w gronie bardziej rozchwytywanych tatrzańskich kierunków. Choć trzeba przyznać, że jest to trasa dla nieco bardziej zaprawionych w bojach turystów.

Jego nietuzinkowe oblicze sprawiło, że wielu nazywa go polskim Matterhornem. Swoją nazwę zawdzięcza jednak prawdopodobnie osobom, które dostrzegły w nim podobieństwo do dachu kościoła. Nie jest tutaj tak źle, jak straszy tabliczka na przełęczy Karb, ale też nie należy tego szczytu lekceważyć. Bo przy mokrej skale czy lekkim oblodzeniu oblicze Kościelca zmienia się diametralnie. Zapraszamy na spacer!

Trudności na szlaku

Odcinek szlaku od Karbu wymaga od śmiałków nieco większej sprawności fizycznej. Po drodze na szczyt znajdziecie cztery trochę bardziej problematyczne miejsca. Będą one wymagały od Was niewielkiej pracy rękami, tutaj trzeba się podciągnąć, tam przytrzymać. Szlak nie jest okraszony żadnymi łańcuchami. Z pewnością dużo wygodniej kieruje się na szczyt aniżeli z niego schodzi, ponieważ w kilku miejscach trzeba, nieco na wyczucie, szukać po omacku stopni nogami. Można śmiało powiedzieć, że Kościelec jest brakującym ogniwem pomiędzy dużo bardziej wymagającymi szlakami (np. Rysy + Orla), a prostszymi trasami okraszonymi łańcuchami (Giewont, Szpiglasowy Wierch). Więcej szczegółów odnajdziecie w podrozdziale „Kościelec trudne miejsca” w środkowej części wpisu.

Jak Dojechać oraz Parking

Samochód najwygodniej jest pozostawić na parkingu zlokalizowanym przy rondzie JP II. Parking jest, póki co, bezpłatny (rok 2019). Stąd czeka Was ok 30-minutowy spacer do Kuźnic, do bram Parku. Od wczesnych godzin porannych kursują tam busiki startujące z okolic Dworca PKS. Przemykają one przez rondo i wysadzają turystów tuż przy wejściu na szlak w Kuźnicach. Podróż kosztuje kilka złotych. Droga do Kuźnic jest zamknięta dla ruchu samochodów innych niż uprzywilejowane, zatem pozostaje opcja pieszo albo busem.

Opis szlaku na Kościelec

Kuźnice – Czarny Staw Gąsienicowy 2h 49 min

Jak na tatrzańskie warunki Kościelec jest bardzo łatwo osiągalny, a całą trasę można zamknąć w niecałe 8h. W pierwszej kolejności trzeba dotrzeć na Halę Gąsienicową. Po opłaceniu biletów wstępu do Parku (5 pln bilet normalny) trzeba zdecydować, czy pierwszą część wycieczki przemaszerować niebieskim szlakiem przez Boczań (w lewo), czy też żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki (w prawo). Obie wersje są równie czasochłonne, jednak trasa przez Boczań jest spokojniejsza i bardziej widokowa. Dlatego zachęcamy, aby do góry maszerować opcją niebieską, a powrót uczynić przez Dolinę.

Oba szlaki łączą się ponownie na Przełęczy między Kopami, gdzie odnajdziecie ławeczki. Stąd na Halę już raptem 20 minut, ale tutaj nikt czasu nie liczy, bo każdy przeciera oczy ze zdumienia, jakie widoki powoli zaczynają się odkrywać. Do schroniska teraz nie warto zaglądać, przysiądziecie tutaj na zakończenie wycieczki. Po 40 minutach od Betlejemki dotrzecie do Czarnego Stawu Gąsienicowego i już po drodze możecie poczuć na sobie baczne spojrzenia Pana Kościelec. Więcej i szerzej o tym odcinku pojawi się u nas wkrótce, a teraz czas na właściwy trekking!

Kościelec

Którędy na Kościelec z Hali Gąsienicowej?

Teraz wypada nam napisać, dlaczego polecamy spacerować na Kościelec w schemacie pętli: HGCzarny Staw Gąsienicowy –– Kościelec – Zielony Staw Gąsienicowy – HG. Co prawda różnicy czasowej nie ma żadnej, jednak trzeba przyznać, że dużo mocniejsze podejście jest na Karb od strony Czarnego Stawu. Sami przyznacie, że takimi szlakami dużo wygodniej się podchodzi aniżeli schodzi. Dlatego na zejście proponujemy łagodny odcinek przez Zielony Staw – kolana kiedyś Wam za to podziękują. Argument numer dwa, to jak prezentuje się Kościelec ze szlaku przez Karb. To istna rozkosz dla duszy! Po stokroć pysznie i po tysiąckroć wolimy mieć taki widok wciąż przed sobą, niż maszerować, mając go za plecami. Ostatnią sprawą, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę, jest widok pojawiający się przed Waszymi oczami, gdy przekraczacie próg Doliny Gąsienicowej.

Kościelec, jako godny reprezentant, pręży się dumnie i sprawia wrażenie niebywale niedostępnego. Perspektywa podpowiada, że to on jest tutejszym Panem i Władcą i że jest najwyższy. Nieco mylne wrażenie, ale niechaj pozostanie z nami jak najdłużej, a prawda wychodzi na jaw dopiero, gdy spaceruje się w stronę Zielonego Stawu Gąsienicowego. Z tej perspektywy Świnica nie bierze jeńców i jak na dłoni widać, że względem niższego Kościelca różnica wynosi przepastne 150 metrów wysokości. Zatem pozostańmy przy naszej wersji przemarszu 😊

Przez Mały Kościelec na Karb 35 min

Znad Czarnego Stawu Gąsienicowego w prawo i stromo startuje czarny szlak prowadzący na Karb. Ścieżka pnie się zakosami i trzeba przyznać, że daje nieco popalić. Jednak to nic, bo z każdym krokiem coraz lepiej prezentuje się w dole Staw wraz z towarzystwem skalnych gigantów. A gdy po dwóch kwadransach wejdziecie już na grań, rozum i dusza oszaleją. Na horyzoncie pojawia się graniówka od Kasprowego przez Beskid po Świnicę. A po lewej Kościelec pręży się, jak nigdy wcześniej. To jest ta chwila, gdy uśmiech na twarzy sprężynuje mocno, a rozum gdzieś w tle pyta się, czy to aby na pewno na Kościelec pionowo do góry? Tak, naprawdę perspektywa płata nam figle, bo północne stoki Kościelca, którymi przyjdzie maszerować, mają nachylenie raptem 30 stopni, co jest dużo bardziej widoczne od strony Zielonej Doliny Gąsienicowej.

Natomiast Mały Kościelec (1863 m) to kilku wierzchołkowy grzbiet, który jest zakończeniem Grani Kościelców. Stanowi klasyczną grzędę międzydolinową, którą nieudolnie próbowały zmiażdżyć działające po obu stronach lodowce. Przyjrzyjcie się grani bliżej, gdy będziecie już nieco wyżej. Z Małego Kościelca dosłownie po kilku minutach zameldujecie się na przełęczy Karb 1853 m.

Kościelec
Kościelec
Kościelec

Karb – Kościelec szlak na szczyt 50 min

Na przełęczy nieco krzyczy i ostrzega słynna czerwona tabliczka: „Szlak turystyczny bardzo trudny, uwaga na spadające kamienie”. Jeżeli jeszcze na Hali Gąsienicowej wybraliście szlak okrążający, to właśnie w tym miejscu obie opcje łączą się i już razem podążają pod kolorem czarnym na szczyt.

Kościelec trudne miejsca

Od Karbu początek wspinaczki wiedzie przyjemnie przez gruzowisko. Pierwszym trudniejszym miejscem na trasie jest kilkumetrowa rynna. Nie jest super stroma, granit tutaj dobrze trze, trzeba nieco pomyśleć, ale jest się czego chwycić, a stopnie są pewne. Krótka wspinaczka nie jest specjalnie skomplikowana ani eksponowana. Rynna pojawi się kilka minut od przełęczy i można śmiało powiedzieć, że jest szlakowym papierkiem lakmusowym, który sprawdzi, jak reagujecie na takie trudności. Jeśli okaże się, że jesteście na granicy, rozważcie powrót, ponieważ później pojawią się trudniejsze miejsca. Fragment ten nieco więcej problemów sprawia przy powrocie, pamiętajcie, że wygodniej schodzi się tyłem, zasada trzech punktów sprawdzi się tutaj wyśmienicie.  Należy nieco intuicyjnie opuścić się i poszukać stopni, zejście jest łatwiejsze, niż będzie wyglądać. W tym miejscu lubią się tworzyć niewielkie zatory.

Kościelec
Kościelec TRUDNE MIEJSCA

Szlak na szczyt wspina się i zygzakuje licznymi zakosami, ale nie jest bardzo stromy. Jest to nieco zaskakujące, bo z przełęczy czy grani Małego Kościelca szczyt rysuje się jak konkretna wyrypa. Rzeczywistość okazuje się jednak dużo bardziej przyjazna, ponieważ północne stoki Kościelca mają nachylenie raptem 30 stopni. Przyjrzyjcie się zdjęciom już z powrotu przez Zielony Staw Gąsienicowy i porównajcie, jak Kościelec prezentuje się stamtąd, a jak wygląda z Karbu. Prawda, że szalona różnica? Następnie podczas spokojnego spaceru do góry pojawi się jeszcze spękana, nieco stroma płyta, która przy sprzyjających warunkach nie stanowi większego wyzwania. Jest tutaj szeroka rysa, która daje oparcie stopom i pewny chwyt dłoniom, jeśli byście dodatkowej asekuracji potrzebowali.

Najtrudniejsze miejsce czeka na Was tuż pod wierzchołkiem. Trzeba uważnie dobrać stopnie i na spokojnie można wdrapać się przez próg. Bez nerwów i przy odpowiedniej rozwadze, ta przeszkoda nie powinna stanowić większego problemu. Podobnie przy zejściu. Trzeba na spokojnie wybrać punkt podparcia i oparcia, a wszystko powinno pójść gładko. Za ostatnią przeszkodą jest jeszcze kilka metrów lekkiej wspinaczki i oto osiągacie szczyt!  

Kościelec TRUDNOŚĆI
Kościelec TRUDNOŚĆI
Kościelec TRUDNOŚCI
Kościelec TRUDNE MIEJSCA

Szczyt i panorama z wierzchołka

Skalny wierzchołek wznosi się 533 metry nad taflę Czarnego Stawu. Jak słusznie zauważył Mieczysław Karłowicz „tylko z Kościelca widoczne są wszystkie bez wyjątku Stawy Gąsienicowe”. Widoki z Kościelca są nieco ograniczone przez grań Orlej Perci. Ale czy to źle? W naszym odczuciu jest tutaj bajecznie. Szczyt nie jest rozległy, nawet jego wąskie przedłużenie specjalnie nie poprawia ilości miejsca. Znajduje się w Grani Kościelców, która odchodzi od Zawratowej Turni. Grań dzieli Dolinę Gąsienicową na dwie części, na Zieloną oraz Czarną. Co ciekawe, na początku zeszłego stulecia, gdy sprowadzono szczątki Juliusza Słowackiego do Polski, pojawiły się głosy, aby umieścić sarkofag z trumną w ścianach Kościelca.

Kościelec
Kościelec
Kościelec
Kościelec

Szlak powrotny do Kuźnic 3h 35 min

Powrót: Zejście na Karb odbywa się tą samą drogą, a na przełęczy najciekawiej wybrać ścieżkę inną niż ta, którą podchodziliście. Jak wspominaliśmy na początku, wygodniej będzie wybrać szlak, który odbija w lewo, czyli w stronę Zielonego Stawu Gąsienicowego. Po drodze warto spoglądać co kilka chwil za siebie. Świnica zaczyna powoli rosnąć w oczach, dominując swoje sąsiedztwo, a Kościelec już nie wygląda tak niedostępnie. Choć wciąż jest to uroczy kawał sporej skały! Po drodze miniecie Czerwone Stawy po lewej i szlak spokojnie, bez odczuwalnych przewyższeń zmierza z powrotem w kierunku schroniska. Warto tutaj teraz przysiąść.

Kościelec
Kościelec

Teraz czeka na Was najcięższy fragment szlaku. Trzeba wygramolić się z Doliny Gąsienicowej w stronę Kuźnic. Podejście daje się we znaki, bo przecież już cały dzień za Wami. Ale znów warto zatrzymywać się i regularnie spoglądać za siebie, bo widoki są palce lizać. Zejście z Przełęczy Między Kopami to już czysta formalność i najlepiej wybrać sobie szlak inny aniżeli ten, którym podchodziliście rano. Żółty przez Jaworzynkę początkowo jest mało przyjazny, skalny chodnik nie ułatwia schodzenia, ale po 20 minutach ostrego zejścia spaceruje się już spokojnie dnem doliny.

Kościelec
Kościelec

Kościelec informacje praktyczne

  • Nie mylą się Ci, którzy widzą w Kościelcu jeden z najpiękniejszych tatrzańskich szczytów
  • Szlak z kategorii średnio trudnych
  • Bezpłatny parking znajduje się koło ronda JP II (stan na rok 2019). Stąd 30 min spaceru do Kuźnic
  • Do Kuźnic możecie podjechać też busem – kursują z Dworca PKS przez Rondo – rozkład tutaj
  • Wstęp do TPN płatny – cennik tutaj
  • Kościelec zaprezentuje się Wam najpiękniej, gdy będziecie podążać czarnym szlakiem znad Czarnego Stawu. Dlatego polecamy pętlę z tej strony, za co również kolana Wam podziękują 😊
Kościelec
Kościelec
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:8    Średnia:5/5]

Write A Comment

Inline
Inline