Górskie oblicze Rabki-Zdrój
Nie trzeba wyruszać wysoko w Tatry, by poczuć prawdziwy klimat górskiej wędrówki. Rabka-Zdrój to nie tylko uzdrowisko i parkowe alejki, ale także dobry punkt startowy na górskie wycieczki. Otoczona pasmami Beskidu Wyspowego i Gorców oferuje w najbliższej okolicy trasy o różnym stopniu trudności – od krótkich spacerów idealnych dla rodzin po bardziej wymagające wyprawy na beskidzkie szczyty. Z Rabki można wyruszyć m.in. w stronę Maciejowej, Starych Wierchów i Turbacza, a po drugiej stronie miasta czeka Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym. Niektóre trasy zaczynają się praktycznie w centrum uzdrowiska, inne wymagają krótkiego dojazdu do punktu startowego.
Jeśli po górskiej wycieczce macie ochotę zostać jeszcze w Rabce-Zdroju i zobaczyć, co miasto ma do zaoferowania, warto zajrzeć do naszego przewodnika po lokalnych atrakcjach. Opisujemy w nim Park Zdrojowy, Muzeum im. Władysława Orkana, fontannę ze słonikami, Muzeum Górali i Zbójników oraz kilka innych miejsc, które warto odwiedzić podczas pobytu w uzdrowisku.
Zobacz nasz przewodnik po atrakcjach Rabki-Zdroju.

1. Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym
Jedną z ciekawszych propozycji w okolicach Rabki-Zdroju jest trasa na Luboń Wielki (1022 m n.p.m.), czyli szczyt Beskidu Wyspowego, który od lat przyciąga miłośników górskich wędrówek. Wycieczka zajmuje około 3 godzin i liczy niespełna 7 km, a po drodze czeka kilka ciekawych miejsc. Szczególnie interesujący jest fragment prowadzący przez rezerwat przyrody „Luboń Wielki”, gdzie znajduje się największe w Beskidzie Wyspowym gołoborze oraz Perć Borkowskiego – skalisty odcinek żółtego szlaku, nazwany na cześć Stanisława Dunin-Borkowskiego, zasłużonego działacza turystycznego i popularyzatora górskich wędrówek.
Nagrodą za wysiłek jest dotarcie na szczyt i odpoczynek w schronisku PTTK, zwanym „Domkiem Baby Jagi”. W środku nie znajdziemy pierników ani pieca jak z bajki, ale można tu spokojnie spędzić noc w pokoju z oknami wychodzącymi na cztery strony świata. Tuż obok schroniska wznosi się maszt radiowo-telewizyjny, który sprawia, że Luboń Wielki trudno pomylić z jakimkolwiek innym szczytem w okolicy.
Choć Luboń Wielki nie jest najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego (ten tytuł należy do Mogielicy – 1170 m n.p.m.), wyróżnia się największą wybitnością w całym paśmie – aż 512 metrów. Dzięki temu sprawia wrażenie, jakby „wyrastał” ponad otoczenie bardziej niż jakakolwiek inna góra w regionie. Według lokalnych podań nazwa Luboń ma pochodzić od miejscowego rozbójnika, który zakochał się w córce złego czarnoksiężnika Arwota (którego siedzibą miał być pobliski Turbacz). Za karę miał zostać uwięziony w jednej z jaskiń lub szczelin na stokach góry.




2. Wieża widokowa na Polczakówce
Jednym z mniej znanych miejsc spacerowych w okolicy Rabki-Zdroju jest Polczakówka – spokojny punkt widokowy z wieżą na Królewskiej Górze. To dobra propozycja dla osób, które szukają krótkiej trasy zakończonej panoramą na okoliczne góry.
Szlak rozpoczyna się w centrum Rabki-Zdroju i prowadzi niebieskimi znakami przez ulicę Słoneczną w kierunku Przełęczy pod Grzebieniem. Trasa jest łagodna, a jej przejście zajmuje około 45 minut. Po drodze mijamy łąki, polany i zabudowania, a wraz z wysokością pojawiają się widoki na okoliczne pasma. Szlak prowadzi przez Królewską Górę, na której znajduje się wieża widokowa. W miejscu, gdzie niebieskie znaki zaczynają schodzić w stronę Rabki-Zarytego, trzeba odbić na wyraźną leśną ścieżkę. Po kilku minutach docieramy do wieży. Dla osób, które chcą dotrzeć szybciej, dostępna jest także krótsza opcja. Samochód można zostawić na parkingu przy dolnej części dawnego wyciągu narciarskiego Polczakówka, a następnie wejść bezpośrednio stokiem. Takie podejście zajmuje około 20 minut, jednak jest bardziej strome i wymaga nieco większego wysiłku.
Wieża ma około 25 metrów wysokości. Z platformy widokowej można zobaczyć Gorce, Beskid Wyspowy oraz dalsze pasma górskie, a przy dobrej pogodzie również Tatry. Sama wieża może być celem krótkiej wycieczki albo przystankiem na trasie w stronę innych szczytów w okolicy.



3. Maciejowa w Gorcach
Jeśli podczas pobytu w Rabce-Zdroju macie ochotę zobaczyć coś więcej niż samo uzdrowisko, warto wybrać się na Maciejową. To jeden z popularniejszych kierunków spacerowych w okolicy – trasa nie wymaga całego dnia, a po drodze można liczyć na bardzo przyjemny, wręcz sielsko anielski klimat. Cała wycieczka zajmuje mniej niż 4 godziny, a dużym atutem Maciejowej jest możliwość przejścia jej w formie pętli, dzięki czemu nie trzeba wracać tą samą drogą.
Z centrum uzdrowiska możemy wyruszyć czerwonym szlakiem, który prowadzi obok Muzeum im. Władysława Orkana i przecina Park Zdrojowy – jest to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego. Po opuszczeniu zabudowań krajobraz szybko się zmienia. Pojawiają się pierwsze widoki na miasto oraz szczyty Beskidu Wyspowego, w tym charakterystyczny Luboń Wielki z widocznym w oddali masztem radiowo-telewizyjnym.
Na polanach Maciejowej można dostrzec ślady dawnego wyciągu narciarskiego, który został zdemontowany w 2018 roku. Stąd już tylko kilka kroków dzieli nas od polany Przysłop, gdzie stoi „petetekowska” Bacówka na Maciejowej. W sezonie bywa tutaj gwarno i tłoczno. Można napić się czegoś ciepłego i odpocząć z widokiem na Tatry, Babią Górę oraz szczyty Beskidu Makowskiego. Przy dobrej pogodzie panorama robi naprawdę duże wrażenie. Trasa może mieć formę pętli – czerwonym szlakiem z centrum Rabki, a następnie czarnym w kierunku Rabki-Słonego. Ostatni, nieco monotonny odcinek przez miasto można w razie potrzeby skrócić, korzystając z komunikacji (choć ta nie kursuje za często).




4. Kolej linowa Tobołów i Suhora
To jedna z mniej oczywistych tras w regionie, choć po drodze skrywa dwie ciekawe atrakcje. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że logistyka nie ułatwia tutaj zadania – dojazd z Rabki do Koninek komunikacją publiczną bywa czasochłonny i mało wygodny, jednak w praktyce szybko przestaje mieć większe znaczenie, ponieważ cała trasa skutecznie to rekompensuje.
Dzień zaczyna się od razu od sporej atrakcji – wyciągu krzesełkowego na Tobołów. Sam wyciąg, choć nieco archaiczny, ma swój niezaprzeczalny urok, a krzesełka spokojnie suną między drzewami (warto wcześniej sprawdzić godziny kursowania). To jedno z niewielu miejsc w tej części Gorców, które pozwala w tak wygodny sposób „złapać wysokość” i od razu przenieść się w górski klimat. Jeśli skorzystamy z wyciągu, trasa staje się bardzo spokojna i widokowa – na całej długości czeka nas zaledwie ok. 160 metrów przewyższenia, co jak na około 4 godziny marszu jest naprawdę niewielką wartością.
Ze szczytu Tobołowa trasa prowadzi przez Suhorę (1000 m n.p.m.), gdzie tuż przy szlaku znajduje się najwyżej położone w Polsce obserwatorium astronomiczne (niestety niedostępne dla turystów). Następnie kierujemy się w stronę Obidowca (1106 m n.p.m.), gdzie stopniowo otwierają się coraz szersze panoramy. Dalej szlak biegnie już grzbietem – przez polany i łagodne wypłaszczenia, w spokojnym, niemal spacerowym rytmie mimo górskiego otoczenia. Po drodze mijamy schroniska na Starych Wierchach i Maciejowej, które są świetnym miejscem na odpoczynek, kawę i coś słodkiego.




5. Z Nowego Targu na Turbacz i powrót do Rabki
Będzie to najdłuższa dzisiejsza propozycja a jednocześnie jeden z najpiękniejszych gorczańskich klasyków. Mowa tutaj o przejściu szlaku z Nowego Targu do Rabki-Zdroju przez Turbacz. Jednakże warto pamiętać, że szlak przez najwyższy szczyt pasma to propozycja dla osób, które mają już trochę doświadczenia w górskich wędrówkach i szukają pełnowymiarowej, całodniowej wycieczki. Szlak liczy blisko 23 km, a jego przejście zajmuje średnio około 8 godzin, dlatego warto zaplanować wcześniejszy start i odpowiednio przygotować się do całej wyprawy.
Najlepszym wariantem jest przejście trasy w kierunku Nowy Targ (Kowaniec) – Turbacz – Rabka-Zdrój. Taki wariant jest bardziej optymalny pod kątem sumy podejść, a kończąc trasę w uzdrowisku, zyskujemy większy komfort logistyczny. Jedną z największych atrakcji tej trasy jest jej „schroniskowy” charakter. Podczas przejścia mijamy aż trzy popularne obiekty turystyczne – schronisko na Turbaczu, schronisko na Starych Wierchach oraz Bacówkę PTTK na Maciejowej. Dzięki temu nawet przy długim dystansie można znaleźć miejsce na chwilę odpoczynku, ciepłą herbatę czy spokojne podziwianie górskich widoków.
Cała trasa jest niezwykle widokowa i przy dobrej pogodzie oferuje jedne z najładniejszych panoram w całych Gorcach. Z otwartych polan i grzbietów można podziwiać Tatry, Pieniny, Beskid Wyspowy oraz rozległe przestrzenie Gorców. Szczególnie wyjątkowe są odcinki prowadzące przez górskie hale i polany, gdzie można na chwilę zatrzymać się i po prostu nacieszyć krajobrazem.




Który szlak wybrać?
Jeśli szukacie krótkiej wycieczki z widokiem, dobrym wyborem będzie Polczakówka. To propozycja na kilka godzin, bez konieczności planowania całodziennej wyprawy. Na dłuższy, ale nadal niezbyt wymagający spacer warto wybrać się na Maciejową – szczególnie jeśli zależy Wam na odpoczynku w bacówce i widokach z polany. Luboń Wielki oferuje bardziej górski charakter trasy, z przejściem przez rezerwat, gołoborzem i Percią Borkowskiego. Na całodniową wędrówkę polecamy trasę z Nowego Targu przez Turbacz do Rabki-Zdroju. To najdłuższa z opisanych tutaj propozycji, ale po drodze czekają trzy schroniska, gorczańskie polany i szerokie panoramy. Jeśli natomiast nie macie ochoty na tak długą trasę, dobrym kompromisem będą Stare Wierchy. Na całą wycieczkę z Rdzawki trzeba przeznaczyć około 3,5 godziny, natomiast wariant z Rabki przez Maciejową zajmie około 6 godzin.
Przy wyborze trasy warto przede wszystkim wziąć pod uwagę długość dnia, pogodę i własne doświadczenie. W cieplejszych miesiącach nawet dłuższe wycieczki można spokojnie zaplanować z przerwą w schronisku, zimą natomiast czas przejścia może się znacznie wydłużyć. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z Gorcami, lepiej zacząć od krótszej trasy i zostawić sobie czas na spokojny powrót.

Artykuł powstał we współpracy z Urzędem Miejskim w Rabce-Zdroju.
Drogi Czytelniku,
Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂




Comments are closed.