Szkocja Góry – The Pap of Glencoe

Jeżeli macie ochotę pojechać w trochę inne góry, niż te z polskiego podwórka, a nie macie pomysłu gdzie, to z całego serca polecamy szkockie munrosy. Nawet na weekend! I to nie prawda, że w Szkocji cały czas pada;) A teraz jak dotrzeć w szkockie góry. Wizz i Ryianair ląduje w Glasgow Airport zazwyczaj późno wieczorem. Na lotnisku jest Tesco Express i wbrew pozorom wcale nie jest takie drogie. Lotnisko Glasgow Airport znajduje się w okolicy miejscowości Paisley – proszę, nie pomylcie z Prestwick 😉

Szukając opcji transportu w kierunku munrosów, najwygodniej jest wynająć samochód, szczególnie jeśli podróżujemy w kilka osób. Aby trafić do biur wypożyczalni, należy wyjść z hali lotniska i kierując się w lewo, dojść po przekątnej do drugiego budynku (proszę nie pomylić z drugim terminalem). Jeśli mielibyśmy zwrócić uwagę na kilka spraw, to warto wcześniej ściągnąć mapy offline na telefon/tablet (choćby Maps.ME). Wyjazd z terenu lotniska i późniejsze odbicie na Erskine Bridge (A82) wcale nie jest takie oczywiste. Niektórzy też miewają problemy z jazdą po lewej stronie. Wszystko jest wporządku, gdy na drodze jest ruch, natomiast gdy jest pusto, zdarza się intuicyjnie zjeżdżać na prawo. Jadąc z Galsgow w stronę gór, mijamy szczególnie nieprzyjemny odcinek drogi, wiodący wzdłuż Loch Lomond. Jest tutaj bardzo ciasno, droga jest kręta, bez pobocza, z jednej strony ograniczona barierką, z drugiej skałami. Wjeżdżając w okolice Glencoe, zwłaszcza w nocy –  zwolnijcie! Dużym zaskoczeniem były dla nas pasące się i wkraczające bezpardonowo na jezdnie jelenie, stada jeleni. Widzieliśmy ich kilkadziesiąt podczas niespełna godzinnego przejazdu przez dolinę. Natomiast, co ciekawe za dnia, nawet w odludnych miejscach, w głęboko wciętych dolinach, nie spotkaliśmy już żadnego 🙂 Transport publiczny co ciekawe, znajdziecie bezpośrednie połączenia z lotniska Glasgow Airport do Glencoe/Fort William i dalej do Portree na wyspie Skye. Autobus do Glencoe jedzie prawie 2,5 godz., bilet kosztuje ponad 20 GBP.  

The-Pap-of-Glencoe-3
The-Pap-of-Glencoe-1

The Pap of Glencoe – trekking 

Sam szczyt nie należy do najpiękniejszych, ale widoki, które rozpościerały się po drodze zrekompensowały wszystko i… mocno opóźniały nasz spacer 🙂  Bardzo mocno polecamy biwak pod szczytem lub choćby przycupniecie na jego wierzchołku, na kamieniu, i wyczekanie do zachodu słońca. Fascynująco pięknie. Czas przejscia, w zależności od tempa to 3,5 – 5h. 

Nasz szlak zaczyna się w centrum miejscowości Glencoe, jednakże jeśli podróżujemy autem wówczas istnieje opcja podjechania 700 m na „półdziki” parking zaznaczony na mapie. Stad należy podejść 400 m ścieżka Orbital Path, wiodącą równolegle do drogi w kierunku Clachaig. Następnie po kilkudziesięciu krokach skręcamy w lewo i przechodzimy przez dwie bramy widoczne na zdjęciu. I już jesteśmy na właściwej drodze, najtrudniejszy logistycznie fragment za nami.

The-Pap-of-Glencoe-2
The-Pap-of-Glencoe-9
The-Pap-of-Glencoe-5
The-Pap-of-Glencoe-12

Ścieżka bardzo szybko się rozwija, a my wybieramy drogę przez mostek w prawo. Tutaj dróżka jest jeszcze spokojna, trawersujemy zbocze, jednak zaczynają się pojawiać pierwsze błotniste fragmenty. Gdy przekroczymy strumień, będzie to niechybny znak, że od tej pory będzie już tylko do góry. Wysokość nabieramy szybko, podchodząc po prawej stronie wyraźnego wąwozu. Warto spoglądać do tylu, gdzie rysuje się piękna panorama z miejscowością Glencoe w tle, mostem i okolicznymi munrosami. Mniej więcej w połowie wysokości wąwozu mijamy strumień z wodą. To ostatnie miejsce na uzupełnienie zapasów czystej wody.

Wyraźny skręt w lewo jest znakiem, że będziemy trawersować zbocze w kierunku przełęczy. Już po kilkunastu metrach zaczyna się wyłaniać charakterystyczny kopulasty szczyt na tle nieba. Znów szykujcie się na bagnisko.

The-Pap-of-Glencoe-14
The-Pap-of-Glencoe-24
The-Pap-of-Glencoe-17
The-Pap-of-Glencoe-22

Tuż przed przełęczą jest najlepsze miejsce na rozstawienie namiotu. Jest tam skrawek suchego terenu, lekko pochyłego, ale jednak suchego. Szukajcie tuż przy ścieżce po prawej stronie. Miejscówka pod namiot znajduje się na kawałku trawy „innej” niż wszystkie dookoła. Dalej ścieżka staje się już bardziej kamienista. Skręca w lewo i następnie ostro w prawo, robiąc zygzak, obchodzi szczyt i finalnie zdobywamy Pap of Glencoe od „tylu”. Dla bardziej niecierpliwych istnieje możliwość wdrapania się po głazach pionowo do góry (!), jeszcze na etapie zakosów. Panorama ze szczytu otwiera się przed nami pełną krasą. Za plecami i po prawej mamy Loch Leven i przeciwległe szczyty, po których spacerowaliśmy pięć lat wcześniej. Niestety czubek Pap’a usiany jest licznymi, mniejszymi, większymi głazami, a w miejscach choćby odrobine trawiastych jest bardzo wilgotno. Ciężko by tu było rozstawić namiot. Warto jednak przysiąść tutaj i napawać się widokiem.

The-Pap-of-Glencoe-29
The-Pap-of-Glencoe-33
The-Pap-of-Glencoe-31
The-Pap-of-Glencoe-34
The-Pap-of-Glencoe-39

Dotarcie na szczyt z ciężkim plecakiem zajęło nam 2h 20 min. Zważywszy, że był to dla nas drugi munros tego dnia z wyjściem od „zera”, czas nie był najgorszy, ale będąc wypoczętym, całą wycieczkę można spokojnie zamknąć w 4 godz., nawet z licznymi postojami na zdjęcia. Gaz można kupić w Glencoe na stacji benzynowej 7 GBP lub w centrum w sklepie spożywczym 4 GBP. Tu i tu można płacić kartą płatniczą. Jeśli  ktoś z Was będzie zmuszony zatankować samochód w tym rejonie, to dużo tańsze paliwo jest po drugiej stronie jeziora, zaraz za mostem, w North Ballachulish, aniżeli przy Glencoe.

Udanego górskiego wędrowania! Justii i Krystek 🙂

The-Pap-of-Glencoe-35
The-Pap-of-Glencoe-42
The-Pap-of-Glencoe-41
The-Pap-of-Glencoe-45
Szkocja – The Pap of Glencoe
5 (100%) 3 votes

Write A Comment