Radegast – słowiańskie serce Radhošťa
Radhošť to nad wyraz sympatyczny jegomość, którego odnajdziecie w Beskidzie Śląsko-Morawskim, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy. Choć nie jest najwyższym ani najbardziej wymagającym szczytem regionu, od lat przyciąga turystów swoim niepowtarzalnym klimatem. To miejsce, gdzie słowiańskie legendy przeplatają się z historią, a na leśnym grzbiecie od blisko stu lat czuwa posąg boga Radegasta. Dorzućcie do tego bajkową zabudowę Pustevnów, ścieżkę w koronach drzew Stezka Valaška oraz piękne panoramy Beskidu Śląsko-Morawskiego, a otrzymacie jedną z najciekawszych jednodniowych wycieczek tuż za polską granicą.

Przełęcz Pustevny – dojazd i parking
Z Katowic do Trojanovic dotrzecie w mniej niż 2 godziny, a z Cieszyna podróż zajmie Wam raptem 50 minut. To właśnie ta niewielka miejscowość jest najpopularniejszym punktem startowym wycieczek na Radhošť oraz słynną Przełęcz Pustevny. Na Przełęcz Pustevny możecie wejść niebieskim szlakiem z Trojanovic (około 1,5 godziny), wjechać kolejką krzesełkową albo podjechać samochodem. W tym ostatnim przypadku trzeba jednak objechać masyw od południa, co wydłuża trasę o około 30 minut.
Parking w Trojanovicach (Ráztoka)
To dobry wybór dla osób, które planują wejście pieszo lub chcą skorzystać z kolejki. Parking jest płatny – w 2026 roku koszt wynosi 120 koron czeskich (płatność gotówką). Google Maps – klik
Parking na Przełęczy Pustevny
Jeżeli wybieracie wariant samochodowy, możecie zaparkować niemal na samej przełęczy. Parking działa w systemie szlabanowym, a opłatę można uiścić w automacie gotówką lub kartą. Jeśli po wjeździe nie znajdziecie wolnego miejsca w ciągu kilku minut, możecie bezpłatnie opuścić parking i spróbować ponownie. Mimo że przygotowano tu około 200 miejsc, w słoneczne weekendy parking bardzo szybko się zapełnia. Google Maps: Parking Pustevny
Kolej linowa Pustevny
Z parkingu w Trojanovicach można przejść około 600 metrów do dolnej stacji kolejki linowej i wygodnie wjechać na samą Przełęcz Pustevny. Trasa ma 1637 metrów długości, więc sama przejażdżka jest już całkiem ciekawą atrakcją. To jedna z najstarszych kolejek linowych w Czechach – działa tutaj, z przerwami na modernizacje, od 1940 roku. Bilet normalny w jedną stronę kosztuje obecnie 240 Kč (około 40 zł), a powrotny 290 Kč (około 48 zł) – 2026 rok. Płatność możliwa jest gotówką lub kartą zbliżeniową. Kolejka kursuje zazwyczaj w godzinach 9:00–17:00, jednak przed wyjazdem warto sprawdzić aktualny rozkład, klikając w poniższy link.
Historia tej kolejki jest równie ciekawa jak sama podróż. Pomysł zawieszenia foteli na linie wykorzystywanej wcześniej do zwózki drewna czescy inżynierowie mieli podobno zaczerpnąć z kanadyjskiego czasopisma leśniczego. Budowa nie była przypadkowa – po zajęciu Sudetów przez III Rzeszę Beskidy Śląsko-Morawskie pozostały jedynymi górami na terenie Protektoratu Czech i Moraw, których szczyty przekraczały 1000 m n.p.m. Zależało więc władzom na stworzeniu atrakcji, która przyciągnie turystów. Prace rozpoczęto w styczniu 1940 roku, przy mrozach sięgających niemal -30°C, a całą konstrukcję udało się postawić w niespełna dwa miesiące.

Szlak na Radegasta oraz Radhošť
Przełęcz Pustevny jest miejscem dość gwarnym – znajdziecie tutaj budki z przekąskami, restauracje, górną stację kolejki oraz prawdziwą perełkę w postaci drewnianych domków Maměnka i Libušín, o których opowiemy w dalszej części. Znajduje się tutaj również niewielki węzeł szlaków: w jedną stronę odbija trasa na Stezkę Valaškę (około 10 minut), natomiast w drugą prowadzi niebieski szlak na Radegasta i Radhošť.
Cała wycieczka powinna zająć około 2,5 godziny, choć warto doliczyć trochę czasu na zdjęcia i podziwianie widoków. Szlak jest przyjazny rodzinom z dziećmi – większość trasy prowadzi szeroką asfaltową drogą, a końcowy odcinek na Radhošť wiedzie wygodną drogą szutrową. Po drodze na towarzyszyć Wam będzie około 10 tablic informacyjnych dotyczących historii i trasy. Jeśli podczas spaceru zgłodniejecie, przy posągu Radegasta działa niewielki bar, natomiast przy kaplicy znajduje się schronisko z restauracją.
Już po około 10 minutach marszu miniecie niewielką, zabytkową altankę Cirilkę, z której rozciąga się przyjemny widok na okolicę. Prawdziwy cel tej wycieczki znajduje się jednak kawałek dalej. Trudno nie poczuć lekkiego zdziwienia, gdy pośród beskidzkiego lasu, wysoko w górach, pojawia się intrygujący posąg słowiańskiego boga Radegasta.




Radegast – słowiański bóg Beskidów
Według dawnych wierzeń Radegast był bogiem Słońca, obfitości i urodzaju, czczonym głównie przez Słowian połabskich. Przyjrzyjmy się samemu bohaterowi. Radegast ma ciało mężczyzny, które uzupełnia pełna grymasu twarz lwa. Bóg przyodziany jest w spódnicę zdobioną ornamentami i przepasany pasem z klamrą w kształcie słońca. Na głowie znajduje się hełm przypominający głowę byka z rogami, a na nogach widoczne są ludzkie stopy w kierpcach. Jego atrybuty również nie są przypadkowe – w lewej ręce, wzdłuż ciała, trzyma topór, natomiast w prawej znajduje się róg obfitości, na którym siedzi kaczka. Całość ma ponad 3 metry wysokości i waży ponad 3 tony.
Ten niezwykły wizerunek, który dziś oglądamy, nie jest jednak oryginałem. Pierwotny posąg z 1931 roku został przeniesiony do ratusza we Frenštácie pod Radhoštěm. Jego autorem był pochodzący z tego miasta Albín Polášek, który po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych zrobił karierę jako jeden z najbardziej cenionych amerykańskich rzeźbiarzy XX wieku. Co ciekawe, Radegast miał być zaledwie pierwszym elementem znacznie większego projektu. Polášek planował stworzyć cały słowiański panteon na karpackich szczytach, z figurami takich bóstw jak Triglav, Perun, Svantovít, Vesna, Lada czy Živena. Ostatecznie zrealizowany został tylko jeden posąg – właśnie Radegast.
Sam Radegast na Radhošti również miał swoje dramatyczne chwile. W 1938 roku w posąg uderzył piorun, przesuwając go i powodując pęknięcia. Obecna replika powstała w 1998 roku i została wykuta z osiemnastotonowego bloku granitu. Jej stworzenie sfinansował browar Radegast z Nošovic, którego nazwa i logo do dziś nawiązują właśnie do tego słowiańskiego boga. Od posągu Radegasta czeka Was jeszcze około 50 minut przyjemnego spaceru wiodącego grzbietem Beskidu Śląsko-Morawskiego.



Świątynia na szczycie Radhošťa
W IX wieku na tutejsze ziemie przybyli ewangelizatorzy Cyryl i Metody, zwani również Braćmi Sołuńskimi. Według przekazów bardzo szybko nakazali zniszczenie drewnianego pogańskiego bożka, który miał znajdować się na Radhošću. Jedna z legend mówi jednak, że kapłani dawnego kultu ukryli go głęboko we wnętrzu góry, dzięki czemu pamięć o dawnych wierzeniach przetrwała do dziś.
Na samym szczycie Radhošťa (1129 m n.p.m.) znajduje się malownicza kaplica świętych Cyryla i Metodego, wybudowana w 1898 roku w stylu bizantyjskim. Jej nietypowa bryła bardziej przypomina prawosławną cerkiew niż katolicką świątynię, co nawiązuje do pochodzenia obu misjonarzy oraz idei zbliżenia tradycji prawosławnej i katolickiej. Jest to jednocześnie najwyżej położona świątynia w Czechach.




Przed świątynią stoją ponad 2,5-metrowe brązowe figury obu misjonarzy. Ciekawostką jest ich ustawienie – posągi skierowano twarzami na wschód, dokładnie w stronę Radegasta stojącego na sąsiednim wzniesieniu. Powstała w ten sposób niezwykła „wymiana spojrzeń” między pogańskim bogiem a chrześcijańskimi świętymi. Uważni dostrzegą, że u stóp braci leży pogański bóg, co symbolicznie może oznaczać zwycięstwo chrześcijaństwa nad dawnymi wierzeniami.
Warto wejść zarówno do świątyni, jak również zapłacić symboliczne 5 koron aby wejść na punkt widokowy ulokowany na dzwonnicy. Niestety panoramę nieco zaburza wysoki nadajnik telewizyjny stojący tuż obok. Po zwiedzeniu kaplicy pozostaje już tylko powrót na Przełęcz Pustevny tą samą trasą. Czeka Was jeszcze około godziny spokojnego spaceru przez beskidzki grzbiet – tym razem z nieco inną perspektywą na mijane wcześniej miejsca.




Libušín i Maměnka – bajkowe domki w Beskidach
Nazwa Pustevny pochodzi od pustelników, którzy dawniej zamieszkiwali te okolice. Ostatnim z nich miał być legendarny Felix, który według przekazów zmarł w swojej pustelni pod koniec XVIII wieku. Dziś miejsce to trudno jednak kojarzyć z samotnością – Pustevny to jeden z najpopularniejszych ośrodków turystycznych w Beskidzie Śląsko-Morawskim, a jego największą ozdobą są dwa niezwykłe drewniane budynki: Libušín i Maměnka.
Oba powstały w 1899 roku według projektu Dušana Jurkoviča – słowackiego architekta nazywanego „poetą drewna”, który łączył wpływy architektury wołoskiej i secesji. Libušín od początku pełnił funkcję reprezentacyjnej jadalni i restauracji, natomiast Maměnka – budynku hotelowego z pokojami dla gości. Największe wrażenie robi Niebieska Sala – niezwykłe wnętrze pełne ludowych ornamentów, drewnianych zdobień i kolorów, które bardziej przypomina scenografię z górskiej baśni niż zwykłą restaurację. Przy jej dekoracji pomagał sam Mikoláš Aleš, jeden z najsłynniejszych czeskich malarzy, którego projekty posłużyły jako wzór dla fresków przedstawiających m.in. boga Radegasta i zbójników.



Historia Libušína nie była jednak tak bajkowa, jak jego wygląd. W czasie II wojny światowej budynek został przejęty przez Hitlerjugend i mocno ucierpiał. Po wojnie rozważano nawet jego rozbiórkę, ale udało się go uratować. Największy cios przyszedł w 2014 roku, gdy Libušín strawił ogromny pożar. Odbudowa trwała kilka lat i prowadzona była z wykorzystaniem tradycyjnych metod oraz ręcznie obrabianego drewna, zgodnie z pierwotnym charakterem budynku. W 2020 roku Libušín ponownie otworzył swoje drzwi dla turystów i dziś znów można usiąść tutaj przy kawie, lokalnym daniu albo kuflu piwa Radegast.



Stezka Valaška – spacer w koronach drzew
Jeśli po powrocie na Przełęcz Pustevny nadal macie trochę czasu i energii, warto dorzucić jeszcze jedną atrakcję – Stezkę Valaškę. To drewniana ścieżka w koronach drzew, która szybko stała się jednym z najpopularniejszych punktów widokowych w Beskidzie Śląsko-Morawskim.
Trasa ma ponad 600 metrów długości i prowadzi kilkanaście metrów ponad ziemią, pozwalając spojrzeć na beskidzkie lasy z zupełnie innej perspektywy. Największą atrakcją jest nepalski most oraz przeszklony skywalk. Wejście na Stezkę Valaškę znajduje się zaledwie około 10 minut spacerem od Przełęczy Pustevny, dlatego łatwo połączyć ją z wycieczką na Radegasta i Radhošť. Warto jednak pamiętać, że w słoneczne weekendy bywa tutaj naprawdę tłoczno. Wejście płatne.




Drogi Czytelniku,
Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂




4 komentarze
Polecam-bardzo dobrze wszystko opisanie
Minął rok i błędów nie poprawiliście nadal.
Dodam jeszcze to:
Obecny posąg stworzył rzeźbiarz Frenštát Albín Polášek.
Rzeźbiarz nazywał się Albín Polášek a Frenštát to miasto z którego pochodził.
przyznam, że zapomniałem. Postaram się przez weekend nanieść poprawki
Autobusy na przełęcz jeżdżą równiutko co godzinę, więc – moim zdaniem – ilość kursów jest całkiem spora..