Morskie Oko kraina cudowności

Morskie Oko wraz z Doliną Rybiego Potoku uznawane jest za jedno z najpiękniejszych miejsc po polskiej stronie Tatr. Miejsce, które trzeba choć raz odwiedzić. Piękne, cudowne, fantazyjne. A to wszystko dzięki temu, że dolina została obdarzona wysokogórskim krajobrazem postrzępionych grań i szczytów😊 Szczególnie pięknie pysznią się tutaj Mieguszowieckie Szczyty, które dominują niemalże tysiąc-metrową ścianą ponad taflą wody. Jezioro czasem bywa jedynie przystankiem podczas górskiej wędrówki, czasem celem. Jednak bez względu jakie są plany wędrowców, każdy zatrzymuje się tutaj na chwile, żeby pochwycić jego piękno. Zapraszamy!

Dojazd + Parking

Aby dotrzeć nad Morskie Oko należy dotrzeć samochodem na parking w Palenicy Białczańskiej. Koszt parkingu to 30 pln za dzień. Parking jest dość spory, jednak wypełnia się on błyskawicznie. W sezonie zdarza się, że o 6stej o poranku jest już zapełniony w połowie. Dlatego górale przystosowali spory plac na przejściu granicznym w Łysej Polanie. Stąd albo busikiem za 2 pln albo na piechotę 1,5 km. Jeśli poruszacie się komunikacją publiczną, to z Zakopanego, z okolic Dworca PKS odjeżdżają busy. Koszt przejazdu, który trwa około 30 min wynosi 10 pln, Rozkład jazdy możecie sprawdzić tutaj.

Morski Oko ile się idzie

Do przejścia jest całkiem spory kawałek, bo 7,7 km w jedną stronę. Łącznie tam i z powrotem robi się prawie 16 km. Trasa do góry, nad Morskie Oko zajmuje przeważnie 2h 20 min. W dół jest nieco szybciej bo raptem 1h 50 min. Tak czy siak z dojazdem trzeba liczyć praktycznie cały dzień. Przewyższenie nie jest specjalnie imponujące i nie zadaje wielkiego cierpienia kolanom i wynosi 486 m. Jak na warunki tatrzańskie drobnostka. No chyba, że akurat prowadzicie wózek z dzieckiem 😊 Pewną alternatywą, są tutejsze dorożki w wersji max, czyli tak zwane fasiągi. Ich postój odnajdziecie tuż za kasami. Przejazd do góry kosztuje 50 pln, kurs na dół 30 pln. Jeden fasiąg, wyposażony w dwa konie, zabiera na pokład 12 osób. Można przewozić wózki dziecięce. Fasiągi docierają na polanę Włosienica skąd do przespacerowania zostanie raptem 30 minut. My pomimo bitumicznej nawierzchni gorąco zachęcamy do spaceru.

Morskie Oko opis szlaku

Czas w dwie strony: 4h 10 min, Dystans: 15,4 km, Przewyższenie: 549 m

Ostatnią obligatoryjną opłatą jest opłata za wstęp. Bilet normalny na teren TPN kosztuje 5 pln, ulgowy połowę mniej. Tutaj możecie sprawdzić cennik. Szczęśliwie można płacić kartą. Po drodze znajdują się liczne toitoje i co ciekawe, na każdym z nich jest informacja ile czasu pozostaje do następnego. Ciekawym urozmaiceniem trasy, są spore drewniane tablice informacyjne. Jest ich w sumie siedem. Ładnie przygotowane, wyrzeźbione, robią dobre wrażenie, szczególnie dobrze prezentują się infografiki przedstawiające rzeźbę terenu. Trasę, dla ułatwienia można podzielić na cztery etapy. Pierwszy do Wodogrzmotów Mickiewicza (50 min), drugi do leśnych skrótów (30 min od Wodogrzmotów), trzeci do Polany Włosienica, gdzie pętle mają fasągi (20 min od wyjścia ze skrótów) i ostatni, pół godzinny fragment już do schroniska. Zatem zaczynajmy!

Droga Oswalda Balzera

Asfaltowa droga, która prowadzi do celu została nazwana imieniem Oswalda Balzera. Wybór patrona nie jest przypadkowy, ponieważ Pan Oswald w roku 1902 reprezentował rząd Galicji w sporze pomiędzy Galicją a Węgrami o Morskie Oko. Całe szczęście, Balzer wygrał proces, doprowadzając do ustanowienia tatrzańskiej granicy pomiędzy po między zwaśnionymi stronami w formie, która obowiązuje do dziś pomiędzy nami a Słowacją. Uffff!  Nasze prawa do roszczeniowych ziem zostały zakotwiczone na podstawie map i świadectw literackich z XVII i XVIII wieku. Co ciekawe droga Oswalda Balzera nie zaczyna się na Palenicy Białczańskej a w samym Zakopanem i przez Jaszczurówkę, Toporową Cyrhlę, Łysą Polanę prowadzi nad Morskie Oko. W latach 30tych zeszłego stulecia na drodze tej rozgrywano rajdy samochodowe.

Morskie Oko

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty 45 min

Z parkingu startuje asfaltowa droga. Za wyjątkiem niewielkiego epizodu będzie towarzyszyła Wam do końca. Po niespełna trzech kwadransach miniecie tzn Dróżnikówkę, budyneczek należący do TPN, w którym obecnie znajduje się Informacja Turystyczna. Jeśli macie dobry słuch, lub jeśli dobrze padało zeszłej nocy, to już tutaj usłyszycie potężne grzmoty. Tak dają o sobie znać Wodogrzmoty Mickiewicza, które są tuż za rogiem. Co ciekawe, kaskada pierwotnie nosiła nazwę Grzmot, z uwagi na harmider jaki tworzy przedzierająca się przez próg skalny woda. Jednak na pamiątkę sprowadzenia rok wcześniej prochów Adama Mickiewicza na Wawel, Towarzystwo Tatrzańskie w roku 1891 nadało imię wieszcza zarówno Wodogrzmotom jak i Dolinie Rybiego Potoku.

Była to dość kontrowersyjna decyzja, ponieważ Mickiewicz w żaden sposób nie był związany z Tatrami. Pomimo to, nazwa przyjęła się, choć jedynie do kaskad. Z mostku widoczny jest wyśmienicie jedynie Pośredni Wodogrzmot. Dolny znajduje się poniżej mostku, wyżni jest niedostępny dla spojrzeń turystów. Zaraz za kaskadami znajduje się sporawy placyk. W prawo ucieka szlak do Doliny Pięciu Stawów i dalej choćby na Szpiglasowy Wierch lub grań Orlej. Natomiast w lewo po 10 minutach możecie dotrzeć do przyjemnego schroniska w Dolinie Roztoki. Szlak nad Morskie Oko wiedzie bezlitośnie dalej, asfaltem, prosto.

Morskie Oko
Morskie Oko

Wodogrzmoty – Polana Włosienica 1 h – Morskie Oko 30 min

Po niecałych dwóch kilometrach, szosa zaczyna meandrować, natomiast szlak ucieka skrótem na wskroś! Jest to jedyny fragment gdzie pod stopami nie czuć bitumicznej nawierzchni. Wąski szlak podczas skrótów jest wydzielony przez drewniane barierki. Będą w sumie cztery takie sekwencje. Warte odnotowania jest, że jeszcze przed skrótami można zaobserwować rozdzielenie dolin. W lewo ucieka „zagraniczna” Dolina Białej Wody (wejście do niej mieści tuż za mostkiem na Łysej Polanie) oraz w prawo, dolina którą spacerujemy, czyli Dolina Rybiego Potoku. Po przemknięciu przez cztery odcinki specjalne znów wracamy na asfalt. Ale cel jest coraz bliżej. Po 15 minutach pojawia się Polana Włosienica, gdzie swój bieg kończą fasiągi. Zatem jeśli przybyliście tutaj pieszo czy na wozie to dalsza część trasy dla każdego z Was jest taka sama…

Z polany rozpościerają się cudne widoki a zaraz za nią, po prawej stronie spodziewajcie się dość sporego pawilonu gastronomicznego. W sezonie panuje tutaj spory harmider. Do Morskiego Oko zostały dwa kwadranse. Najpierw szlak przemyka wzdłuż Żlebu Żandarmerii, u którego wylotu w XIX wieku, stała budka węgierskich pograniczników. Jednakże spadająca lawina zniszczyła posterunek. Żleb jest modelowym przykładem żlebu lawinowego i co roku w dół gnają lawiny. Jeśli szlak nad Morskie Oko bywa zimą zamknięty, to jest spora szansa, że Żleb jest tego sprawcą. Następnie miniecie „Zakręt Ejsmonda”, na którym w roku 1930 miał miejsce wypadek samochodowy. W wyniku obrażeń zginał poeta i bajkopisarz, Julian Ejsmond. I w końcu docieracie do małego placyku. Jeszcze do roku 1967 docierały tutaj samochody i autobusy. Po lewej stronie widać niepozorny budyneczek. Jest to tak zwane Stare Schronisko.

Morskie Oko
Morskie Oko

Morskie Oko Schronisko

Budynek Starego Schroniska pierwotnie był jedynie wozownią obsługującą właściwe schronisko. Jednak gdy ono spłonęło, wozownia przejęła jego funkcję. I pełni ją po dziś dzień, będąc najstarszym istniejącym schroniskiem w polskiej części Tatr. Jest to tak zwane Stare Schronisko, a budynek pochodzi z roku 1891. Natomiast właściwe schronisko zostało usytuowane 100 metrów dalej, na polodowcowym wale morenowym, nad brzegiem stawu.  Nosi imię Stanisława Staszica i powstało z inicjatywy Towarzystwa Tatrzańskiego w roku 1908. Łącznie w nowym i starym schronisku jest 79 miejsc noclegowych. 36 w nowym oraz 43 w starym (choć tutaj tylko sale wielo, kilkunastoosobowe). Jednak pomimo relatywnie sporych możliwości łóżkowych, w sezonie wakacyjnym rozważnie jest rezerwować nocleg ze sporym, bardzo sporym wyprzedzeniem.

Morskie Oko

Morskie Oko czyli Rybi Staw

Kilkanaście metrów poniżej schroniska znajduje się tafla największego jeziora w Tatrach. Jezioro ma powierzchnię prawie 35 ha i wypełnia wydrążoną przez lodowce misę skalną.  Aby woda nie umknęła, natura zamknęła je od północy ryglem skalnym na którym leży wał moreny przedniej a na niej wspomniane wcześniej schronisko. Stojąc przy schroniskowych barierkach dojrzycie Grań Żabich, Rysy, Mięguszowieckie Szczyty, Szpiglasowy Wierch oraz odwracając nieco wzrok bardziej w prawo Miedziane oraz Opalone.

Niemieccy osadnicy ze Spiszu mieli nazywać tatrzańskie jeziora Meeraugen, czyli Morskie oczy. I pomimo, że wcześniej górale nazywali jezioro Białym Stawem, tłumaczenie z niemieckiego przyjęło się. Może dlatego, ze zgodnie z legendami jest to bezdenne jezioro połączone z Adriatykiem. I czasem zaskoczeni turyści wyławiają z wody butelki i szkatułki pochodzące z zatopionych morskich fregat. Woda jest tutaj niezmiernie przejrzysta, wzrok sięga w głąba nawet na 12 metrów i jeśli nie skarby to chociaż pstrągi w otchłani dojrzycie. Bo Morskie Oko jako jedno z niewielu tatrzańskich zbiorników zostało naturalnie zarybione. I stąd też wzięła się kolejna nazwa czyli Rybi Staw. Bilans wodny na plus uzupełniają potoki okresowe oraz dwa stałe –  Czarnostawiański Potok, spływający z Czarnego Stawu pod Rysami oraz Mnichowski Potok z prawej. Odpływ jeziora to Rybi Potok, który po połączeniu z wodami z sąsiedniej doliny Białej Wody tworzy rzeczkę Białka.

Morskie Oko

Morskie Oko i co dalej?

Dla jednych Morskie Oko jest celem dla innych tylko przystankiem podczas dalszej wędrówki. Osoby, które zastanawiają się co dalej mogą sięgnąć do poniższej ściągawki

  • Spacer wokół jeziora – bardzo przyjemna przechadzka, która zajmie Wam mniej więcej godzinkę. Do pokonania jest 2,5 km pętla, a szlak nie wspina się szalenie. Kolorystyka znaków – czerwone
  • Czarny Staw pod Rysami – nieco mocniejsza wycieczka, która może się okazać rozwinięciem poprzedniej propozycji. Zajmie Wam ona około 2h. Znaki wciąż czerwone. Od Morskiego Oka czeka Was już odczuwalna wspinaczka. Ok 280m przewyższenia.
  • Rysy – zaczyna robić się już poważnie. Jest to całodniowa wycieczka, od Schroniska do powrotu trzeba liczyć ok 7h 30 min. Są łańcuchy, jest nieco wspinaczki, trasa dla bardziej zaawansowanych turystów
  • Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem – od Czarnego Stawu uciekają zielone szlakówki w prawo. To tędy droga. Całość od do Schroniska powinna zając Wam ok 6,5h. Szlak b. trudny, są łańcuchy, jest ekspozycja.
  • Wrota Chałubińskiego – niektórzy podążąjąć na Szpiglasową Przełęcz decydują się, aby dołożyć drogi i wejść na Wrota Chałubińskiego. Niestety nie ma dziś zejścia do Ciemnosmreczyńskiej Doliny, po stronie słowackiej. Od schroniska 2h 30 min, znaki żółte + czerwone
  • Szpiglasowy Wierch – jeden z najpiękniejszych panoramicznie szczytów w naszych Tatrach. Cudowny widok na Dolinę Pięciu Stawów. Szlak do góry wiedzie słynną Ceprostradą, znaczniki koloru żółtego. Łańcuchy po drugiej stronie grani, od Pięciu Stawów. Ze schroniska 2h 45 min Opis szlaku: tutaj.
  • Dolina Pięciu Stawów Polskich przez Świstówkę Roztocką dużo łatwiejsza alternatywa na dotarcie do sąsiedniej doliny 5 Stawów aniżeli propozycja wcześniejsza. Przewyższenie przeszło 2x mniejsze, brak łańcuchów. Jednak pamiętajcie, że szlak jest zamknięty od 1go grudnia do 15go maja w obawie przed lawinami.
Morskie Oko

informacje praktyczne

  • Parking na Palenicy Białczańskiej – 30 pln
  • Busy z Zakopanego – rozkład tutaj
  • Wycieczka całodniowa, do przejścia jest 15,6 km w dwie strony, po asfalcie
  • Wg czasówek zajmie to Wam 4h 10 min
  • Wejście do TPN płatne – 5 pln bilet normalny, cennik tutaj
  • Duża ilość toalet po drodze
  • Fasiągi nad Morskie Oko kosztują 50 pln góra, 30 pln w dół.
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:14    Średnia:5/5]

Write A Comment

Inline
Inline