Dobrana para – Radhost oraz Radegast

– na wycieczkę zarezerwujcie sobie około 4h
– sporą atrakcją cieszy się sąsiednia Stezka Valaška
– pod Przełęczą Pustevny znajduje się płatny parking
– trasa z parkingu na szczyt Radhost widzie asfaltową ścieżką

Radhost to nad wyraz sympatyczny jegomość, którego odnajdziecie w Beskidzie Śląsko-Morawskim, w Czechach. Mimo, że nie jest to najwyższy, ani najwybitniejszy szczyt regionu, to wciąż potrafi oczarować i sprawić, że spędzicie tutaj przyjemne popołudnie. I bez względu na to, czy zdecydujecie się na spokojny spacer z parkingu pod przełęczą, czy też na konkretną górską „wyrypę” z dolin. Byliśmy tutaj już dwukrotnie i wrócimy znów, w dużej mierze za sprawką Radogosta. Drugim argumentem kuszącym wędrowców jest pobliska Ścieżka w Koronie Drzew, kryjąca się pod nazwą „Stezka Valaška„, do której dotrzecie po 10 minutach z parkingu.

radhost
Stezka Valaska
Ścieżka w Koronie Drzew „Stezka Valaška”

Jak dojechać na Przełęcz Pustevny?

Najlepszym punktem startowym na wycieczkę na Radhosta oraz Radegasta będzie Przełęcz Pustevny, na której znajduje się parking. Z polsko – czeskiego przejścia granicznego na A1 trzeba liczyć około 80 minut. Z Katowic dojedziecie do celu po 2h, a z Krakowa po 3h i w obu przypadkach droga wiedzie przez Ostrawę. Uważajcie tylko na nawigację, ponieważ ta domyślnie prowadzi przez odcinki płatne i może się okazać, że będziecie potrzebowali winietę.

Ostatnie 13 kilometrów na Przełęcz Pustevny, licząc od odbicia z głównej drogi, jest już dość kręte i górskie. W okresie zimowym warto mieć pod ręką łańcuchy na koła.  O tym, czy na górze znajdują się wolne miejsca informuje tablica elektroniczna na krzyżówce. Jeśli ich nie będzie, to możecie albo zaryzykować i jechać do góry, licząc że w międzyczasie coś się zwolni, albo wrócić do krzyżówki i pozostawić samochód w pobliżu hotelu Zavadilka (jest tu dość spory, bezpłatny parking) i ostatni odcinek wyjechać autobusem.

Parking na Przełęczy Pustevny jest płatny, niestrzeżony oraz ograniczony z obu stron szlabanami. Jeśli w ciągu 5 minut od wjazdu nie znajdziecie wolego miejsca, to możecie bezpłatnie opuścić parking i szukać szczęścia raz jeszcze. Opłata za postój realizowana jest w automacie gotówką lub kartą zbliżeniową. W weekendy ceny na parkingu są wyższe i wynoszą 150 Koron (~25 zł). Mimo, że zmieści się tutaj nawet i 200 samochodów, to w słoneczne weekendy bywa problem ze znalezieniem wolnego miejsca.

stezka valaska parking

Dojazd autobusem

Jeżeli postanowicie przybyć na miejsce komunikacją publiczną, to na Przełęcz Pustevny kursuje autobus z Rožnova pod Radhoštěm, jednak raczej nie ma co liczyć na sporą liczbę kursów. W letnie weekendy istnieje możliwość przewozu rowerów o godzinie 10:05 oraz 14:20, a autobus mieści maksymalnie 7 jednośladów. Rozkład jazdy możecie sprawdzić na tej stronie.

Kolejka linowa na Pustevny

W miejscowości Trojanovice, na zachodnich stokach masywu, znajduje się początkowa stacja kolejki linowej. Raczej nie przewidujemy, że będziecie stali tutaj w dużych kolejkach, ponieważ latem obsługuje ona aż 720 pasażerów na godzinę. Co ciekawe, można nią wwieźć również rower. Natomiast samochody już nie i te najlepiej zostawić około 600 m od dolnej stacji. Poruszając się autobusem, wysiądźcie na przystanku „Ráztoka”. Bilet normalny kosztuje 160 Kc (~27 zł), płatność jest możliwa gotówką lub karta zbliżeniową. Kolejka kursuje w godzinach 8-17, jednak zawsze warto się upewnić, czy godziny nie uległy zmianom klikając w poniższy link.

Kolejka została zbudowana w imponującym czasie trzech miesięcy, przy mało sprzyjających warunkach atmosferycznych, gdy siarczyste mrozy skuwały okolicę. Prace przypadły na pierwsze trzy zimowe miesiące roku 1940. Warte odnotowania jest również, że kolejka na Pustevny była pierwszym wyciągiem krzesełkowym na świecie. Jeśli zamiast jazdy krzesełkiem zdecydujecie się na spacer, wówczas trzeba liczyć około 80 min na górę i 33 minuty w dół. Różnica to wzniesień wynosi mniej więcej 400 metrów w pionie.

radhost

Szlak na Radegasta oraz Radhosta

Czas w jedną stronę: 1h 20 min, dystans: 3,8 km, przewyższenie: 191 m. W dwie strony 2,5 h.

Z parkingu po kilku minutach traficie na samą przełęcz. Panuje tutaj dość spory rozgardiasz, jest sporo budek, restauracje oraz górna stacja kolejki. Ogólnie miejsce nie zrobiło na nas większego wrażenia, z jednym wyjątkiem o którym wspomnimy na końcu. Na przełęczy znajduje się niewielki węzeł szlaków. W prawo szlak zawiedzie Was po 10 minutach na Stezke Valaška. Natomiast trasa na Radegast (1105 m n.p.m.) oraz Radhost (1129 m n.p.m.) odbija w lewo i prowadzi za niebieskimi szlakówkami. Cała wycieczka w teorii powinna zająć Wam 2,5 h, jednak jeśli przyjmie się nieśpieszny klimat oraz sporo zdjęć, to bezpiecznie będzie dodać nawet godzinę więcej. Szlak możemy śmiało polecić rodzinom z małymi dziećmi, które podróżują jeszcze w wózkach, ponieważ praktycznie połowa trasy to asfaltowa ścieżka. Druga część, mniej więcej od wyciągu (zgadujemy, że orczyk), aż na sam szczyt Radhosta jest już szutrowa.

Już po 10 minutach od przełęczy odnajdziecie niewielką, zabytkową altankę, czyli tak zwaną Cirilkę. Oferuje ona przyjemne spojrzenie na okolicę, jednak prawdziwy powód naszej czeskiej eskapady znajduje się 15 minut dalej. Przyznamy, że nieco byliśmy zaskoczeni faktem, że pośród beskidzkich lasów, hen daleko w górach, na wysokim cokole, stoi posąg domniemanego słowiańskiego boga Radegasta. Był to bóg Słońca, obfitości i zbiorów, który był czczony głównie przez Słowian połabskich. Obecnie spojrzeć można na rekonstrukcję posągu, ponieważ oryginał, który powstał w 1931 roku, został finalnie przeniesiony do ratusza we Frenštácie, skąd pochodził autor, rzeźbiarz Albín Polášek. Co ciekawe drugi oryginalny posąg, choć różniący się kolorem, odnajdziecie w praskim zoo.

Radhost oraz Radegast
radhost

A teraz spójrzmy z bliższa na naszego bohatera. Radegast ma ciało mężczyzny, które uzupełnia pełna grymasu twarz lwa. Bóg przyodziany jest w spódnicę zdobioną ornamentami, przepasany pasem z klamrą w kształcie słońca, a na dole wystają ludzkie stopy w kierpcach. Natomiast na głowie odnajdziecie hełm w kształcie głowy byka z rogami. Spójrzmy jakie atrybuty dzierży bóg – w lewej ręce, wzdłuż ciała trzyma topór, natomiast w prawej znajduje się róg obfitości, na którym siedzi kaczka. Posąg ma ponad 3 metry wysokości i waży przeszło 3 tony. Obok posągu znajduje się czynny okresowo Bufet U sochy. Od posągu Radegasta czeka Was około 50 min przyjemnego spaceru nim dotrzecie do drewnianej świątyni.

Radhost

Świątynia na szczycie Radhosta

W IX wieku przybyli na tutejsze ziemie ewangelizatorzy Cyryl oraz Metody, czyli Bracia Sołuńscy. Bardzo szybko nakazali drewnianego pogańskiego bożka obalić, porąbać i spalić. Według jednej z legend, kapłani kultu pogańskiego schowali go głęboko we wnętrzu samej góry, dzięki czemu uchronili swojego opiekuna przed zagładą. Natomiast Cyryl i Metody mają swoją „siedzibę” 50 minut dalej, w uroczej świątyni, ulokowanej na wierzchołku Radhosta. Sam szczyt ma 1129 metry wysokości, a kaplica pochodzi z roku 1898. Została wybudowana w stylu bizantyjskim przez architekta Skibińskiego, co ma nawiązywać do pochodzenia obu świętych. Choć historyczne zapisy wskazują, że stała tutaj wcześniej inna świątynia, jednakże nie zachowały się jej żadne ślady i trudno określić jak faktycznie wyglądała.

radhost
radhost

Choć bryła budowli bardziej przywodzi na myśl prawosławne cerkwie, to nad wejściem odnajdziecie napis: „Miłujcie się, Słowianie i zjednoczcie się we wierze, którą tu głosili święci Cyryl i Metody”, co też ma nawiązywać do idei zjednoczenia prawosławia i katolicyzmu. Przed kaplicą odnajdziecie rzeźbę obu misjonarzy. Tutaj za budulec posłużył z kolei brąz. Ponad 2,5 – metrowe postacie są ozdobione cytatem z Biblii: „Sprawiedliwi będą żyć wiecznie”( Spravedliví na věky usou živi).

Spostrzegawcze oczy dojrzą, że u stóp braci leży pogański bóg, co też może symbolizować pokonanie pogaństwa. Cyryl trzyma otwartą księgę, w której napisano: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Słowo było Bogiem”. Natomiast Metody wskazuje na pismo i trzyma krzyż. Świątynia, jak i posągi, wyjątkowo ciekawie prezentują się zimą. Wszystko wygląda uroczo, jednak krajobraz szpeci nieco wysoki nadajnik telewizyjny ulokowany zaraz po lewej, który buczy czasem tubalnym mnisim głosem.

Po drodze na Radhosta towarzyszyć Wam będzie około 10 tablic informacyjnych dotyczących trasy. Gdyby podczas wędrówki zmógł was głód, to przy pogańskim posągu znajduje się niewielki bar, a nieopodal kaplicy schronisko/hotel, gdzie możecie wskoczyć na zimny kufel… Radegasta 

Radhost
Radhost
Radhost

Radhost – Maměnka i Libušín

Pustevny to obecnie jeden z wiodących ośrodków sportu, rekreacji i turystyki w Beskidzie Śląsko – Morawskim. Nazwa pochodzi od zamieszkujących wcześniej te tereny „pustelników“ i obecnie chlubi się dwoma bajecznymi domkami. Aby do nich trafić, wystarczy jedynie opuścić parking pod przełęczą i przejść asfaltową drogą niespełna 200 metrów do góry, na grzbiet.

Bardzo szybko, po prawej stronie dostrzeżecie charakterystyczne drewniane domki w stylu ludowym. Niestety panoramę wypełniają nieco jarmarczne stoiska z jedzeniem, kilka koszmarnych budyneczków oraz schowana z tej perspektywy górna stacja kolejki linowej. Do najbardziej znanych drewnianych domków zaliczana jest Maměnka i Libušín.

stezka valaska
Maměnka i Libušín

Trzeba przyznać, że prezentują się zjawiskowo, a już szczególnie fantazyjnie wyglądają zimą, gdy biały puch kontrastuje z kolorową zabudową – cud, miód i maliny. Domki powstały w roku 1899, a ich autorem był Dušan Jurkovič. W okresie II wojny światowej domki przemieniły się w akademiki Hitlerjugend i mocno ucierpiały w zderzeniu z młodymi Niemcami. Po wojnie zaś niszczały dalej i dopiero w roku 1994 uzyskały miano zabytków narodowych, dzięki czemu podjęto próbę wskrzeszenia ich o życia.

Obecnie we wnętrzach Maměnki znajduje się hotel oraz restauracja. Natomiast nad Libušínem wciąż ciąży fatum, ponieważ w marcu 2014 budynek w znacznej części strawił pożar i do dnia dzisiejszego prowadzone są prace renowacyjne. Warto jeszcze wspomnieć o malutkiej dzwonnicy, która również została zaprojektowana przez Dušana, a stoi nieopodal domków.

Pustevny dojazd

Obserwuj nas i bądź z nami na bieżąco!


Drogi Czytelniku,

Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂


baner ksiazka blog
kozica wilk baner1
Super 1

3 komentarze

  1. Minął rok i błędów nie poprawiliście nadal.

    Dodam jeszcze to:
    Obecny posąg stworzył rzeźbiarz Frenštát Albín Polášek.
    Rzeźbiarz nazywał się Albín Polášek a Frenštát to miasto z którego pochodził.

Write A Comment