Irlandia Północna atrakcje

 

Causeway Coastal Route

Trasa rozciągająca się od Belfastu aż do Londonderry, zawiera jedne z najbardziej niesamowitych irlandzkich widoków. Można śmiało powiedzieć, że Causeway Coastal Route jest prawdziwą ikoną. Ma 190 km długości i łączy się z „Drogą Dzikiego Atlantyku” w Londonderry na zachodzie. Aby nieśpiesznie przejechać całą trasę i powrócić na samolot do Polski potrzebowaliśmy trzech dni, podczas których, nie uwzględniając kilkukrotnego kluczenia i błądzenia, pokonaliśmy około 320 km. Niewiele, ale ilość i jakość atrakcji po drodze mocno spowalniała nasze tempo. Trasa Causeway Coastal Route jest doskonale oznakowana. Po drodze należy wypatrywać brązowych tabliczek, jak również dodatkowo nawigowaliśmy się oficjalną mapą, dostępną choćby na wirtualnej stronie trasy. Jeśli ktoś lubi prowadzić samochód, będzie po prostu zachwycony. Irlandia Północna oferuje piękne drogi w cudownych okolicznościach przyrody –  istna rozkosz nie tylko dla kierowców!

Ile kosztują loty do Irlandii Pn?

Najpopularniejsze są połączenia lotnicze do Belfastu oraz do Dublina. Warto mieć na uwadze, że wypożyczając auto w Irlandii, będziemy musieli dopłacić za wjazd do Irlandii Północnej. Nasze bilety do Belfastu kosztowały ok. 110 zł i co najważniejsze, jest to kwota, która obecnie jest również osiągalna. Co prawda Wizzair zawiesił swoje połączenia na tym kierunku, ale za to Ryianair operuje do Belfastu aż z czterech krajowych portów 😊

Nasze noclegi w Irlandii Północnej

Byliśmy tu z końcem maja i tradycyjnie wybraliśmy namiot. Jako, że dość późno wylądowaliśmy w Belfaście, mieliśmy drobny problem ze znalezieniem noclegu. Wszystkie kempingi w okolicy były pozamykane i ciężko było wypatrzeć coś do spania na dziko. W środku nocy, po długim szukaniu, dotarliśmy w okolice plaży przy Islandmagee, gdzie był całkiem przyzwoity parking z dużym obszarem zieleni. Kolejną noc spędziliśmy na kameralnym kempingu pomiędzy Carrick’a’Rede a Groblą Olbrzyma, pod adresem Whitepark Road 190. Natomiast ostatni nocleg przypadł na kempingu przy łowisku pstrągów nieopodal Mussenden Temple - Moorbrook Lodge Fishing Tackle. Kierunkowskaz na kemping jest przy głównej drodze. Oba kempingi kosztowały po 5 GBP. Wszystkie te miejsca zaznaczone są na mapie.

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Atrakcje Irlandii Pn. – Causeway Coastal Route

Wybraliśmy kilka najciekawszych atrakcji na trasie. Jednak zachęcamy do przejechania całej, wzdłuż wybrzeża, czasem nawet do pobłądzenia, bo droga, jak i widoki są tutaj niesamowite! Pierwszym pytaniem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć, to czy warto w naszych planach uwzględniać Belfast. Z jednej strony miasto bez zabytków, które doszczętnie spłonęło w roku 1703, przemysłowy moloch, z drugiej bogactwo street art’u i słynne Muzeum Morza. Ciężko na nie odpowiedzieć, choć chyba wiele zależy od tego, ile mamy czasu na miejscu i czy po prostu lubimy zwiedzać miasta.

Jeżeli lubicie zamki, to zwiedzanie możecie rozpocząć od Carrickfergus Castle! To normańsko - irlandzki zamek, którego nazwa oznacza silnego człowieka. Przez lata wielokrotnie oblegany i zdobywany. Prawie wszystkie sąsiednie narody mogą się pochwalić mniejszym lub większym epizodem pod tutejszymi murami. A pojawiali się tutaj zarówno Szkoci, Irlandczycy, Anglicy, czy Francuzi. Twierdza pełniła swoją militarną rolę aż do roku 1928, kiedy to brytyjski garnizon finalnie opuścił warownie. Obecnie, dzięki rekultywacji terenu, zamek jest tylko z jednej strony otoczony przez morze, a niegdyś to były trzy!

Drugim punktem, na który należy koniecznie zwrócić uwagę jest The Gobbins!Niesamowita ścieżka, która biegnie przez liczne mostki, galeryjki, tunele, tuż obok jaskiń, wzdłuż krawędzi urwisk majestatycznych klifów Gobbins. Ścieżka została stworzona przez irlandzkiego inżyniera kolejowego Berkeley Deane Wise na początku XX wieku. Przez lata była wielokrotnie zamykana, zrewitalizowana powróciła ku uciesze licznych odwiedzających w sierpniu 2015. Obecnie, turyści znów mogą cieszyć się 22-metrowym tunelem, wraz z odcinkiem biegnącym poniżej poziomu morza! A cztery z nowych mostków mają ponad 30 m długości. Przed przybyciem upewnijcie się, że ścieżka jest czynna. Choćby przez pryzmat otwarcia sezonu 2016, które zostało mocno opóźnione w wyniku zniszczeń uczynionych zimą przez sztormy. Bilet normalny kosztuje 10 GBP.

Jeżeli lubicie wodospady, to trzeci punkt jest dla Was - Glenariff Waterfalls & Forest Park. To ponad 1000 hektarów lasów i przestrzeni rekreacyjnej. Są tutaj jeziora, rzeczki oraz wodospady. Z pewnością zachwyci Was otwarta 80 lat temu trasa Waterfall Walkway, która wiedzie przez dwa najpiękniejsze wodospady. Ma ona długość 4,8 km. Mapki oraz opłaty za wstęp odnajdziecie na poniższej stronie.

 
Irlandia Północna atrakcje
 

Jak to się często mawia, im bardziej w las, tym ciekawiej. Szczególnie, jeśli przyjdzie nam przemierzać las bukowy. Dlatego warto odbić kilkanaście km od wybrzeża, aby przespacerować się bukową aleję The Dark Hedges, niedaleko miasteczka Armoy. Ponad 150 drzew posadziła tutaj rodzina Stuartów jeszcze w XVIII wieku, aby wprawić w zachwyt gości odwiedzających ich posiadłość Gracehill House. Z czasem aleja zyskała nazwę mrocznego szpaleru, a w posiadłości stworzono pole golfowe. Dzięki epizodowi w serialu Gra o Tron magiczny tunel przeżywa obecnie szczyt swojej popularności. Droga została użyta by ukazać Królewski Trakt. Ciągnie się on 500 m. Pomimo tego, ciężko tu o chwilę prywatności, a zrobienie zdjęcia bez ludzi w kadrze graniczy z cudem. Ale i tak aleja ta robi niesamowite wrażenie! Jest to chyba najpiękniejsza droga w Irlandii. Musi niewiarygodnie wyglądać jesienią, lub gdy drzewa delikatnie rozpraszają promienie słoneczne. Jednak dopiero po zmroku robi się tutaj strasznie. Według legendy, aleje odwiedza duch zwany „Szarą Damą, który kroczy od drzewa do drzewa. Uważa się, że zjawa jest duchem córki Jamesa Stuarta (zwanej "Cross Peggy") lub jednej z pokojówek, które zginęły w tajemniczy sposób. Tak, czy siak, lepiej nie zostawać tutaj po zachodzie Słońca, tylko pędzić dalej ku kolejnym atrakcjom.

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Nie trzeba ich daleko szukać, bo raptem 15km dalej odnajdziemy romantyczne ruiny zamku Kinbane Castle. Dwupiętrowy zamek został zbudowany w 1547 roku, a jego nazwa odnosi się do białego wapienia, na którym został wybudowany. Wejście tu jest bezpłatne. Zaskakujący był fakt, że nie spotkaliśmy tu praktycznie żadnych ludzi, prawie tak, jakby wieść o tym miejscu była dostępna nielicznym. Samochód zostawiamy na szutrowym parkingu i podążając za ścieżką, po kilkudziesięciu metrach otwiera się widok na ruiny. Trzeba jeszcze tylko zejść stromymi schodami w dół i już. Za resztkami warowni warto podążyć za ścieżką dalej, dzięki czemu dotrzemy na sam kraniec cypla! Gdybyśmy przyjechali tutaj późnym popołudniem, definitywnie zdecydowalibyśmy się na nocleg w tym miejscu.

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

A nie dalej niż 10 minut jazdy autem odnajdziemy most Carrick-A-Rede. Zaraz przy parkingu znajdują się kasy. Wejście płatne 7GBP, a kasy są otwarte do godziny 18. Po tej godzinie, możemy śmiało minąć punkt opłat i wybrać się na kilometrowy spacer w kierunku mostu. Jednak nie miejmy złudzeń, wejście na most chronione jest grubą kratą, ale spacer bez tłumów jest bardzo przyjemny. Mostek jest krótki, niespełna 20-metrowy, ale prawdziwe wrażenie robi, gdy patrzymy w dół, gdzie do fal mamy 30 m. Pierwszy most w tym miejscu zbudowali ok. 350 lat temu… uwaga, uwaga – poławiacze łososi. Ryby miały nieopodal wysepki swoje morskie ścieżki i łatwiej było je odławiać. Łososie nie pojawiają się w tych rejonach podobno od ok. 100 lat, ale mostek pozostał i jest czynny przez cały rok. Jeśli interesują Was jakieś dodatkowe informacje, zapraszamy na wirtualną stronę Carrick’a’Rede. Natomiast jeśli przy kasach wybierzemy się w przeciwną stronę, wówczas ścieżka zaprowadzi nas bezpośrednio nad brzeg, do wody.

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Przed nami największa atrakcja wycieczki – Grobla Olbrzyma - The Giant’s Causeway. Wchodząc przez Visitor Centre pobierana jest opłata 10,5 GBP za wstęp w budynku! Dlatego najlepiej jest zatrzymać się 500 m przed oficjalnym wejściem (spójrzcie na mapkę) i przejść ścieżką pomiędzy pastwiskami. Sposób ten polecił nam właściciel kempingu. Unikniemy wtedy głupiego tłumaczenia się, że nie chcemy oglądać Visitor Centre, tylko bazalty ♥♥♥ które są darmowe!! a do tego widok z góry też jest niczego sobie 🙂 Formacja składa się z około 37 000 ciasno ułożonych kolumn bazaltowych, uformowanych około 50 mln lat temu podczas erupcji wulkanu. Te najwyższe sięgają nawet prawie 12 metrów wysokości. Grobla jest całkiem spora, bo aż na 150 m wkracza w morze, a jej szerokość szacowana jest nawet na 180 m. Imponująco wygląda z okalających ją wzgórz. Została odkryta w roku 1692. Jednak przez lata była zapomniana i dopiero z końcem XVIII wieku lord biskup Derry Frederick Herrey wskazał ją środowisku naukowemu.

Będąc już na samej grobli, możemy podejść jeszcze kawałek na wschód. Ścieżka nieznacznie się wspina i za rogiem pojawia się nam piękna panorama na wybrzeże. Warto poświęcić kwadrans na tą dodatkową wycieczkę. Dalej ścieżka bywa zamknięta ze względu na obrywy skalne.

Według irlandzkich podań, grobla została wybudowana przez Olbrzyma, który nosił imię Finn McCool. Zapragnął on przejść suchą stopą do Szkocji i tam pokonać swojego rywala. Gdy już znalazł się u sąsiada i gdy ujrzał jak wieeeelki jest szkocki gigant, czym prędzej czmychnął do siebie i z pomocą małżonki przebrał się za dziecko. Tak jak przypuszczał, wnet szkocki olbrzym przybył z rewizytą. Gdy niechciany gość odnalazł i zobaczył „dziecko” przeraził się nie na żarty. Bo jeśli dzieci są tak ogromne, to jak wielcy muszą być dorośli. Uciekając do Szkocji, porąbał Groblę tak, by Gigant z Irlandii nie mógł go odwiedzić. Co ciekawe, Finn nie tylko jest odpowiedzialny za Groblę, ale również za jezioro Lough Neagh. Jest to wielkie jezioro, zaraz obok lotniska. Finn wyrwał kawał ziemi, aby rzucić nim w swojego rywala, lecz chybił i bryła ziemi poleciała do Morza Irlandzkiego, tworząc Wyspę Man.

Jeżeli nie chcemy jechać tak daleko, żeby zobaczyć bazalty, to podobnych formacji szukajmy w Polsce, w Wilczej Górze, czy choćby Małe Organy Myśliborskie. Nieco dalej, w Czechach, w okolicach Czeskiej Szwajcarii, ładnie prezentuje się Pańska Skała 😉

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Wsiadając do auta nie należy nadto się wygodnie rozsiadać, ponieważ za 10 kolejnych minut zawitamy do bram Dunluce Castle. Sama warownia wizualnie nas nie ujęła, w przeciwieństwie do jej historii. Gdy los ofiaruje Ci świetny budulec, prosto z Groty Olbrzyma oraz nie gorszą lokalizację, w postaci niedostępnego skalnego klifu, długo nie musisz się zastanawiać gdzie ulokować swoją warownie! Nic też dziwnego, że już w XIII wieku, Rodzina McQuillan wybudowała tutaj swój zamek. A był on bardzo potrzebny w tych niespokojnych czasach. Przetrwał wiele szturmów i oblężeń, jednak rodzina po trzech stuleciach i wielu krwawych potyczkach z sąsiednimi klanami, postanawiła porzucić włości i szukać szczęścia w Nowym Świecie. Stając się jednymi z pierwszych kolonizatorów w Teksasie. Następnie warownia przeszła w ręce znamienitego klanu MacDonnellów, (?) którzy doprowadzili zamek do świetności. Trzeba przyznać, że trochę dopomógł w tym uśmiech losu i katastrofa statku Hiszpańskiej Armady. Okręt rozbił się na tutejszych klifach, a miejscowi wykorzystali potężne armaty do wzmocnienia siły ognia zamkowych fortyfikacji. Zamek stał się wtedy jedną z najpotężniejszych warowni w okolicy. Niestety nastał rok 1639 i przy brzegach Irlandii rozszalał się potężny sztorm, który odchodząc zabrał ze sobą kuchnię i część fortyfikacji z pomieszczeniami gospodarczymi. Osuwający się klif przerażał włodarzy do tego stopnia, że postanowili porzucić warownię i przenieść się w głąb lądu. Bilet wstępu do zamku kosztuje 5 GBP, a ostatnie wejście odbywa się latem o 16:30. Szczegóły poniżej

Praktycznie na koniec trasy chcielibyśmy zaproponować wizytę w Mussenden Temple. Jest to cudownie położona świątynia, tuż przy klifie, z widokiem na Ocean Atlantycki. Została zbudowana w roku 1785 na wzór włoskiej świątyni Westy. Aby do niej dotrzeć, polecamy wybrać drogę przez spory park, do którego można wkroczyć przez całkiem ładną bramę. Na razie jest jeszcze bezpiecznie, ale erozja linii brzegowej następuje nieubłaganie. W roku 1997 The National Trust przeprowadził stabilizację klifu, aby zapobiec utracie budynku. Inskrypcja na budynku brzmi:

"Suave, mari magno turbantibus aequora ventis e terra magnum alterius spectare laborem."
"Tis pleasant, safely to behold from shore The troubled sailor, and hear the tempests roar."

Cytat pochodzi z jedynego znanego działa Lukrecjusza – „De Rerum Natura”. Jedna z ciekawostek: kadry świątyni możemy odnaleźć w teledysku Nocnego Kochanka „Wielki Wojownik”.

Obecnie zarówno świątynia, jak również przylegający do niej dwór Downhill, są otwarte cały rok, od świtu do zmierzchu. Za wejście na teren nie jest pobierana żadna opłata. Natomiast niewątpliwie wisienką na torcie wyjazdu były dla nas murale w Derry/Londonderry. Tak naprawdę pojechaliśmy tam zobaczyć ten jeden – Trooper. Znajduje się przy Bonds Place. Stąd czeka już nas 1,5 godziny drogi na lotnisko. Droga nie jest już tak widowiskowa, ale podróżuje się przyjemnie i nieśpiesznie, pośród owiec, Słońca i deszczu 😉

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

Irlandia Północna atrakcje

 

 
Szkocja - Wyspa Arran,  Goatfell 874 m n. p. m.

Szkocja - Wyspa Arran, Goatfell 874 m n. p. m.

Wyspa Arran, z uwagi na swoją lokalizację oraz renomę, jest świetnym pomysłem na pierwszą wycieczkę po Szkocji. Bardzo często powtarza się, że jest to Szkocja w miniaturze, co ma oczywiście spore odzwierciedlenie w krajobrazie.

Więcej

Klify Seven Sisters i Beachy Head

Klify Seven Sisters i Beachy Head

Czytając poniższy wpis, warto zadbać o tło muzyczne, które zapewni zespół The Cure, w którego teledysku pojawia się motyw upadku z tytułowych klifów! Klify Seven Sisters oraz Beachy Head

Więcej

Wyspa Skye, wyspa Marzeń

Wyspa Skye, wyspa Marzeń

Mimo, że nie największa, to zdecydowanie najpiękniejsza! Tak naprawdę, Skye jest drugą co do wielkości wyspą Szkocji. Jej krajobraz jest zachwycający, zdumiewający i w pełni uzależniający.

Więcej

Podziel się

2 Comments

  1. Ola

    Odpowiedz

    Hej, będziemy niedługo w okolicach Belfastu i szukam jakichś miejsc w okolicy do nocowania na dziko pod namiotem. Gdzie dokładnie udało Wam się rozbić na Islandmagee? Będę wdzięczna za podpowiedzi 🙂
    Pozdrawiam,
    Ola

    • Odpowiedz

      Cześć Ola 🙂 jak otworzysz wpis, to w pierwszej części znajdziesz googlowską mapkę na której staraliśmy dokładnie nanieść nasz nocleg. Spaliśmy trochę przed sezonem, z końcem maja i wszystkie pola namiotowe w okolicy były wtedy pozamykane. Dlatego trudno mi powiedzieć jak to będzie widziane w okresie wakacyjnym, ale próbować zawsze warto 😉

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *