Saksońska Szwajcaria

 

Saksońska Szwajcaria - Most Bastei

W roku 1800 zachwycony tutejszymi panoramami Adrian Zingg, szwajcarski malarz, używa określenia Saksońska Szwajcaria. Nazwa okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Przyjmuje się. A Saksońska Szwajcaria, raz po raz, skrada kolejne serca. A jej największą atrakcja jest Bastei. Dojazd - Najprościej dojechać tutaj własnym autem. Jednak dla niezmotoryzowanych podróżnych, komunikacja publiczna nie nastręczy przeszkód. Należy najpierw dotrzeć do Drezna, a następnie pociągiem do Kurort Rathen, gdzie będziemy musieli przeprawić się przez Łabe, promem zlokalizowanym nieopodal stacji kolejowej. Gdy znajdziemy się na drugim brzegu pozostanie nam do przebycia jedynie nieco ponad kilometr pieszo. Początkowo należy kierować się w stronę Felsenbühne Rathen. Natomiast podróżując autem, najwygodniej będzie kierować się na miejscowość Bad Schandau, później Rathewalde i po skręcie w lewo, jesteśmy prawie na miejscu. Po drodze mijamy mało widoczne znaki na Bastei. Jeszcze przed wyjazdem warto pobrać sobie mapy (choćby MAPS.ME) na telefon, aby nawigować się offline.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Jedziemy nad Łabę! Bastei oznacza basztę. Przypomina ją jedna ze skał najgłębiej wysunięta nad meandrująca w dole, aż 190 metrów niżej, rzeką. Początkowo most, który został wkomponowany w skały zbudowany był z drewna, jednak z czasem, po 20 latach, konstrukcja drewniana została zastąpiona kamienną (1851r). Jest długi na 77 metry i wprowadza nas na pozostałości nieistniejącej już twierdzy. Urok i piękno tego miejsca sprawia, że jeżeli chcemy w spokoju i ciszy przemierzać tutejsze ścieżki, musimy być wcześnie rano lub dopiero przybyć późnym popołudniem, gdy odjadą ostatni zwiedzający.

W rejonie Bastei są dwa parkingi, oba zautomatyzowane. Jeżeli braknie miejsca na pierwszym, tym bliżej mostu, wówczas zapełnia się ten drugi, oddalony o ponad 2,5 km. To od nas zależy, czy zdecydujemy się na spacer, czy podjedziemy autobusem. Bilet w dwie strony kosztuje około 2 € i to będą to świetnie zainwestowane pieniądze, ponieważ odcinek dalszy parking – Bastei, nie ma w sobie nic specjalnego. Wjeżdżając na parking pobieramy bloczek, który opłacamy w automacie, gdy już będziemy wyjeżdżać. Jeśli zmieścimy się w 3 godzinach, wówczas przyjdzie nam zapłacić 3€, jeśli przekroczymy ten czas, stawka wzrośnie do 5,5€.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Aby trafić na most trzeba podejść kawałek drogą asfaltową, a następnie odrobinę nieintuicyjnie przejść przez teren hotelowy, byle przed siebie. Najładniejszym miejscem z widokiem na most będzie platforma, na którą należy odbić w lewo, tuż przed samym mostem. Ścieżka sama wyprowadzi na jeden z ostańców. Po przekroczeniu mostu, mamy możliwość zwiedzania pozostałości po pradawnym zamku Neurathen. Bilet wstępu kosztuje 2€. Nie ma tutaj czegoś takiego jak godziny otwarcia. Jeżeli akurat przybędziemy, kiedy nie będzie nikogo z obsługi, wówczas stosowną kwotę należy wrzucić do… kuli armatniej 😊 Ścieżka biegnie po platformach, łącząc piaskowcowe ostańce, jest jedna katapulta, kilka tabliczek z opisami, w tym, o dziwo, również w języku polskim. Nieśpieszne obejście „kompleksu” zajmuje około 15 minut. Nasz komentarz będzie taki: jeśli w kieszeni mielibyśmy tylko po 2€, to bardziej kuszący wydawałby się kurs autobusem, aniżeli spacer po „ruinach”. Szału nie było.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Wiele osób wracając z mostu podąża bezpośrednio do swoich aut, będąc nieświadomym kolejnej atrakcji, czyhającej tuż za rogiem. Wystarczy na nią dodatkowa godzina. W połowie drogi, między mostem a parkingiem, po prawej stronie, pojawią się niebieskie znaki. Początkowo niepozorny błękitny szlak doprowadzi nas do leśnej altanki. Tuż przed nią warto odbić w prawo, podążając około 50 m, wyraźną ścieżką, na całkiem przyjemny punkt widokowy. Po powrocie do altanki, należy rozglądać się za kolejnymi znakami szlaku na bloku skalnym, mamy wrażenie, że nasza ścieżka nagle znika, opadając w czeluści. To tutaj zaczyna się Schwedenlöcher. Bardzo, bardzo przyjemny szlakwiodący przez prawie 1000 stopni w kierunku dna doliny. Zesztą, spójrzcie sami na zdjęcia! Po dotarciu do potoku, warto skręcić w lewo. Po około 3 min. dojdziemy do niewielkiej restauracji (Amselfallbaude) i wodospadu. Wodospad wielki nie jest. Ot taki mały ciek wodny, ale jeśli zapłacimy 30 eurocentów w okienku z piwem, wówczas zostanie uruchomiona zapadka i z cieknącej strużki wody, przeistoczy się w istną „Niagarę”. Wrócić możemy tą samą drogą, lub podążając dnem doliny, obok jeziorka Amselsee, dalej do Bastei. Można tu zrobić naprawdę ładną pętlę.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Na parkingu byliśmy o 8 rano, w piątek, przed weekendem majowym. Byliśmy pierwsi. Mieliśmy cały most dla siebie, a następnie praktycznie całe Schwedenlöcher do naszej dyspozycji. Po powrocie do auta parking był już zapełniony. Dlatego latem, można się pokusić o jeszcze wcześniejszy przyjazd, zacząć zwiedzanie najpierw od mostu, a następnie wrócić w stronę parkingu i zejść przez Schwedenlöcher do wodospadu.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Twierdza Königstein

Byłoby grzechem, będąc w Bastei, nie podjechać 20 kilometrów i nie odwiedzić Twierdzy Konigstein, leżącej po drugiej stronie Łaby. Powstanie Warownii określa się na XIII wiek. Początkowo był to czeski zamek, który stał na granicy z saksonią. Po przegranych bataliach w XV wieku warownia przeszła w ręce niemieckie, w których pozostaje do lat dzisiejszych. Co prawda, od roku 1516 zostaje tutaj ulokowany klasztor, ale bardzo szybko, bo po 8 latach, zostaje przywrócony militarny charakter wzgórza. Kompleks wzbogacił się o głęboką studnie, zbrojownie, koszary i bramę wejściową wykutą w piaskowcu., czyniąc twierdzę praktycznie nie do zdobycia.

Jak dojechać:

  • Auto: Około 120 km od Zgorzelca, Autostrada A4 do Burkau, dalej drogą B 98 do Neustadt, dalej w kierunku Bad Schandau. Autostrada A 17 Drezno – Praga (zjazd w kierunku Pirny) dalej drogą federalną B 172 w kierunku Bad Schandau.
  • Kolej: linia S1 Drezno – Königstein – Schöna. Rozkład jazdy.
  • Autobusem linii 241: Pirna – Königstein. Rozkład jazdy.
  • Statkiem: Drezno – Königstein – Bad Schandau. Rozkład jazdy.
  • Rower: ścieżka rowerowa nad Łabą

Samochód możemy zostawić na wielopiętrowym parkingu przy B172 (zjazd na Festung), zlokalizowanym w miasteczku (zaznaczony na mapie). Parking jest przeznaczony dla samochodów osobowych, motocykli i karawanów. Kosztuje 5,5 €, a w budynku, tuż przy wyjściu mieści się informacja turystyczna , sklepik oraz toalety. Do przejścia, pod same mury, pozostanie nam raptem około 600 m. Odległość może być też pokonana ciuchcią lub stylizowanym piętrowym autobusem. Atrakcja ta, w głównej mierze kierowana jest dla najmłodszych. Pod sam zamek wjazd mają autokary oraz auta osób niepełnosprawnych.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Cena biletu do twierdzy wynosi 10 € i jest to cena dużo bardziej „uczciwa”, niż za wstęp na ruiny zamku Neurathen. Zimą jest nawet taniej. Spędziliśmy tutaj łącznie ponad 3h. Po uiszczeniu opłaty i przekroczeniu drugiej bramy, skręcając w lewo, po schodkach wejdziemy na galeryjkę z działami „Georga”. A gdy wybierzemy drogę na wprost, przez niepozorne drzwi, wkroczymy do bramy wykutej w piaskowcu. Brama robi ogromne wrażenie. Następnie, wkraczając na dziedziniec, zaczynamy powoli zdawać sobie sprawę, jak ogromny jest to kompleks. Proponujemy najpierw wykonać 2-km rundkę wokół murów, by na finał zawitać do muzeum zlokalizowanego w Dom Komendanta. Muzeum jest interaktywne, spodoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Możemy obejrzeć krótki, około 10 min. film w niemieckiej wersji językowej, a następnie przespacerować się po 2 piętrach sal i korytarzy.

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Warto odnotować historię z roku 1848. Sebastian Abratzky, jegomość, który nie posiadał 10 Talarów na wstęp do twierdzy, postanowił się do niej dostać wspinając po murach- ponad 30 metrów nieubezpieczonej drogi. W nagrodę, nie czekały na niego oklaski, ale kojec, na 12 dni. Jednak do dziś, ta droga wspinaczkowa nazywa się Abratzky-Kamin i jest widoczna na jednym z poniższych zdjęć. Jedną z atrakcji Twierdzy jest głęboka na 152 metry studnia! (druga w Europie) Za dopłatą 4 € możemy uczestniczyć w pokazie wyciągania wody w wiadrze, gdzie następnie woda jest wlewana z powrotem w czeluść. Opada ona swobodnie około 15 sekund!

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

W Zamku Magdaleny odnajdziemy częściową atrapę wybudowanej na polecenie Augusta Mocnego, największej na ówczesne czasy beczki wina. Notabene, raptem 238 tysięcy litrów. Niestety sama beczka przetrwała tylko do 1818, a w międzyczasie pełniła również funkcje parkietu dla tancerzy 😊 Dzisiejsza atrapa została zbudowana ze szklanych butelek po winie.

www.festung-koenigstein.de

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

Saksońska Szwajcaria

 

 

Podziel się

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cześć! Widzimy, że przebywasz na naszej stronie już od jakiegoś czasu.
Mamy nadzieję, że zawarte na niej treści przypadły Ci do gustu. Polub nasz profil na fb,
aby być na bieżąco z górami i podróżami ;) Zapraszamy!