Radhost oraz Radegast

Radhost to wyjątkowo intrygujący szczyt w Beskidzie Śląsko-Morawskim. Co prawda, może nie najwyższy, może nie najwybitniejszy, ale umiejętnie przykuwa swoją uwagę. Szczęśliwcy Ci, którzy mieszkają na śląsku, bo bez większych problemów mogą spędzić tutaj przyjemne popołudnie. I na romantycznym spacerze i na konkretnej górskiej „wyrypie”. Byliśmy tutaj już dwukrotnie i wrócimy znów. W dużej mierze za sprawką Radogosta, tutejszego boga Słowian połabskich, który zaopiekował się nami umiejętnie. Ale nie ma czemu się dziwić, skoro to opiekun gości o czym świadczy imię – połączenie „rad- miły oraz gost – gość” co nie pozostawia złudzeń. I to właśnie on dumnie pręży się na tytułowym zdjęciu. Zapraszamy!

Pustevny dojazd

Najlepszym punktem wypadowym, aby zobaczyć i Radhosta i Radegasta jest Przełęcz Pustevny, leżąca w Czechach, w kraju żylińskim. Gdy będziecie podróżować samochodem od zachodu, od strony miejscowości Rožnov pod Radhoštěm, po minięciu charakterystycznego hotelu Zavadilka, należy skręcić w lewo. Stąd do przejechania pozostanie raptem 13 km. Jednak będzie to dość kręte i górskie 13 kilometrów. Zimą przydadzą Wam się nawet i łańcuchy na koła. Droga zawiedzie Was na spory parking pod Przełęczą Pustevny. Zmieści się na nim około 200 samochodów, co w słoneczne weekendy może się okazać ilością niewystarczającą. Dlatego po około 2 km od odbicia od głównej drogi obserwujcie znaki. Po prawej stronie, powinna pojawić się elektroniczna tablica informująca, czy u góry są jeszcze wolne miejsca. W przypadku pełnego obłożenia można zaryzykować i jechać do góry, licząc że coś się zwolni, albo wrócić pod wspomnianą restaurację (jest tu dość spory, bezpłatny parking) i skorzystać z opcji autobusu. Natomiast parking pod przełęczą jest płatny oraz niestrzeżony. Ograniczony z obu stron szlabanami. Jeśli wjedziecie przez pierwszy i nie znajdziecie wolnego miejsca, wówczas w ciągu pięciu minut możecie bezpłatnie opuścić teren parkingu. Inaczej będziecie musieli uiścić opłatę za postój. Płatność w automacie gotówką lub kartą zbliżeniową. W weekendy opłata jest najwyższa i wynosi 150 Koron (~25 zł).

                »Parking opłaty
samochód100 Koron
70 Koron
08.00 – 17.00
15.00 – 17.00
wakacje, weekendy i święta150 Koron
100 Koron
08.00 – 17.00
15.00 – 17.00
autobus200 Koronza dzień
motocyklebezpłatnie
można zapłacić gotówką lub kartą zbliżeniową
radhost

Dojazd autobusem

Jeżeli postanowicie przybyć na miejsce komunikacją publiczną, to autobus na przełęcz Pustevny kursuje z Rožnova pod Radhoštěm. Jedzie przez miejscowości Dolní i Prostřední Bečva. Jednak nie należy liczyć na sporą ilość kursów. W letnie weekendy istnieje możliwość przewozu rowerów o godzinie 10:05 oraz 14:20. Autobus mieści maksymalnie 7 jednośladów. Rozkład jazdy możecie sprawdzić na tej stronie.

Kolejka linowa na Pustevny

W miejscowości Trojanovice, na zachodnich stokach masywu, znajduje się początkowa stacja kolejki linowej. Raczej nie przewidujemy, że będziecie stali tutaj w dużych kolejkach, ponieważ latem obsługuje ona aż 720 pasażerów na godzinę. Co ciekawe, można nią wwieźć również rower. Natomiast samochody już nie i je najlepiej zostawić około 600 m od dolnej stacji. Poruszając się autobusem, wysiądźcie na przystanku „Ráztoka”. Bilet normalny kosztuje 160 Kc (~27 zł). Płatność gotówką lub karta zbliżeniową. Kolejka kursuje w godzinach 8-17. Jednak zawsze warto się upewnić, czy godziny nie uległy zmianom klikając w poniższy link. Kolejka została zbudowana w imponującym czasie trzech miesięcy, przy mało sprzyjających warunkach atmosferycznych, gdy siarczyste mrozy skuwały okolicę. Prace przypadły na pierwsze trzy zimowe miesiące roku 1940. Warte odnotowania jest również, że kolejka na Pustevny była pierwszym wyciągiem krzesełkowym na świecie. Jeśli zamiast jazdy krzesełkiem zdecydujecie się na spacer, wówczas trzeba liczyć około 80 min na górę i 33 minuty w dół. Różnica to ok. 400 metrów w pionie.

    Cennik Kolejki Linowej
  • dorośli
    • opłata indywidualna: 160 CZK
    • opłata za przejazd: 180 CZK
  • dzieci, studenci, seniorzy powyżej 65 lat,
    • indywidualne ceny: 90 CZK
    • opłata za przejazd: 120 CZK
  • dzieci poniżej 5 lat:bezpłatnie
  • inne ceny:
    • transport roweru: 30 CZK
    • przewóz wózka dziecięcego, psa (na własne ryzyko): 20 CZK

Można zapłacić gotówką lub kartą zbliżeniową

Maměnka i Libušín

Pustevny to obecnie jeden z wiodących ośrodków sportu, rekreacji i turystyki w Beskidzie Ślądko – Morawskim, którego nazwa pochodzi od zamieszkujących wcześniej te tereny „pustelników“. Pustevny chlubi się dwoma bajecznymi domkami. Aby do nich trafić, wystarczy jedynie opuścić parking pod przełęczą i przejść asfaltową drogą niespełna 200 metrów do góry, na grzbiet. Bardzo szybko po prawej stronie dostrzeżecie charakterystyczne drewniane domki w stylu ludowym. Niestety panoramę wypełniają nieco jarmarczne stoiska z jedzeniem, kilka koszmarnych budyneczków oraz schowana z tej perspektywy górna stacja kolejki linowej. Do najbardziej znanych drewnianych domków można zaliczyć Maměnka i Libušín. Trzeba przyznać, że prezentują się zjawiskowo. A szczególnie fantazyjnie wyglądają zimą, gdy biały puch kontrastuje z kolorową zabudową. Cud, miód i orzeszki. Domki powstały w roku 1899, a ich autorem był Dušan Jurkovič. W okresie II wojny światowej domki przemieniły się w akademiki Hitlerjugend i mocno ucierpiały w zderzeniu z młodymi Niemcami. Po wojnie zaś niszczały dalej i dopiero w roku 1994 uzyskały miano zabytków narodowych i podjęto próbę ich reanimacji. Obecnie we wnętrzach Maměnki znajduje się hotel oraz restauracja, a nad Libušínem wciąż ciąży fatum. W marcu 2014 budynek w znacznej części strawił pożar i do dnia dzisiejszego prowadzone są prace renowacyjne. Warto wspomnie, jeszcze o małej dzwonnicy, która również została zaprojektowana przez Dušana.

Stezka valaska
Maměnka i Libušín

Radhost szlak

Dystans: 3,8 km, Czas: 1h 20 min, Przewyższenie: 191 m, mapa: tutaj

Jeśli na grzbiecie wybierzecie trasę w prawo, wówczas po 10 minutach dotrzecie do Ścieżki w Koronie Drzew. Jeśli w lewo, wówczas czeka Was wędrówką na jeden z ciekawszych czeskich szczytów. Tytułowy Radhost. Trzeba przyznać, że jest to spokojna i widokowa trasa. Nie czekają na Was szaleńcze podejścia, ani walka o tlen. Nic z tych rzeczy, nie zmęczycie się nadto, bo raz – w jedną stronę jest raptem 3,7 km, a dwa – przewyższenie sięgające 161 metrów na całej długości nie brzmi przerażająco. Co prawda trzeba przejść tam i z powrotem (jeśli zostawiliście samochód na parkingu), ale nie jest to specjalnie upiorna perspektywa. Szlak jest również rekomendowany rodzinom z małymi dziećmi, podróżującymi jeszcze w wózkach dziecięcych. Praktycznie połowa trasy to asfaltowa ścieżka. Druga część, mniej więcej od wyciągu (zgadujemy, że orczyk) aż na sam szczyt Radhost jest już szutrowa. Jednak zmiana nawierzchni w niczym nie przeszkadza, aby kontynuować spacer. Szlakówki wskazują, że od przełęczy na miejsce dotrzecie mniej więcej po 80 minutach, a na całość liczcie 2,5h godziny. Trzeba oczywiście doliczyć czas na sporą dawkę zdjęć 😊

Po 10 minutach od zabudowań odnajdziecie małą, drewnianą, zabytkową altankę, czyli tak zwaną Cirilkę. Jeśli nie macie w planach dalszej wędrówki, warto zajrzeć choć tutaj 😊 Natomiast kwadrans dalej znajduje się przyczyna naszej czeskiej eskapady – pogański bóg Radegast. Bóg słońca, obfitości i zbiorów. Był czczony głównie przez Słowian połabskich. Podobno pierwotnie wielki posąg Radegasta został wyrzeźbiony z drewna. Był odziany w szczerozłoty pancerz, a na głowie dzierżył straszliwy hełm. Co warte odnotowania, był częścią świątyni, gdzie podobno oprócz zwierząt ofiarowano również ludzi… Obecny posąg stworzył rzeźbiarz Frenštát Albín Polášek. Artysta przez wiele lat prac stworzył kilka wersji posągu, jednak ostatecznie obecnie możemy spoglądać na wersje stworzoną w roku 1930, wysoką na 3,2 metra. Finalna postura Radegasta posiada męskie ciało, twarz lwa, a głowa wraz z hełmem ma kształt głowy byka z rogami. Bóg w lewej ręce dzierży topór, a w prawej róg obfitości. Jednak pierwotna wersja nie przetrwała zderzenia z brutalnymi zimowymi warunkami panującymi w Beskidach, dlatego w miejsce dzieła Poláška, ulokowano granitowy posąg Radegasta. Oryginał rzeźby stoi w ratuszu we Frenštácie.

radhost
radhost
Radhost

W XIX wieku przybyli na tutejsze ziemie ewangelizatorzy Cyryl oraz Metody. Bracia Sołuńscy, apostołowie Słowian, nakazali drewnianego pogańskiego bożka obalić, porąbać i spalić. Według jednej z legend kapłani kultu pogańskiego uchronili swojego opiekuna przed zagładą, chowając go głęboko we wnętrzu samej góry. Natomiast Cyryl i Metody mają swoją siedzibę 50 minut dalej, w uroczej świątyni, ulokowanej na szczycie Radhost. Sam szczyt ma 1129 metry wysokości, a kaplica pochodzi z roku 1898. Została wybudowana w stylu bizantyjskim (co ma nawiązywać do pochodzenia obu świętych) przez architekta Skibińskiego. Choć historyczne zapisy wskazują, że stała tutaj wcześniej inna kaplica, to niestety nie zachowały się jej żadne ślady i trudno określić jak faktycznie wyglądała.

radhost
radhost
radhost

Sama świątynia bardziej przywodzi na myśl prawosławne cerkwie, to nad wejściem odnajdziecie napis: „Miłujcie się, Słowianie i zjednoczcie się we wierze, którą tu głosili święci Cyryl i Metody”, co ma nawiązywać do idei zjednoczenia prawosławia i katolicyzmu. Przed kaplicą odnajdziecie rzeźbę obu misjonarzy. Tutaj za budulec posłużył z kolei brąz. Ponad 2,5 – metrowe postacie są ozdobione cytatem z Biblii: „Sprawiedliwi będą żyć wiecznie”( Spravedliví na věky usou živi. Spostrzegawcze oczy dojrzą, że u stóp braci leży pogański bożek, co może symbolizować pokonanie pogaństwa. Św. Cyryl trzyma otwartą księgę, w której napisano: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Słowo było Bogiem”. Natomiast Św. Metody wskazuje na pismo i trzyma krzyż. Świątynia, jak i posągi wyjątkowo ciekawie prezentują się zimą. Wszystko wygląda uroczo, jednak krajobraz szpeci nieco nadajnik telewizyjny ulokowany zaraz po lewej. Wysoki, buczący czasem tubalnym mnisim głosem. Po drodze do celu na Radhost towarzyszyć Wam będzie około 10 tablic informacyjnych dotyczących trasy. P. S. z głodu podczas wędrówki nie zginiecie. Przy pogańskim posągu znajduje się niewielki bar, a nieopodal kaplicy schronisko/hotel, gdzie możecie wskoczyć na zimny kufel… Radegasta 😊 Radhost to bardzo sympatyczne miejsce!

Udanego górskiego spaceru! Justii oraz Krystek:)

Radhost
Radhost
Radhost
Radhost
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:6    Średnia:5/5]

1 Comment

Write A Comment

Inline
Inline