Wyspy Owcze – archipelag na Atlantyku

Wyspy Owcze to surowy raj, z którego nie chce się wracać. Poszarpane klify, wodospady spadające wprost do oceanu i ukryte w dolinach wioski tworzą krajobraz, który zostaje w głowie na długo. Jeśli zastanawiasz się, co warto zobaczyć na Wyspach Owczych i jak zaplanować trasę, dobrze trafiłeś. Pokażemy Ci najważniejsze atrakcje Wysp Owczych – od ikonicznego jeziora Sørvágsvatn, przez malownicze Kalsoy, po spektakularny Múlafossur. Zobacz nasz plan, sprawdź praktyczne porady i dowiedz się, co naprawdę warto uwzględnić w podróży po tym niezwykłym archipelagu.

wyspy owcze atrakcje

Wyspa Vágar – atrakcje i najpiękniejsze miejsca

Tak jak większość turystów, również my zaczęliśmy swoją przygodę z Wyspami Owczymi od wyspy Vágar. To właśnie tutaj znajduje się jedyne lotnisko na całym archipelagu. Na poznanie wyspy przeznaczyliśmy łącznie 1,5 dnia, rezerwując tutaj nocleg na dwie noce. Biorąc pod uwagę początkowe kwestie organizacyjne (odbiór samochodu, pierwsze zakupy i zameldowanie) był to dla nas optymalny czas. Vágar skrywa kilka najbardziej ikonicznych miejsc na Wyspach Owczych – od słynnego Trælanípa i wodospadu Múlafossur aż po spektakularne Drangarnir. Jednym słowem – już na samym początku naszej podróży zaczęliśmy z wysokiego C.

wyspy owcze atrakcje 44

Trælanípa i jezioro Sørvágsvatn

Trælanípa to jedno z tych miejsc, które widział chyba każdy, kto choć raz wpisał w wyszukiwarkę „Wyspy Owcze”. Ten 148-metrowy klif, którego nazwa oznacza „Ścianę Niewolników”, wraz z optycznie „wiszącym” nad oceanem jeziorem Sørvágsvatn tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów archipelagu. Sama nazwa klifu ma zresztą dość ponurą historię, według lokalnych przekazów w czasach wikingów mieli być z niego zrzucani wprost do oceanu starzy lub schorowani niewolnicy.

Do Trælanípy prowadzi szlak rozpoczynający się w okolicach miejscowości Miðvágur, który biegnie wzdłuż jeziora i stopniowo wspina się w kierunku klifu. Trasa nie jest szczególnie wymagająca, a największą nagrodą za spacer jest widok, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem. Dzięki perspektywie jezioro wydaje się znajdować znacznie wyżej, niż w rzeczywistości, niemal zawieszone nad oceanem.

Trælanípa i jezioro Sørvágsvatn
klif Trælanípa
wyspy owcze atrakcje 456

Około 600 metrów dalej znajduje się kolejna atrakcja, którą jest 30-metrowy wodospad Bøsdalafossur, spadający wprost w otchłań oceanu. Samo Sørvágsvatn jest zresztą wyjątkowe nie tylko ze względu na swoje położenie. Z jeziorem związana jest także jedna z najbardziej znanych farerskich legend o Nykurze – wodnym stworze, który przybiera postać pięknego konia i czeka przy brzegu na nieostrożnych wędrowców. Według legendy każdy, kto go dotknie, zostaje przez niego uwięziony, a jedynym sposobem na uwolnienie się jest głośne wypowiedzenie jego imienia. Co ciekawe, od strony lotniska, nad jeziorem Sørvágsvatn, znajduje się nawet symboliczna rzeźba przedstawiająca Nykura.

Warto wiedzieć: Trasa zazwyczaj zajmuje około 2-3 godziny licząc w obie strony. Wstęp na szlak jest płatny – w 2026 roku kosztował 200 DKK. Opłatę można uiścić przy wejściu kartą lub gotówką, a parking jest bezpłatny. Na szlaku, szczególnie po opadach, może być błotnisto, a wiatr na krawędzi klifu potrafi chłostać śmiałków niemiłosiernie. 📍 Parking: współrzędne GPS Mapa szlaku: klik

wyspy owcze atrakcje 50
wyspy owcze atrakcje 9
wyspy owcze atrakcje 57

Gásadalur i wodospad Múlafossur

Jeśli mielibyśmy wybrać jedno, najbardziej pocztówkowe miejsce na Wyspach Owczych, bez wątpienia byłby to właśnie Múlafossur. Wodospad spada ze skraju klifu wprost do spienionych fal oceanu, a w tle rozciąga się tradycyjna osada Gásadalur, otoczona zielonymi, surowymi wzgórzami. Widok na żywo robi dokładnie takie wrażenie, jak można się spodziewać po tysiącach zdjęć krążących w internecie. Szczególnie polecamy odwiedzić to miejsce o zachodzie słońca, gdy ciepłe światło nadaje całej scenerii jeszcze więcej charakteru. Sam spacer z parkingu do punktu widokowego na wodospad zajmuje zaledwie kilka minut, a wejście jest bezpłatne.

Choć dziś dotarcie do Gásadalur nie nastręcza większych problemów, jeszcze do niedawna sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Przez dekady wioska była niemal całkowicie odcięta od świata. Mieszkańcy musieli pokonywać trudny i stromy szlak przez góry, często z ciężkimi pakunkami, albo uzależniać się od kapryśnej pogody i transportu od strony oceanu. Co ciekawe, tą samą trasą trzy razy w tygodniu przemierzał również listonosz, dostarczając mieszkańcom pocztę. Dopiero w 2004 roku wydrążono w skale tunel drogowy, który połączył Gásadalur z resztą wyspy. 📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze wodospad 1
wyspy owcze atrakcje 144
wyspy owcze wodospad 2

Warto jednak pamiętać, że Múlafossur to nie wszystko. Odwiedzając wodospad, nie uciekajcie od razu do samochodu, koniecznie zajrzyjcie również do samego Gásadalur. Czekają tam tradycyjne farerskie domki z dachami porośniętymi trawą oraz świetny punkt widokowy położony nieco powyżej osady. Cały spacer zajął nam dodatkowe trzy kwadranse (tutaj znajdziecie jego mapę) i okazał się świetnym uzupełnieniem wizyty przy wodospadzie, przy którym zostaje większość turystów. Przez lata Gásadalur niemal całkowicie się wyludniło, a w pewnym momencie na stałe mieszkało tu zaledwie kilka osób. Dziś mieszkańców jest już nieco więcej, ale osada nadal zachowała swój niezwykły charakter, w której panuje cisza i wrażenie, jakbyśmy dotarli na sam koniec świata.

wyspy owcze atrakcje 167
wyspy owcze atrakcje 154
wyspy owcze atrakcje 151

Nazwa Gásadalur oznacza dosłownie „Dolinę Gęsi” i najprawdopodobniej nawiązuje do dzikich gęsi, które miały przelatywać tędy podczas swoich sezonowych migracji. Wśród mieszkańców popularniejsza jest jednak bardziej niezwykła, legendarna wersja pochodzenia nazwy. Według niej dolina została nazwana na cześć kobiety imieniem Gæsa, pochodzącej z Kirkjubøur. W czasach katolickich miała ona złamać zasady wielkiego postu, jedząc mięso, za co skonfiskowano jej cały majątek. Gæsa uciekła wówczas na wyspę Vágar i osiedliła się w miejscu, które z czasem zaczęto nazywać jej imieniem.

wyspy owcze atrakcje 157
wyspy owcze atrakcje 159
wyspy owcze atrakcje 158

Osada Bøur

Mniej więcej w połowie drogi do wodospadu Múlafossur znajduje się osada Bøur. Podobnie jak wiele innych miejsc na Wyspach Owczych, również ona zachwyca położeniem. Znajdziemy tutaj czarne domy z dachami porośniętymi trawą, otoczone zielonymi wzgórzami i surowymi klifami. Bøur należy do najstarszych osad na archipelagu, a jej historia sięga czasów wikingów.

Choć miejsce to jest gorąco polecane w niemal każdym przewodniku, na nas nie zrobiło aż tak dużego wrażenia. Jeśli jednak przejeżdżacie tędy w drodze do Múlafossur, warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę. Głównym powodem jest tutejszy widok – z okolic malowniczego, białego kościółka z 1865 roku rozciąga się panorama na poszarpaną i dramatyczną wyspę Tindhólmur, która z tej perspektywy wygląda niemal jak wyjęta z filmu fantasy.. 📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje 168
wyspy owcze atrakcje 132
wyspy owcze atrakcje 133

Drangarnir

To bez wątpienia jedna z najbardziej spektakularnych atrakcji na całym archipelagu, na którą nie warto szczędzić grosza. Drangarnir to dwie niezwykłe, strzeliste skały wyrastające wprost z oceanu (Stóri Drangur i Lítli Drangur). W połączeniu z poszarpaną sylwetką Tindhólmur w tle tworzą jeden z tych widoków, dla których przylecieliśmy na Wyspy Owcze.

Warto wiedzieć, że do Drangarnir nie można dojść samemu. Trasa prowadzi przez prywatne tereny, dlatego na miejsce można wybrać się tylko z przewodnikiem. Operatorzy oferują kilka wariantów wycieczek – od samego rejsu łodzią po połączenie rejsu ze spacerem po półwyspie. My wybraliśmy drugą opcję, czyli rejs i spacer, za którą zapłaciliśmy 900 DKK za osobę. Na miejsce dopłynęliśmy speedboatem z Sørvágur, a cała wycieczka trwała około 2 godzin.

wyspy owcze atrakcje 89
wyspy owcze atrakcje 130
wyspy owcze atrakcje 124
wyspy owcze atrakcje 108

Jeśli morze jest spokojne, to łódź przepływa również przez naturalną bramę w Stóri Drangur, co samo w sobie robi ogromne wrażenie. Następnie wysiadamy na skraju półwyspu, gdzie mamy około godziny dla siebie. Teren, po którym można spacerować, jest nieco ograniczony, dlatego nie uda się zrobić słynnego kadru z „jaskini” z widokiem na Drangarnir. Warto też uważać na strome krawędzie klifów, szczególnie przy gorszej pogodzie. Na całym terenie obowiązuje również bezwzględny zakaz latania dronami.

Wycieczkę rezerwowaliśmy ze sporym wyprzedzeniem, ale u niektórych operatorów można ją anulować z pełnym zwrotem pieniędzy. W naszym przypadku było to możliwe do 48 godzin przed terminem. Dzięki czemu, jeśli prognozy są złe, to można próbować zrobić podmiankę. Podczas naszego rejsu w Sørvágur padał deszcz, a chmury wisiały nisko, tymczasem w rejonie Drangarnir pogoda okazała się znacznie bardziej łaskawa. 📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje 99
wyspy owcze atrakcje 106
wyspy owcze atrakcje 110
wyspy owcze atrakcje 118

Dunnesdrangar

Jeśli Drangarnir ma już swoją mocną pozycję na turystycznym szlaku, to Dunnesdrangar pozostaje znacznie mniej znanym miejscem. Są to dwie strzeliste formacje skalne wyrastające z oceanu na zachodnim wybrzeżu Vágar, osiągające około 70 metrów wysokości. Ich surowe otoczenie i niewielka liczba odwiedzających pozwalają poczuć bardziej dziki charakter Wysp Owczych.

Trasa do Dunnesdrangar zaczyna się w Sørvágur i prowadzi przez malownicze, miejscami podmokłe tereny. Do punktu widokowego jest około 3 km, a cała wycieczka zajmuje mniej więcej 2,5 godziny. Po drodze nie ma żadnej infrastruktury ani utwardzonej ścieżki, dlatego po opadach może być błotniście. Podobnie jak w przypadku Drangarnir, trasa przebiega przez prywatne grunty, dlatego można wybrać się na nią wyłącznie z lokalnym przewodnikiem. Koszt wycieczki wynosi 450 DKK od osoby. My ostatecznie z niej zrezygnowaliśmy po obejrzeniu kilku filmów z trasy i uznaliśmy, że w naszym przypadku lepiej przeznaczyć ten czas na inne miejsca.

Trøllkonufingur (Palec Wiedźmy)

Bonusowym i zarazem ostatnim punktem naszej wizyty na Vágar była formacja skalna Trøllkonufingur, czyli „Palec Wiedźmy”, nazywana też po prostu Palcem Trolla. To smukła, wysoka na 313 metrów skalna iglica, która wyrasta z oceanu niedaleko wybrzeża, w pobliżu miejscowości Sandavágur. Z parkingu na punkt widokowy prowadzi prosta i niespecjalnie wymagająca ścieżka – najpierw asfaltowa, a później szutrowa. Całość zajmuje zaledwie 20 minut. Na miejscu czekają drewniane ławki z widokiem na charakterystyczną skałę i ocean. Warto też czasem spojrzeć w niebo, bo właśnie tędy nisko suną podchodzące tędy do lądowania samoloty. 📍 Parking: współrzędne GPS

Trøllkonufingur
Trøllkonufingur

Z Trøllkonufingur wiąże się ponadto farerska legenda – według lokalnych opowieści zła olbrzymka przypłynęła na Wyspy Owcze z zamiarem wrzucenia ich do oceanu i zabrania ze sobą na Islandię. W tym celu wspięła się na klif, jednak nie zdążyła zrealizować swojego planu, ponieważ wzeszło słońce. Jak to zwykle bywa w nordyckich opowieściach o olbrzymach, jego promienie zamieniły ją w kamień. Olbrzymka straciła równowagę i runęła do morza, a jej palec wbił się w dno oceanu. Dziś wystaje z wody jako charakterystyczna skalna iglica, natomiast pobliska wyspa Koltur ma być jej głową.

Trøllkonufingur można również zobaczyć z pobliskiego Miðvágur. Z tej perspektywy skalna iglica prezentuje się nieco inaczej, a w tle widać surowe klify wyspy Streymoy (pierwsze zdjęcie poniżej).

wyspy owcze zwierzeta
punkt widokowy Wyspy Owcze
wyspy owcze atrakcje 174

Wyspa Mykines – Królestwo maskonurów

Dla wielu osób naturalnym kolejnym krokiem po wyspie Vágar jest wyspa Mykines, czyli najbardziej na zachód wysunięta wyspa archipelagu. To miejsce owiane legendami, słynące z pięknej latarni Mykineshólmur i przede wszystkim z gigantycznej kolonii maskonurów. Jednak wizyta tutaj potrafi przysporzyć nieoczekiwanych kłopotów i siwych włosów.

  • Logistyka i pogoda: Na wyspę można dostać się promem nr 36 z Sørvágur, a rejs trwa około 45 minut. Trzeba jednak mieć na uwadze, że połączenie jest mocno uzależnione od warunków na morzu. Silny wiatr oraz wzburzone fale mogą spowodować odwołanie rejsu. Dlatego Mykines warto zaplanować raczej na początek pobytu, a nie zostawiać sobie na ostatni dzień. Szkoda utknąć na wyspie, kiedy mamy lot powrotny na horyzoncie.
  • Opłaty i zasady na szlaku: Wizyta na Mykines wymaga wykupienia obowiązkowej opłaty za wędrówkę. W sezonie, czyli od 1 maja do 31 sierpnia, kosztuje ona 400 DKK przy rezerwacji online lub 500 DKK w przypadku płatności na miejscu.
  • Maskonury, zwane tutaj lundi, pojawiają się na Mykines masowo w sezonie lęgowym – przylatują pod koniec kwietnia, a pod koniec sierpnia niemal całkowicie znikają. Poza słynnymi maskonurami na Mykines można spotkać również głuptaki, fulmary, nurzyki, alki oraz mewy trójpalczaste.
  • Status latarni Mykineshólmur: z powodu wcześniejszych osuwisk ziemi oraz ochrony kolonii ptaków cała trasa za punktem widokowym á Rógvu jest zamknięta dla odwiedzających. W tym charakterystyczny most prowadzący na wysepkę, a samą latarnię można podziwiać jedynie z bezpiecznej odległości.

Dlaczego zrezygnowaliśmy? Głównie przez wprowadzone niedawno ograniczenia dotyczące latarni, a także dlatego, że same maskonury widzieliśmy już wcześniej na Islandii.

maskonury wyspy owcze

Wyspa Streymoy – atrakcje i najciekawsze miejsca

Wyspa Streymoy to największa wyspa archipelagu, będąca mieszanką dwóch światów: od kameralnej stolicy z historyczną dzielnicą Tinganes po dzikie, surowe krajobrazy północnej części. Spora część turystów wybiera Streymoy na główną bazę noclegową, jednak my postanowiliśmy nocować na kolejnej wyspie, z której bliżej było nam na wschodnie wysepki a tutaj zaglądać „przy okazji”. Na Streymoy można polecić malownicze Saksun, potężny wodospad Fossá czy osadę Tjørnuvík. Z jej czarnej plaży roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków na słynne, sterczące w oceanie kolosy Risin og Kellingin (Olbrzym i Wiedźma). Stoją one już co prawda u wybrzeży sąsiedniej wyspy Eysturoy, ale to z tej perspektywy prezentują się bardzo malowniczo.

wyspy owcze atrakcje 195

Tórshavn

Choć Tórshavn to stolica Wysp Owczych, trudno porównywać ją z typowymi europejskimi metropoliami – to jedna z najmniejszych stolic świata, w której mieszka niewiele ponad 14 tysięcy osób. Miasto jest niezwykle spokojne i kameralne, a jego najbardziej charakterystycznym punktem jest Tinganes, czyli historyczna dzielnica położona nad samym portem. Wąskie uliczki, niewielkie czerwone domki z czarnymi dachami i charakterystycznymi białymi okiennicami tworzą tutaj sielski obraz. Co ciekawe, to właśnie w Tinganes od ponad tysiąca lat koncentruje się życie polityczne Wysp Owczych, a część tutejszych budynków wciąż pełni funkcje rządowe.

Tinganes
wyspy owcze atrakcje thorshavn 19
wyspy owcze atrakcje thorshavn 3

Będąc w stolicy Wysp Owczych, nie pomińcie również Havnar Kirkja – luterańskiej katedry w Tórshavn, jednej z najważniejszych i najstarszych świątyń archipelagu. Obecny kościół wzniesiono w 1788 roku w miejscu wcześniejszej świątyni Úti á Reyni, a jego proste, minimalistyczne wnętrze kryje kilka ciekawych pamiątek związanych z historią wysp. Szczególną uwagę zwraca XVII-wieczny obraz duńskiego malarza Petera Candida przedstawiający Ostatnią Wieczerzę, umieszczony w ołtarzu i zamówiony przez miejscowego kupca dla luterańskiej kongregacji.

Nie mniej interesująca jest historia kościelnego dzwonu, który pochodzi z Norske Løve (Lew Norwegii), statku handlowego należącego do Duńskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, który zatonął w zatoce Lambavík w ostatnim dniu 1707 roku. Dzwon wydobyto z wraku już rok później i do dziś przypomina o morskiej historii Wysp Owczych. W kościele można również zobaczyć podwieszony pod sufitem model starego statku, charakterystyczny dla świątyń nadmorskich społeczności północy.

wyspy owcze atrakcje thorshavn 17
wyspy owcze atrakcje thorshavn 13
wyspy owcze atrakcje thorshavn 15

W Tórshavn warto również zajrzeć do Skansin, dawnej twierdzy położonej na wzgórzu nad portem, z której rozciąga się widok na miasto i okoliczne wyspy. Sama stolica nie jest jednak miejscem, na które trzeba przeznaczać cały dzień – kilka godzin spokojnie wystarczy, żeby przespacerować się po Tinganes, zajrzeć do portu i poczuć atmosferę tego niezwykłego miejsca. Co ciekawe, Tórshavn regularnie dzierży mało chlubne rekordy pod względem najmniejszej liczby godzin słonecznych w roku.

wyspy owcze atrakcje thorshavn 2

Vestmanna i rejs nad fiordy

Niewielka miejscowość Vestmanna, położona na zachodnim wybrzeżu Streymoy, słynie przede wszystkim z rejsów wzdłuż Vestmannabjørgini – jednego z najważniejszych obszarów lęgowych ptaków morskich na Wyspach Owczych. Na północ od miejscowości rozciągają się potężne klify, których ściany sięgają nawet 500 metrów wysokości, a u ich podnóża wyrastają z wody liczne skalne iglice i szkierowe wysepki. W trakcie rejsu łodzie wpływają między wysokie ściany klifów, przepływają obok charakterystycznych formacji skalnych i zaglądają do niewielkich grot. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć tutaj między innymi maskonury, nurzyki i fulmary, a czasem również foki.

Nim zdecydujecie się na rejs, odsyłamy Was do filmu, na którym możecie zobaczyć, jak wygląda taka wycieczka. My ostatecznie z niej zrezygnowaliśmy, ale sama droga do Vestmanna jest bardzo malownicza, dlatego naszym zdaniem warto tu zajrzeć nawet bez rezerwowania rejsu. W Vestmanna warto również zwrócić uwagę na pomnik Ólavura á Heyguma, lokalnego przedsiębiorcy i pioniera, który na początku XX wieku przyczynił się m.in. do rozwoju pierwszej sieci telefonicznej na Wyspach Owczych.

Sama nazwa Vestmanna oznacza dosłownie „Zachodnich Ludzi” – tak wikingowie nazywali Irlandczyków i Szkotów, a archeolodzy znaleźli tu ślady celtyckich mnichów-pustelników, którzy osiedlili się na wyspach jeszcze przed przybyciem Skandynawów. Aż do połowy XIX wieku osada wcale nie leżała nad brzegiem morza. Mieszkańcy celowo budowali domy wysoko na stromych stokach, by w porę dostrzec nadpływające statki piratów i móc uciec w niedostępne góry. Dopiero wraz z rozwojem handlu Vestmanna zaczęła coraz mocniej przesuwać się w stronę wybrzeża i z czasem powstała osada, którą znamy dzisiaj.

wyspy owcze atrakcje 258

Osada Tjørnuvík

Tjørnuvík to jedna z piękniej położonych osad na Wyspach Owczych. Znajduje się na samym końcu wąskiej doliny na północnym wybrzeżu Streymoy, otoczonej z trzech stron stromymi zboczami gór. Znajdziemy tutaj tradycyjne, czarne domy z dachami porośniętymi trawą, niewielki drewniany kościółek oraz piaszczystą plażę, która jest rzadkością na archipelagu i przy sprzyjających warunkach przyciąga również surferów. To właśnie stąd rozciąga się jeden z bardziej charakterystycznych widoków na Wyspach Owczych – na wyrastające z oceanu skalne kolosy Risin og Kellingin, czyli Olbrzyma i Wiedźmę.

Tuż przy wybrzeżu wznosi się również Stakkurin (Tjørnuvíksstakkur), potężny, pionowy ostaniec morski. Mieszkańcy Tjørnuvík od lat wykorzystują jego szczyt jako miejsce wypasu owiec, a zwierzęta dostają się tam za pomocą specjalnej kolejki linowej napędzanej siłą rąk. Raz w roku owce są sprowadzane na dół, a ich mięso uchodzi za jedno z najsmaczniejszych na wyspach. Co ciekawe, obecnie organizowane są również wycieczki z lokalnymi przewodnikami, podczas których można skorzystać z kolejki i dostać się na szczyt skały. Z Tjørnuvík prowadzi także piękny, ale dość długi szlak do Saksun, przechodzący przez przełęcz pomiędzy Heyggjurin Mikli a Melin.

Wodospad Fossá – najwyższy wodospad Wysp Owczych

Jadąc na północ Streymoy, łatwo zauważyć Fossá – najwyższy wodospad na Wyspach Owczych, który spada dwustopniową kaskadą z wysokości 140 metrów prosto do fiordu. Woda huczy tutaj dosłownie na wyciągnięcie ręki, a samochód można zostawić na niewielkim parkingu tuż przy samej atrakcji. Prawdę powiedziawszy, jeśli wcześniej widzieliście już wodospady na Islandii czy w Norwegii, Fossá raczej nie zrobi na Was aż takiego wrażenia. :)📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje 197

Wyspa Eysturoy – górska kraina

Po Streymoy przyszedł czas na Eysturoy – drugą co do wielkości wyspę archipelagu i jedną z najbardziej górzystych części Wysp Owczych. Znajduje się tutaj aż 66 szczytów, w tym Slættaratindur, najwyższy szczyt całego kraju, a także niezwykle malownicza osada Gjógv z charakterystycznym skalnym wąwozem. Eysturoy to przede wszystkim góry, klify i przepiękne trasy samochodowe. Obiektywnie patrząc, to właśnie na tej wyspie spędziliśmy najwięcej czasu, kilkukrotnie przemierzając te same drogi. To tutaj mieliśmy również naszą główną bazę noclegową.

wyspy owcze punkty widokowe

Slættaratindur – najwyższy szczyt Wysp Owczych

Mający 880 metrów n.p.m. Slættaratindur to tutejszy kolos i najwyższy szczyt Wysp Owczych. Jego nazwa oznacza po farersku „płaski szczyt” i faktycznie – rozległy, niemal płaski wierzchołek mocno kontrastuje z ostrymi formacjami skalnymi w okolicy. Przy sprzyjającej pogodzie widoki z góry obejmują podobno znaczną część archipelagu. Samo wejście nie jest szczególnie trudne technicznie, ale wymaga dobrej kondycji i odpowiedniego przygotowania na nagłe zmiany pogody, które w tej części wysp są czymś zupełnie normalnym. Od 2026 roku wejście na szlak kosztuje 200 DKK.

Ze Slættaratindur wiąże się również nietypowa farerska tradycja. W najdłuższy dzień roku, podczas przesilenia letniego, wędrowcy wchodzą na szczyt w środku nocy, aby oglądać stamtąd wschód słońca. Według starego zwyczaju tego dnia z wierzchołka można dostrzec nawet odległą Islandię. Przy odległości ponad 430 kilometrów trudno jednak mówić o bezpośrednim widoku na wulkaniczną sąsiadkę.

Niestety, podczas naszego pobytu aura skutecznie rzucała nam kłody pod nogi – za każdym razem, gdy docieraliśmy na parking pod szlakiem, nadciągały czarne chmury. W efekcie Slættaratindur, obok odległej wyspy Suðuroy, pozostaje największym niedosytem naszej podróży.
📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje 413

Hvíthamar oraz Skeggjanøv

Ten krótki trekking okazał się naszym największym odkryciem na Wyspach Owczych. Piękna, widokowa i niemal zupełnie pusta trasa. Choć najczęściej kojarzy się ją z popularnym punktem widokowym Hvíthamar, to właśnie kontynuacja ścieżki na pobliski, skalisty grzbiet Skeggjanøv daje jeszcze pełniejszą panoramę okolicy.

Samochód najwygodniej zostawić na przełęczy Gjáarskarð, przy drodze z Funningur do Gjógv. Nie znajdziemy tutaj znanego z naszych gór oznakowania szlaków, ale nie sposób się zgubić. Wystarczy podążać ścieżką po skosie w prawo, a po około 10 minutach dotrzecie do miejsca, z którego rozciąga się obezwładniający widok na wijącą się w dole wstęgę fiordu Funningsfjørður oraz poszarpane szczyty wyspy Kalsoy. Wracać można tą samą drogą albo ruszyć dalej i po 20 minutach wejść na szczyt Skeggjanøv. Wejście na szlak jest tutaj całkowicie bezpłatne.
📍 Parking: współrzędne GPS Trasa na mapie: klik

wyspy owcze atrakcje 203
wyspy owcze atrakcje 189
wyspy owcze atrakcje 219
wyspy owcze atrakcje 212
wyspy owcze atrakcje 229
wyspy owcze atrakcje 226

Funningur, gdzie wszystko się zaczęło

Według lokalnych tradycji i sag o wikingach właśnie tutaj, w Funningur, miał osiedlić się Grímur Kamban, uznawany za pierwszego wikinga, który dotarł na archipelag. Miało to nastąpić najprawdopodobniej na początku IX wieku. Dziś niewielka osada leży u stóp potężnych szczytów Slættaratindur i Gráfelli – dwóch najwyższych wzniesień Wysp Owczych. Co ciekawe, sam wierzchołek Slættaratindura nie jest widoczny z wioski, ponieważ zasłaniają go bliższe zbocza. Historię pierwszego osadnika upamiętnia również odsłonięta w 2023 roku brązowa rzeźba Grímura Kambana autorstwa farerskiego artysty Hansa Pauli Olsena.

Tuż przy ujściu rzeki, na skrawku lądu wciskającym się w wody fiordu Funningsfjørður, stoi Funnings kirkja. Jest to tradycyjny drewniany kościół z 1847 roku. To najmłodszy z 10 zachowanych tradycyjnych, artystycznych kościołów drewnianych na archipelagu. Budynek ma czarne ściany konserwowane smołą, białe okna i wieżę oraz zielony dach z darni. Przez dziesięciolecia służył on nie tylko mieszkańcom Funningur, lecz także pasterzom z sąsiedniego Gjógv, którzy w każdą niedzielę przemierzali góry, by uczestniczyć w nabożeństwie. Nawet sama nazwa miejscowości zdaje się pasować do tej opowieści, bowiem farerskie funningur oznacza „znalezisko” lub „odkrycie”.

wyspy owcze atrakcje 448
wyspy owcze atrakcje 442
Funnings kirkja (Kościół w Funningur)

Droga widokowa z Eiði do Funningur

To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych dróg na Wyspach Owczych, choć trzeba pamiętać, że w okresie od października do początku maja jest zamknięta. Wąska nitka z licznymi mijankami przecina wyspę na osi zachód – wschód, serwując z każdym kilometrem coraz piękniejsze widoki.

wyspy owcze atrakcje 422
wyspy owcze atrakcje 193
wyspy owcze atrakcje 202

Najpierw docieramy do punktu widokowego, z którego można spojrzeć na Risin og Kellingin, później mijamy przełęcz Eiðisskarð, skąd startuje szlak na Slættaratindur, a na końcu czeka przepięknie wijąca się po zboczu droga w stronę Funningur. Czy jechaliśmy tędy po kilka razy w każdą stronę? Możliwe 😊

wyspy owcze atrakcje 184
wyspy owcze atrakcje 194
wyspy owcze atrakcje 185
wyspy owcze atrakcje 420

Osada Gjógv i Gjógv Loop Trail

Nazwa tej malowniczej osady na północnym krańcu Eysturoy pochodzi od blisko 200-metrowego wąwozu morskiego, który służy mieszkańcom jako naturalny port. Ponieważ w okolicy brakuje bezpiecznego wybrzeża, łodzie wyciąga się na brzeg za pomocą specjalnej, linowej pochylni. Jednak to nie tradycyjna zabudowa z ciemnego drewna i trawiastych dachów sprowadziła nas do osady, a Gjógv Loop Trail – bardzo przyjemna, trawiasta ścieżka poprowadzona tuż nad urwiskiem. Wejście na trasę jest płatne i było to jedyne miejsce, gdzie byliśmy zmuszeni aby skorzystać z gotówki (opłatę wrzuca się do specjalnej skrzyneczki).

Mała uwaga z naszej strony: szlak w aplikacji mapy.com jest nieco błędnie wytyczony. Trasa nie schodzi nad ocean, ale od razu wspina się na klif, a pętla jest nieco krótsza, niż sugeruje to aplikacja. Cała trasa zajęła nam mniej niż godzinę i bardzo ją polecamy! Widzieliśmy też fokę w oceanie!📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje gjogv 10
Gjógv Loop
Gjógv Loop szlak na wyspach owczych
wyspy owcze atrakcje gjogv 1
wyspy owcze atrakcje gjogv 28

Osada Elduvík i wąwóz morski

Elduvík, której nazwa oznacza „Zatokę Ognia”, to malutka osada na północnym brzegu Eysturoy, wciśnięta między strome zbocza gór a wody fiordu. Jeśli przyjeżdżacie tutaj przede wszystkim dla tutejszego wąwozu morskiego, możecie się jednak trochę rozczarować. Nam zdecydowanie bardziej podobał się ten w Gjógv. Za to tutejsza, klasyczna i szalenie fotogeniczna zabudowa chyba nigdzie indziej nie zrobiła na nas aż takiego wrażenia. Tradycyjne, czarne domy z trawiastymi dachami, niewielkie uliczki i surowe górskie otoczenie tworzą tutaj świetny farerski klimat. 📍 Parking: współrzędne GPS

Z wioską wiąże się również farerska opowieść o Marmennilu, małym wodnym stworku z długimi palcami, który miał żyć na dnie morza. Według lokalnych przekazów Marmennil uwielbiał psuć rybakom połowy, podjadając przynętę i zaczepiając haczyki o dno. Pewnego dnia jeden z mieszkańców Elduvík, Anfinnur, sam jednak złapał go na haczyk i wyciągnął na pokład. Marmennil szybko okazał się przydatnym towarzyszem. Kiedy pod łodzią pojawiały się ryby, zaczynał się śmiać i bawić, dając rybakom znać, że właśnie tutaj warto zarzucić sieci.

Elduvík wioska
Elduvík wawoz
Elduvík
wąwoz Elduvík
wyspy owcze atrakcje elduvik 20

Wyspa Kalsoy i agent 007

Nie da się ukryć, że na wizytę na Kalsoy bardzo czekaliśmy. To chyba najpiękniejsza z farerskich wysp. Mimo że nie ma tutaj tak wielu atrakcji jak na Vágar, to właśnie jej surowy charakter jest jednym z największych atutów. Jak dostać się na Kalsoy?

  • Aby przeprawić się na Kalsoy, musimy skorzystać z promu z Klaksvík do Syðradalur. Pływa tutaj niewielka jednostka, która mieści zaledwie kilkanaście samochodów. Rezerwacje można robić z miesięcznym wyprzedzeniem, więc zasada jest prosta – kto pierwszy, ten lepszy.
  • Plan B: jeśli nie uda Wam się zarezerwować miejsca na promie, samochód można zostawić w porcie w Klaksvík i przeprawić się na wyspę jako pieszy. Na miejscu czeka autobus skorelowany z rozkładem promu, którym można dojechać do Trøllanes, gdzie rozpoczyna się trekking do latarni Kallur, albo do Mikladalur, gdzie znajduje się rzeźba Kópakonan.

Trekking pod latarnię Kallur: Wejście na trasę kosztuje 200 DKK, a cały spacer zajął nam mniej niż 3 godziny. Przy dobrej pogodzie to jedno z najbardziej imponujących miejsc na całych Wyspach Owczych. Sama latarnia może i jest niewielka, ale ustawiono ją w takim miejscu, że widoki robią naprawdę ogromne wrażenie. Szlak nie jest szczególnie trudny, trzeba jednak zachować ostrożność przy samej krawędzi klifu. Tuż obok znajduje się również symboliczny grób Jamesa Bonda.📍 Parking: współrzędne GPS

prom Kalsoy
wyspy owcze atrakcje 464aaa
Kalsoy latarnia
latarnia Kalsoy

Dlaczego na Wyspach Owczych jest grób Jamesa Bonda?

W filmie „No Time to Die” („Nie czas umierać”) z 2021 roku po raz pierwszy w ponad 60-letniej historii serii James Bond ginie. Finałowe sceny, w których bohater grany przez Daniela Craiga żegna się z życiem, nakręcono na Kalsoy, w okolicach latarni Kallur. Po premierze mieszkańcy postanowili wykorzystać filmową historię jako turystyczną ciekawostkę. Lokalny kamieniarz wykonał z farerskiego bazaltu symboliczny nagrobek agenta 007, który stanął na klifie. Na płycie widnieje napis: „In memory of James Bond, 1962–2021. The proper function of man is to live, not to exist.”

wyspy owcze atrakcje kalsoy 5
wyspy owcze atrakcje 467

Legenda o Foczej Kobiecie – Kópakonan

Legenda o Foczej Kobiecie to jedna z najbardziej znanych farerskich opowieści ludowych. Według niej foki były niegdyś ludźmi, którzy wybrali życie w oceanie. Raz w roku, podczas trzynastej nocy, mogły wychodzić na ląd, zrzucać focze skóry i pod ludzką postacią tańczyć na brzegu.

Pewnego razu młody rolnik z Mikladalur podstępem ukradł skórę jednej z kobiet i zmusił ją do zostania jego żoną. Przez lata żyli razem i doczekali się dzieci. Pewnego dnia kobieta odnalazła jednak ukrytą skórę, odzyskała swoją prawdziwą postać i uciekła do morza, gdzie czekał na nią jej dawny partner.

Kiedy mieszkańcy wioski urządzili wielkie polowanie na foki, kobieta ostrzegła męża we śnie, prosząc, aby oszczędził jej oceaniczną rodzinę. Ten jednak zignorował ostrzeżenie. Podczas późniejszej uczty podano mięso upolowanych fok, wśród których znaleźli się również bliscy Kópakonan. Wtedy Focza Kobieta rzuciła na mieszkańców Mikladalur straszną klątwę – mieli tak długo ginąć na morzu i spadać ze szczytów klifów, aż zmarli zdołają objąć rękami całą wyspę Kalsoy.

Kolsay

Wyspa Borðoy – brama do Północnych Wysp

Większość turystów trafia na Borðoy przy okazji podróży na Kalsoy, ponieważ to właśnie stąd odpływa prom na tę wyspę. Sama Borðoy zasługuje jednak na trochę więcej uwagi. Znajduje się tutaj Klaksvík, drugie co do wielkości miasto Wysp Owczych i najważniejszy ośrodek Północnych Wysp (Norðoyar). W mieście znajdziemy między innymi Christianskirkjan, jeden z istotniejszych kościołów na archipelagu, oraz Norðoya Fornminnissavn (Muzeum Wysp Północnych). Co prawda samo miasto nie zrobiło na nas większego wrażenia, ale tuż nad nim znajduje się Klakkur – chyba najlepszy punkt widokowy w tej części archipelagu!

Szlak na Klakkur: Wejście na szczyt okazało się jednym z najprzyjemniejszych, a zarazem najbardziej widowiskowych trekkingów w tej części archipelagu. Szutrowy parking znajduje się wysoko, ponad zabudowaniami miasta, dzięki czemu dotarcie na szczyt zajmuje około 40 minut w jedną stronę. Trasa nie jest szczególnie wymagająca, choć po deszczu lubi być naprawdę mokra i błotnista. Nagroda na szczycie? Obłędny, panoramiczny widok na poszarpaną sylwetkę Kalsoy, piramidalne zbocza Kunoy oraz granatowe wody okolicznych fiordów. Palce lizać! 📍 Parking: współrzędne GPS

szlak na Klakkur
wyspy owcze atrakcje klakkur 13 1
wyspy owcze atrakcje klakkur 2
wyspy owcze atrakcje klakkur 14
Klakkur

Wyspa Viðoy – na krańcu świata

Docierając na sam północny skraj archipelagu, trafiamy na wyspę Viðoy, która jest połączona z Borðoy wygodną groblą. Głównym celem większości podróżnych jest tutaj malownicza osada Viðareiði oraz imponujący szlak na klify Enniberg.

To miejsce, w którym historia splata się z niezwykłą architekturą. Miejscowy kościół ma za sobą dość dramatyczną historię. Pod koniec XVII wieku potężny sztorm zniszczył ówczesną świątynię, a część przykościelnego cmentarza została zabrana przez morze. Według lokalnej tradycji kilka trumien zostało później wyrzuconych w pobliskim Hvannasund. Mieszkańcy odnaleźli je, przewieźli z powrotem do Viðareiði i ponownie pochowali. Około 150 lat później, w 1847 roku, u wybrzeży Viðareiði rozbił się brytyjski statek Marwood. Mieszkańcy wioski pomagali ratować i opiekować się rozbitkami, za co brytyjska marynarka przekazała im srebra kościelne, które do dziś znajdują się w świątyni.

Szlak na Enniberg prowadzi na jedne z najwyższych pionowych klifów morskich w Europie. Wznoszą się one na wysokość ponad 750 metrów nad oceanem i robią naprawdę ogromne wrażenie. Trzeba jednak pamiętać, że podejście jest tutaj bardzo strome i relatywnie trudne. W wędrówce nie pomagają również często występujące na wyspach mgły i nisko zawieszone chmury. I tak, tutaj też musieliśmy się wycofać rakiem z uwagi na aurę. 📍 Parking: współrzędne GPS

wyspy owcze atrakcje 282
wyspy owcze atrakcje 280
Viðoy
wyspy owcze atrakcje 275
Viðoy

Wyspa Sandoy – spokój i cisza

Na naszej trasie nie mogło zabraknąć również Sandoy, czyli jednej z bardziej spokojnych i mniej obleganych wysp archipelagu. Na wyspę można dotrzeć podwodnym tunelem. Trafiliśmy tutaj przede wszystkim dla szlaku na Líraberg, który rozpoczyna się w miejscowości Skopun. Trasa ma około 5 km i zajmuje mniej więcej 2 godziny licząc w dwie strony. Początkowo prowadzi spokojną drogą przez dolinę Høvdarhaga, a następnie odbija na trawiasty teren i wspina się na przełęcz Lírabergsháls.

Największą nagrodą są oczywiście widoki. Z przełęczy możemy spojrzeć na surowe, zachodnie wybrzeże Sandoy i wyrastające z oceanu potężne skalne iglice Svartskoradrangur oraz Oknadalsdrangur, mierzące odpowiednio 170 i 182 metry. Jest tu naprawdę sielsko i anielsko. Przy dobrej widoczności w drodze powrotnej widać również pobliskie wyspy, między innymi Hestur, Koltur, Vágar i Streymoy. Mapy tutaj również płatają figle, dlatego najlepiej podążać za wyraźną ścieżką i podążać na azymut📍 Parking: współrzędne GPS

widok na Skopun
Skupen na Wyspach Owczych
wyspy owcze atrakcje sanody 22
Líraberg Wyspy Owcze

Wyspa Suðuroy – najbardziej na południe

Na sam koniec naszej podróży zostawiliśmy sobie Suðuroy, czyli najbardziej wysuniętą na południe wyspę archipelagu. Aby się tutaj dostać, trzeba z odpowiednim wyprzedzeniem kupić bilety na 2-godzinną podróż promem (w różne dni kursuje on o różnych godzinach, dlatego warto wcześniej dokładnie sprawdzić rozkład). Suðuroy słynie przede wszystkim z surowych klifów, malutkich osad i znacznie bardziej dzikiego charakteru niż reszta archipelagu. W planach mieliśmy między innymi spacer w okolice Beinisvørð oraz Ásmundarstakkur i mostku Rituskor (!). Ostatecznie jednak musieliśmy odpuścić – warunki pogodowe zupełnie nie pozwoliły nam na bezpieczną realizację tych planów, a następnego dnia mieliśmy lot do domu. Suðuroy pozostało więc naszym małym wyrzutem sumienia i jednocześnie idealnym powodem, żeby kiedyś tutaj wrócić.


Wyspy Owcze – Informacje Praktyczne

Archipelag Wysp Owczych (Faroe Islands) składa się z 18 głównych wysp wulkanicznych i uproszczając nieco, odnajdziemy go na Oceanie Atlantyckim pomiędzy Szkocją a Islandią. Mimo że są terytorium zależnym od Danii, to nie należą do Unii Europejskiej i strefy Schengen. Możemy wjechać tutaj na dowód osobisty lub okazując ważny paszport (ale przed zawsze przed wyjazdem warto sprawdzić na stronie MSZ’tu). Podróż na Wyspy Owcze dobrze zaplanować z pewnym wyprzedzeniem. Archipelag nie należy do najbardziej zatłoczonych miejsc w Europie, ale w sezonie liczba noclegów, samochodów z wypożyczalni czy miejsc na popularnych atrakcjach bywa mocno ograniczona.

Warto również pamiętać, że farerska pogoda potrafi być szalenie zmienna. Deszcz, mgła, silny wiatr i słońce towarzyszyły nam właściwie każdego dnia, a średnia temperatura podczas sierpniowych wojaży wynosiła około 11°C. Żadne aplikacje pogodowe nam się nie sprawdzały przy jej kaprysach (nawet te lokalne). Za to na wagę złota były ciepłe bluzy i kurtki. Nic dziwnego, że w języku farerskim funkcjonują dziesiątki precyzyjnych określeń na każdy rodzaj deszczu, wiatru czy mgły.

Jak dostać się na Wyspy Owcze

Najwygodniej na Wyspy Owcze dostać się samolotem. Większość tras z Polski prowadzi z przesiadką w Danii, na Copenhagen Airport (CPH), skąd bezpośrednie rejsy na farerskie lotnisko Vágar (FAE) obsługują narodowe linie Atlantic Airways oraz skandynawski SAS. Plusem tych drugich jest możliwość zakupu całej podróży z Polski na jednym bilecie, co u niektórych osób redukuje stres związany z przesiadką.

Dość regularnie można trafić na promocje w okolicach 1200 zł za bilet bez bagażu rejestrowanego. My nieco przepłaciliśmy, ale mieliśmy sztywny termin i finalnie lecieliśmy z Krakowa najpierw Norwegianem do Kopenhagi, a stamtąd już Atlantic Airways. Alternatywą dla samolotu jest prom pasażerski M/S Norröna należący do armatora Smyril Line, który pływa z portu Hirtshals w Danii do Tórshavn na Wyspach Owczych.

samolot na Wyspy Owcze

Ile kosztuje wyjazd na Wyspy Owcze?

Na Wyspach Owczych obowiązuje korona farerska, jak również akceptowana jest korona duńska – obie mają taką samą wartość (ok. 0,58 PLN). W praktyce niemal wszystkie płatności na archipelagu realizuje się kartą. Podczas naszego pobytu tylko raz musieliśmy skorzystać z gotówki – przy wejściu na szlak w Gjógv, gdzie opłatę wrzucało się do specjalnej skrzynki. Na pozostałych trasach płaciliśmy kartą. Już tradycyjnie, najwygodniej mieć kartę wielowalutową, dzięki której unikniecie kosztownych przewalutowań.

Czy na Wyspach Owczych jest drogo? Zdecydowanie tak. Ceny są wyraźnie wyższe niż w Polsce i dotyczy to praktycznie każdego aspektu podróży. Noclegi bywają wręcz absurdalnie drogie, a do tego nie ma ich zbyt wiele. Dlatego widząc dobrą promocję na bilety, np. na miesiąc do przodu, w pierwszej kolejności sprawdzilibyśmy, czy w ogóle jest gdzie spać. Ceny produktów spożywczych należy liczyć średnio dwukrotnie wyżej niż w Polsce. Większość zakupów robiliśmy w sklepie Bonus, czyli markecie z charakterystyczną świnką w logo (chyba najtańsza sieć sklepów na archipelagu, a do tego całkiem dobrze zaopatrzona).

Jak to wyglądało u nas? Na Wyspach Owczych spędziliśmy wakacyjny tydzień w 2026 roku. Podróżowaliśmy w składzie 2+1, i łącznie wydaliśmy około 21 tys. zł: Aby nieco ograniczyć koszty podróży, zdecydowaliśmy się zabrać ze sobą liofilizowane obiady (łatwa i szybka opcja na posiłek, która jednak potrafi się przejeść po kilku dniach).

  • Loty: 5 400 zł
  • Wypożyczenie samochodu z ubezpieczeniem (VW T-Cross): 4 200 zł
  • Noclegi: 4 600 zł (rezerwacja z 9 miesięcznym wyprzedzeniem)
  • Bilety wstępu: 2 500 zł
  • Promy i tunele: 1 500 zł
  • Zakupy na miejscu: 1 500 zł
  • Inne: 1 500 zł
  • RAZEM: 21 200 zł
wyspy owcze atrakcje 368

Ile dni potrzeba na zwiedzanie Wysp Owczych?

Wydaje nam się, że na podróż na Wyspy Owcze warto przeznaczyć około 5-7 dni. Taki czas pozwoli zobaczyć najważniejsze atrakcje, odwiedzić kilka różnych wysp i wybrać się na najciekawsze szlaki bez ciągłego pośpiechu. To jednak wariant, który warto uzupełnić o dwie zmienne – pogodę i widoki. Nawet w okresie wakacyjnym aura potrafi sporo namieszać i pokrzyżować misternie ułożony plan. Sami aż trzy razy przymierzaliśmy się do wejścia na Slættaratindur, za każdym razem rezygnując ze względu na warunki. Dlatego dobrze mieć trochę zapasu czasu.

Z drugiej strony spędziliśmy na archipelagu tydzień i pod koniec coraz mocniej doskwierała nam myśl, że choć przyroda na Wyspach Owczych jest szalenie hipnotyzująca i piękna, po kilku dniach krajobrazy zaczynają się powtarzać. Może więc lepiej zostawić sobie lekki niedosyt, niż spędzić tutaj zbyt dużo czasu?

wyspy owcze zwierzeta

Promy i tunele

Najważniejsze wyspy łączą podmorskie tunele, a tam, gdzie ich brakuje, dotrzemy promem. Podmorskie tunele są płatne, a przy wynajętym aucie opłaty rozliczane są zazwyczaj przy zwrocie samochodu. Ceny można sprawdzić na stronie operatora.

Opłaty za tunele podmorskie (dla auta osobowego) – Rok 2026
🚇 Tunel📍 Trasa💰 Opłata
VágatunnilinVágar ↔ Streymoy100 DKK (~57 zł) w 2 strony
NorðoyatunnilinEysturoy ↔ Borðoy100 DKK (~57 zł) w 2 strony
EysturoyartunnilinStreymoy ↔ Eysturoy175 DKK (~100 zł) za przejazd (płatne w każdą stronę)
SandoyartunnilinStreymoy ↔ Sandoy175 DKK (~100 zł) za przejazd (płatne w każdą stronę)
Uwaga: Eysturoyartunnilin to słynny tunel z podwodnym rondem.

Promy pozostały jedyną drogą na wyspy bez połączeń drogowych – m.in. Mykines, Kalsoy czy Suðuroy. Rejsy obsługuje państwowy przewoźnik Strandfaraskip Landsins (SSL). Rozkłady, zwłaszcza na mniejsze wyspy, bywają mocno ograniczone, a bilety trafiają do sprzedaży z miesięcznym wyprzedzeniem. Trzeba też pamiętać, że przy silnym wietrze i wysokiej fali rejsy mogą zostać odwołane.

wyspy owcze atrakcje 476

Owce na Wyspach Owczych

Nie bez powodu nazwa archipelagu w dosłownym tłumaczeniu ze staronordyckiego (Færeyjar) oznacza Wyspy Owcze. Te niezwykłe zwierzęta spotkasz tu absolutnie wszędzie – na zielonych dachach tradycyjnych domów, stromych klifach opadających wprost do oceanu, a nierzadko również spacerujące środkiem asfaltowej drogi z całkowitym spokojem mającym za nic nadjeżdżające auta. Co ciekawe, ich liczba jest od wieków ściśle kontrolowana i regulowana przez lokalne przepisy, żeby zwierzęta nie zniszczyły delikatnej roślinności wysp. W efekcie czworonożnych mieszkańców jest tu zauważalnie więcej niż ludzi. To one są prawdziwymi gospodarzami tych terenów, a ich wszechobecność nadaje całemu miejscu niezwykle sielski, choć wciąż surowy charakter.

owce na Wyspach Owczych
wyspy owcze atrakcje 186
wyspy owcze atrakcje 43

Drogi Czytelniku,

Mamy nadzieję, że udało Ci się odnaleźć na blogu wszystkie niezbędne informacje i zaplanować swój urlop. Będziemy wdzięczni za skromny napiwek wrzucony do blogowej skarbonki lub wsparcie naszych działań poprzez zakupy w naszym małym górskim sklepie. Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na szlaku 🙂


Obserwuj nas i bądź z nami na bieżąco!


baner ksiazka blog
kozica wilk baner1
Super 1

Comments are closed.