Wąwóz Edmunda

Wąwóz Edmunda to obok Pravcickiej Brany jedna z najważniejszych atrakcji Czeskiej Szwajcarii. Samochód zostawiamy w miejscowości Mezní Louka na parkingu za hotelem o tej samej nazwie (miejsce zaznaczyliśmy na mapie na początku wpisu). Opłata parkingowa pobierana jest z góry i wynosi 100 Kc/4 € za dzień. W zamian auto pozostanie pod opieką, a my dostaniemy poglądową mapkę okolicy. Raczej odradzamy zostawianie samochodu na dziko. Policja sprawnie i dotkliwie „nagradza” takie próby. Przed wyruszeniem na szlak warto również upewnić się/zweryfikować w jakich godzinach pływają flisacy, bo bez nich nie pokonamy wodnych odcinków. Obecnie Panowie pracę zaczynają o 9 rano. Wózki dziecięce są przewożone bezpłatnie, jednak na pokład nie zabierzemy rowerów, natomiast psy powinny mieć założone kagańce. Po kliknięciu na mapę otworzy się mapa z większa ilością szczegółów.

Czeska Szwajcaria

Wąwóz Edmunda zwiedzanie

Mezní Louka – Dziki Wąwóz (Divoká soutěska) – Wąwóz Edmunda – Hrensko

Trasa: 7,3 km, Czas: 2h 18 min, Przewyższenie: 106m, Mapa: tutaj

Jeszcze na parkingu możemy zdecydować, czy przemierzymy pełna trasę, czy też skrócimy nasz spacer pomijając Dziki Wąwóz i zaczniemy naszą przygodę od Wąwozu Edmunda. Jeśli zdecydujemy się na ten krok, wówczas czeka nas na początek 2 km, asfaltowy odcinek w kierunku miejscowości Mezná, gdzie po szybkim łączniku dotrzemy do miejsca, gdzie zaczyna się Wąwóz Edmunda. Do zabudowań Mezna, z przystanku koło parkingu, za kilka euro kursuje busik. Jeśli zaś wybierzemy pełną wersję trasy, to pomiędzy parkingiem a Hotelem Mezni Louka przebiega niebieski szlak, który wyprowadzi nas bezpośrednio do lasu. Ścieżka bardzo przyjemnie i sprawnie schodzi wąwozem, gdzie spotykamy pierwsze bloki skalne porośnięte zielonym mchem. Jest bajecznie!! Po około 20 min, na rozwidleniu, skręcamy w prawo, podążając za żółtymi znaczkami. Po dotarciu nad potok, szlak prowadzi metalowymi platformami nad lub tuż obok rzeki Kamenica. O poranku nie spotkaliśmy tutaj nikogo. Pierwsi turyści czekali na nas dopiero przy pierwszej przeprawie „promowej”. Flisak z kasą fiskalną w dłoni pobierze od nas 60 Kc/2,5 €.

Czeska Szwajcaria
Divoka souteska
Czeska Szwajcaria
Divoka souteska

Woda jest spokojna, nie buja, więc nawet jeśli ktoś nie przepada za takimi rejsami, powinno obyć się bez traumy. A dzieci będą z pewnością zachwycone. Płyniemy raptem 300 m, a w tym czasie flisak uraczy nas kilkoma mniej lub bardziej zabawnymi historyjkami w czeskiej i niemieckiej wersji językowej. Nie ma możliwości pokonania tego szlaku pieszo wzdłuż potoku, można powiedzieć, że jesteśmy „skazani” na obie przeprawy. Pomiędzy pierwszą i drugą przystanią czeka nas 30 minutowy spacer, gdzie do ścieżki dochodzi zielony szlak z Mezna (właśnie o tyle można skrócić wycieczkę). Odcinek z Mezni Louka przez Dziki Wąwóz do przystani przy Wąwozie Edmunda zajmuje odrobinę ponad godzinę. 

Divoka souteska
Divoka souteska
Divoka souteska

Czeska Niagara

Jest większy i ciekawszy aniżeli swój poprzednik. Ściany mają tutaj po 150 m wysokości i otaczają nas z każdej strony, a do tego pojawiają się pierwsze przejścia przez skalne tunele. Nazwa wąwozu pochodzi od jego propagatora, Księcia Edmunda Clary-Aldringena, który pod koniec XIX wieku postanowił udostępnić zwiedzającym zamknięty do tej pory teren. I tak, jak w Dzikim Wąwozie, tak i tutaj, największą atrakcją jest „rejs”. Bilet kupujemy w kasie przy ścieżce, są odrobinę droższe, kosztują 80 Kc/3 €, a na potwierdzenie otrzymujemy paragon, który należy później okazać przy wejściu na łódkę. Ten rejs jest już znacznie dłuższy, gdyż zajmuje prawie 20 minut. Jest też ciekawszy. A jedną z „atrakcji” jest Czeska Niagara! Czyli sztuczny wodospad wyzwalany przez flisaka po pociągnięciu za linę. Więcej tutaj śmiechu niż zachwytu, ale i tak jest sympatycznie. Oba rejsy odbywają się w dwukierunkowo. Przystań końcowa ulokowana jest około 2 km od Hreńska, do którego dochodzimy po około 20 min podążając za żółtym szlakiem. Wizytówką miasteczka są ładne kamienice, uroczo wkomponowane w dolinę. Jednak, niestety na niekorzyść całości, zadomowiły się tutaj liczne stragany z chińszczyzną.

Wąwóz Edmunda
Czeska Szwajcaria

Godziny przepraw przez poszczególne wąwozy

  • 30.03-07.10.2018 – od godz. 9:00 do 17:00 
    Ostatni kurs w kierunku Hrensko odbywa się o 17stej, w kierunku Mezna o 16.30
  • 08.10-04.11.2018 – od godz. 9:00 do 16:00
    Ostatni kurs w kierunku Hrensko odbywa się o 16stej, w kierunku Mezna o 15.30
  • od 04.11.2018 łódki nie kursują
  • 30.03-07.10.2018 – od godz. 9:00 do 18:00 
    Ostatni kurs w kierunku Hrensko odbywa się o 18stej, w kierunku Mezna o 17.30
  • 08.10-04.11.2018 – od godz. 9:00 do 17:00
    Ostatni kurs w kierunku Hrensko odbywa się o 17stej, w kierunku Mezna o 16.30
  • od 04.11.2018 łódki nie kursują

Orientacyjne czasy przejść: Mezní Louka – dojście do pierwszej przeprawy: 50 min; pierwsza przeprawa: 10 min; łącznik pomiędzy przeprawami: 30 min; druga przeprawa: 20 min; dojście do punktu Hřensko – hotel Klepáč: 30 min. Łącznie około: 2h 20 min. Pamiętajcie tylko, że czasem trzeba chwilę poczekać na łódkę, co może wydłużyć wycieczkę. Powrót proponujemy czerwonym szlakiem przez Pravcicka Brane, dzięki czemu wrócicie do miejsca gdzie pozostawiliście samochód o poranku. Ten odcinek zajmie Wam około 3,5/4h spaceru. Alternatywnie pozostaje autobus do Mezni Louka. Jeżeli planujecie zostać w okolicy dłużej, wówczas z całego serca możemy polecić wycieczkę do sąsiedniej siostrzanej Szwajcarii Saksońskiej oraz Twierdzy Konigstein.

Czeska Szwajcaria
Czeska Szwajcaria
Wąwóz Edmunda
Wąwóz Edmunda
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:7    Średnia:4.9/5]

2 komentarze

  1. Dzięki wielkie za te informacje. Bardzo się przydały – są bardzo szczegółowe. Podziwiam ludzi, którzy po takiej wyprawie robią taki materiał jak Wasz. U mnie zdjęcia często są w folderach na dysku nawet bez przebrania ich 😀 Byłem z dziewczyną i znajomymi dnia 2 maja 2019.
    Z moich spostrzeżeń… Zaczęliśmy od Mezni Louka i pętli z łódkami. Czekaliśmy na pierwszą przeprawę łódką sporo ponad godzinę – tyle było ludzi (łódki były dwie, a do jednej wchodzi jednorazowo 26 sztuk). Bilety na pierwszej przeprawie sprzedawał flisak, co bardzo wydłużyło czas załadunku. Dodatkowo nie miał drobnych do wydawania… Wielu ludzi na tym etapie rezygnowało i wracało tą samą drogą do parkingu. Przydała by się jakaś tablica na parkingu ze średnim czasem oczekiwania na przeprawę 😀
    Parkingi były przepełnione, a o godzinie 10 korki na drogach były potworne – warto przed wyjazdem wziąć to pod uwagę i zaplanować sobie dwie opcje pozostawienia samochodu: w jednej lub drugiej miejscowości. Najlepiej mieli motocykliści – w korkach nie stali, na parkingu miejsce wszyscy znajdowali 😀 My tym razem byliśmy puszką… Osobiście polecam zacząć od Mezni Louka – Bramę zostawiając na sam koniec.

    • Dziękujemy bardzo za dobre słowo i za celne uwagi! postaramy się je w najbliższym czasie dodać do wpisu 🙂

Write A Comment

Inline
Inline