Blog podróżniczy - piszemy o górach i turystyce

Magia i Cisza Sudeckiej Krainy

W województwie dolnośląskim, nieopodal Jeleniej Góry, przycupnęły sobie cicho Rudawy Janowickie. Wielu śmiałków i podróżnych mija je nieświadomie, nie zdając sobie sprawy, jakie cuda skrywają. A warto tutaj przystanąć na dłużej, bo ziemia ta jest przepiękna i czarująca. Podczas wędrówki znajdziecie potężne bloki i ostańce skalne, zapierające dech w piersiach panoramy, zamczysko ukryte w leśnej gęstwinie, pałace, czy też wielobarwne jeziorka. Rudawy Janowickie są idealnym celem wędrówek dla każdego – małego, dużego, z dobrą kondycją i nawet bez niej. Zapraszamy na wspólny spacer po ich największych atrakcjach. Gwarantujemy, że nie będziecie się nudzić!

Nasza miłość do Rudaw Janowickich rozpoczęła się nieco ponad dekadę temu. Pół żartem, pół serio, można powiedzieć, że w kotle przeznaczenia zakręcił wówczas sam Duch Gór. Najpierw strącił nas z karkonoskiej grani siarczystą zawieruchą. Następnie na pustym dworcu kolejowym w Szklarskiej Porębie zabłąkany, brodaty przechodzień, szepnął nam słówko o pięknych górach i wskazał na czekający pociąg przemykający przez tę krainę. Trzy kwadranse później wysiadaliśmy na niepozornym dworcu we wsi Trzcińsko, rozpoczynając naszą przygodę i trwającą po dziś dzień miłość do Rudaw Janowickich. Od tej pory staramy się regularnie meldować na tutejszych szlakach i atrakcjach, o których dziś to my chcielibyśmy Wam szepnąć słówko.

Rudawy Janowickie
Sokolik
Rudawy Janowickie
Krzyżna Góra oraz Sokolik

A teraz nieco Geografii, bo ona też bywa przydatna

Rudawy Janowickie są niewielkim pasmem górskim, które zajmuje powierzchnię około 90 km2 i do roku 1947 nosiły nazwę Gór Łomnickich. Jeśli zerkniecie na mapę, to zauważycie, że Rudawy Janowickie są odrobinę buńczuczne i stoją okoniem, wywracając porządek sudeckiej krainy. Bo przecież wszystkie tutejsze pasma jak jeden mąż ustawiają się mniej więcej na jednej osi: północny-zachód – południowy-wschód. Ale nie one! Rudawy usadziły się w poprzek, afiszując głośno, że warto choć na chwilę spojrzeć na ich dziedziniec. I nic w tym dziwnego, że starają się wyróżnić, bo przecież opasa je wyborne towarzystwo i sąsiedztwo. Na północy od Gór Kaczawskich, oddziela je czarująca i przełomowa Dolina Bobru. Od wschodu graniczą z Kotliną Kamiennogórską, a od południa, poprzez Przełęcz Kowarską, z Lasockim Grzbietem w Karkonoszach. Natomiast od zachodu z pełną pasjonujących miejsc, Kotliną Jeleniogórską. Od 1989 r. na tym terenie działa Rudawski Park Krajobrazowy.

Jeśli zastanowić się przez chwilę, to geneza nazwy pasma jest całkiem prosta do rozszyfrowania. Bo przecież tutejsze ziemie skrywają skarby w postaci przeróżnych rud metali. W nie tak dawnej przeszłości, szczególnie na wschodnich rubieżach, wydobywano tutaj rudy żelaza, miedzi, arsenu, czy też złota. Natomiast po II wojnie światowej, w Kowarach, mieście położonym na styku Rudaw i Karkonoszy, rozpoczęto eksploatację rud uranu. Plotki głoszą, że urobek posłużył Rosjanom do konstrukcji ich pierwszej bomby atomowej.

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Rudaw Janowickich?

Mimo, że są to góry położone na relatywnie niewielkim obszarze, to ilość pięknych szlaków turystycznych, skałek, punktów widokowych, zamków oraz pałaców sprawia, że warto zarezerwować sobie na pobyt w okolicy przynajmniej weekend. A i dla wielu osób będzie to wciąż za mało. Co też mamy nadzieję, potwierdzi nasz artykuł. Dlatego optymalnym pomysłem będzie, jeśli spędzenie w Rudawach Janowickich przynajmniej pół tygodnia, za czym szalenie agitujemy!

Często mawia się, że bramą do Rudaw Janowickich jest niewielka wieś Janowice Wielkie, do której dotrzecie po 1,5 h podróży samochodem z Wrocławia. Zatrzymuje się tutaj również kolej żelazna oraz czasem PKS. Jednak to samochód będzie najkorzystniejszą opcją, dzięki której dotrzecie do wielu miejsc szybko i pewnie.

Rudawy Janowickie

Mroczna historia schroniska Szwajcarka

Zacznijmy jednak na przekór tytułowi, od tego, że jest to jedno z naszych ulubionych sudeckich schronisk. Cenimy je sobie za klimat, za atmosferę i bliskość szlaków wiodących w Góry Sokole. Budynek pierwotnie powstał jako domek myśliwski, na życzenie brata króla Prus, Wilhelma von Hohenzollerna w roku 1823. Został wybudowany na wzór budynku z Wyżyny Berneńskiej w Szwajcarii, skąd pochodziła żona księcia. Schronisko zbudowano w stylu tyrolskim, w całości z drewna. Początkowo, na dolnej kondygnacji znalazły się pomieszczenia leśniczego, które wkrótce zostały przeistoczone na gospodę. Natomiast na piętrze swoje pomieszczenia miał książę. Schroniskowe funkcje Szwajcarka zaczęła pełnić po I wojnie światowej i dziś jest najstarszym budynkiem użytkowanym jako schronisko turystyczne w Polsce.

Schronisko położone jest na wysokości 520 m n.p.m., na stokach Krzyżnej Góry, na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Samochód możecie pozostawić na Przełęczy Karpnickiej (parking płatny w sezonie) i dotrzecie do schroniska po niespełna 15 minutach. Drugi, ale już bezpłatny parking znajduje się 500 metrów dalej w stronę wsi Karpniki (dojście do schroniska wiedzie już szutrową, bezszlakową drogą i również zajmuje kwadrans). Tak naprawdę, tą drogą możecie dojechać samochodem bezpośrednio pod samo schronisko, ale póki co, jest ona w dość kiepskiej kondycji i można ją polecić jedynie samochodom z wyższym zawieszeniem, choć nie znaczy to, że zwykłym wjechać się nie da. Wymagać to będzie znacznej ostrożności, bo zahaczyć podwoziem o kamienie nie jest tutaj tak trudno.

A teraz wróćmy do czarnych kart schroniska. Po II wojnie światowej w nieznanych okolicznościach został zgładzony tutaj gajowy, a w roku 1990, gospodyni pracująca w schronisku zamordowała swojego męża. By sprawa się nie wydawała, zwłoki ukryła pobliskim w szambie. Sprawa zapewne nie zostałaby rozwikłana, jednak w progi schroniska przybyła „Pani z Sanepidu”, która przypadkowo odkryła ciało. Obecnie w schronisku można często spotkać wspinaczy szlifujących swoje umiejętności, bo tutejsze skały z racji podobieństwa budowy przypominają tatrzańskie granity. W schronisku nocowała chociażby Wanda Rutkiewicz (jej postać została uwieczniona na pobliskim, niewielkim muralu).


Pamiętajcie, aby na nocleg zabrać śpiwory, ponieważ schronisko nie dysponuje pościelą. Dostępne są pokoje 3os, 4os oraz 19 osobowy. Godziny pracy schroniskowego bufetu: 09:00 – 21:00. Koordynaty GPS parkingów: 50°51’41.9″N 15°52’47.4″E (Przełęcz Karpnicka, płatny w sezonie) oraz drugi, bezpłatny: 50°51’28.8″N 15°52’28.8″E


Szwajcarka
Schronisko Szwajcarka
schronisko-szwajcarka
mural Wanda Rutkiewicz
Schronisko Szwajcarka

Najpiękniejsze Szlaki w Rudawach Janowickich

Poniżej przedstawiamy Wam mapę najpiękniejszych zakamarków w Rudawach Janowickich. Naszą podróż natomiast rozpoczniemy na Przełęczy Karpnickiej, która znajduje się około 5km na zachód od Janowic Wielkich. Sama przełęcz jest łagodna i delikatnie wcina się pomiędzy właściwą częścią Rudaw i Gór Sokolich, które są ich częścią. To stąd dwa zajęcze skoki dzielą Was od Schroniska Szwajcarka i dalszego spaceru w Sokoliki, a z drugiej strony przełęczy odnajdziecie szlak prowadzący w kierunku Starościńskich Skał, Skalnego Mostu oraz Zamku Bolczów. Idealne miejsce na początek przygody! Na przełęczy znajdziecie spory parking, gdzie śmiało możecie pozostawić samochód. Parking w sezonie jest płatny i znajdziecie go w tym miejscu. GPS: 50°51’41.9″N 15°52’47.4″E

1. Góry Sokole – Krzyżna Góra, Sokoliki oraz Husyckie Skały

Na północno-zachodniej krawędzi Rudaw Janowickich, na zachód od Przełęczy Karpnickiej, nieopodal Schroniska Szwajcarka, znajdują się Góry Sokole. Jest to tak naprawdę niewielki masyw składający się z kilku szczytów. Warto wybrać się na spacer, ponieważ ilość ciekawych skałek oraz imponujących bloków skalnych potrafi zauroczyć każdego. Dosłownie po 10 minutach od opuszczenia budynku, podążając za czerwonym, zielonym lub czarnym szlakiem, dotrzecie na niepozorne na pierwszy rzut oka Husyckie Skały.

Dość łatwe wejście na granitowe głazowisko dopiero po chwili pozwala odkryć, że tak naprawdę z drugiej strony opada w czeluść 20 metrowe urwisko. Husyckie Skały są zbudowane z waryscyjskich granitów karkonoskich z żyłami aplitów. Nazwa tej skalnej formacji jest powiązana z tragicznymi wydarzeniami z letniej nocy roku 1434. To wtedy oddział husytów napadł na pobliski zamek Sokolec, który znajdował się na Krzyżnej Górze i spaliwszy go, począł uciekać. Jednakże w ciemnościach jeźdźcy pomylili drogę i wraz z końmi runęli w przepaść. Olbrzymi głaz, który znajduje się w centrum skałek, został ustawiony w tym miejscu celowo. Niegdyś okraszony był rzeźbą zrywającego się do lotu ogromnego ptaka. Całość była poświęcona pruskiemu feldmarszałkowi Gebhardowi von Blücherowi i zwycięskiej bitwie z Napoleonem pod Lipskiem, w 1813 roku. Zerkając z tego miejsca na północ, bardzo łatwo możecie rozpoznać Sokolika.

Husyckie Skaly w Rudawach
Husyckie Skaly
Husyckie Skały

Teraz, jeśli podążycie za czerwonymi szlakówkami, to po niespełna dwóch kwadransach przyjemnego, leśnego spaceru, okraszonego licznymi i potężnymi skalnymi blokami, dotrzecie do Sokolika. Z pewnością przechadzka sprawi Wam wiele radości. Sokolik jest drugim co do wysokości szczytem w Górach Sokolich, jednak jest on z pewnością ich najbardziej rozpoznawalnym punktem. A wszystko za sprawą imponującego, granitowego ostańca, na który prowadzi metalowa klatka schodowa. Tak naprawdę Sokolik składa się z dwóch filarów skalnych, z których wyższy wspina się na wysokość 642,6 m n.p.m. Lecz nie wysokość jest tutaj najważniejsza, a widoki, jakie rozpościerają się wokoło i metalowe schody wspinające się na szczyt krętą klatką <3 Na szczycie umieszczono platformę widokową oraz ławeczki. Rozpościera się stąd fantastyczna panorama 360°, która oferuje spojrzenie na Karkonosze ze Śnieżką, Dolinę Bobru, Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie oraz oczywiście na Rudawy Janowickie, w tym przepięknie prezentującą się Krzyżną Górę.

Ułatwienia powstały z końcem XIX wieku. Pierwsza wersja przypisuje ich powstanie właścicielowi dóbr w Maciejowej, Carlowi Emilowi Beckerowi. Miało to nastąpić jeszcze w roku 1884. Becker zażyczył sobie, aby na szczycie znalazł się maszt, na którym miała łopotać flaga z jego imieniem i nazwiskiem. Druga teoria podaje, że schody zostały wykute już w roku w 1885, z inicjatywy Riesengebirgsverein (była to niemiecka organizacja turystyczna, która działała w latach 1880–1945, na terenie Karkonoszy, Gór Izerskich, Gór Kaczawskich oraz właśnie Rudaw Janowickich). Jeszcze przed II wojną światową była możliwość, aby przejść po kładce przerzuconej pomiędzy  Dużym i Małym Sokolikiem. Niestety, z niewiadomych przyczyn, nie przetrwała ona do naszych czasów.

Sokoliki
Sokoliki
Sokolik
Sokoliki w Rudawach

Jeśli natomiast będąc na Husyckich Skałach wybierzecie szlak czarny i odbijecie w ścieżkę po lewej stronie, to po kwadransie dotrzecie na Krzyżną Górę. Na sam wierzchołek wiodą wykute w granicie karkonoskim schody. Niegdyś wzgórze nazywane było Sokolą Górą, jednak z uwagi na ustawiony tutaj metalowy, siedmiometrowy, potężny krzyż, nastąpiła zmiana nazewnictwa. Krzyż został ufundowany przez księżną Marię Annę von Hessen-Homburg, aby uczcić rocznicę urodzin jej męża Wilhelma von Hohenzollerna. Monument został odlany w hucie gliwickiej w roku 1830 i poświęcony dwa lata później. Odnajdziecie na nim napis w języku niemieckim, który głosi „Krzyża błogosławieństwo dla Wilhelma, jego potomnych i całej doliny”.

Wycieczka ze Schroniska Szwajcarka na Sokoliki oraz Krzyżną Górę powinna zająć Wam około 1,5 h. Do tego czasu należy dodać ochy, achy oraz liczne zdjęcia, bo naprawdę jest to urokliwy zakątek Rudaw Janowickich. Jeśli możemy coś zasugerować, to ze szczytu Sokolików wybornie prezentują się wschody Słońca, natomiast z Krzyżnej Góry jego zachody. Natomiast zimą, wejście bywa tutaj dość niebezpieczne z uwagi na oblodzenie i spore ryzyko upadku.

Krzyżna Gora w Rudawach Janowickich
Krzyżna Góra
Rudawy Janowickie
Krzyżna Góra

2. Skąd wziął się lew w Rudawach?

Jeśli natomiast z Przełęczy Karpnickiej wyruszycie na wędrówkę w kierunku wschodnim, to po prawie 1,5h spacerze dotrzecie na Lwią Górę, która wznosi się na wysokość 718 m n.p.m. Tutaj, na szczycie, ukryły się czarujące, granitowe Starościńskie Skały (koniecznie odbijcie spod tablicy informacyjnej w lewo i do spacerujcie do końca czarnym szlakiem). Czarne szlakówki wywiodą Was na jeden z ciekawszych punktów widokowych w okolicy! Spoglądając z niego, bardzo łatwo można odgadnąć, dlaczego  Sokolik i Krzyżna Góra, zwane są często biustem Karkonoszy lub też Cyckami Bardotki (tak, nazwę zawdzięczają Brigitte Bardot). Możecie tutaj znaleźć również kociołki wietrzeniowe w skałach, które używane były dawniej przez miejscową ludność za „misy ofiarne”.

Niegdyś, za czasów pruskich, Starościńskie Skały zwane były „Mariannenfels” (Skały Marianny), na cześć żony księcia Wilhelma Hohenzollerna, dawnej właścicielki pałacu w pobliskich Karpnikach. Na skałach w tamtych czasach umieszczono mosiężne litery tworzące napis na cześć Marianny, a na jednej z półek skalnych przycupnął żeliwny lew. Małżeństwo miało ambicje, aby utworzyć tutaj park krajobrazowy pełen ozdób, a jedną z nich był właśnie czuwający lew. Niestety, w latach siedemdziesiątych zeszłego wieku, lew został brutalnie strącony z półki skalnej, a sam upadek okazał się brzemienny w skutkach, ponieważ od rzeźby odłamał się ogon. Dziś rzeźba lwa znajduje się na innej skalnej półce –  nad tunelem koło zapory na Zbiorniku Złotnickim, niedaleko Gryfowa Śląskiego. A mamy nadzieję, że kiedyś powróci na swoje prawowite miejsce.

Starościńskie Skały
Starościńskie Skały
Starościńskie Skały

P. S. Chcielibyśmy podrzuć Wam jeszcze jedno ciekawe miejsce. Spacerując z Przełęczy Karpnickiej na Lwią Górę, warto odbić ze szlaku dosłownie na kilkanaście minut, tak, aby dotrzeć nieznakowaną ścieżkę do imponującej Fajki (przy odbiciu ścieżki jest na szczęście kierunkowskaz). To kolejny ostaniec ukryty w leśnej gęstwinie, lecz jego ogrom działa na nas jak magnes i za każdym razem staramy się do niego podjeść 😊

Fajka Rudawy
Fajka
Rudawy Janowickie
rudawy
Fajka Rudawy

3. Skalny Most po którym trudno stąpać

Trzeba przyznać, że niebezpiecznym jest zapuszczać się w Rudawy Janowickie, ponieważ, gdy ujrzycie jedną atrakcję, to jakby ktoś szeptał Wam do ucha „ej, wędrowcze, tutaj zaraz obok, są równie pyszne rzeczy, chodź coś Ci pokażę”. I po kolejnych 20 minutach historia się powtarza, a nieświadomy turysta zapuszcza się coraz bardziej w gąszcz tej tajemniczej krainy. Na szczęście szlaki są dobrze oznaczone i można łatwo powrócić do punktu wyjścia, ale dzień będzie miał się już ku końcowi 😊

I tak, gdy rzucicie ostatnim spojrzeniem z Lwiej Góry na tę magiczną krainę, to po 20 minutach, z zegarkiem w ręku, dotrzecie dziarsko pod Skalny Most. Przeprawa zawisła około 20 metrów ponad Doliną Janówki, a pod nim znajduje się sporych rozmiarów okno skalne. Warto wspomnieć, że takie formacje nie są za często spotykane pośród granitowej braci (dużo częściej możecie na nie natrafić wśród skał osadowych). Po prostu fenomen! Skalny Most ma postać skalnej grzędy o długości około 25 – 30 metrów. Jak zapewne domyślacie się, powstał on w wyniku erozji. Po prostu mniej trwałe fragmenty skał uległy anihilacji. Prawdopodobnie wykruszyły się i runęły w dół. Most też charakteryzuje się zwiększonym promieniowaniem radioaktywnym, ale bez obawy, po wizycie w tym miejscu nie będziecie świecić w nocy, a czołówki wciąż pozostaną stałym punktem w Waszym wyposażeniu😊

Rudawy Janowickie
Skalny Most
Rudawy Janowickie
Rudawy Janowickie

4. Bal na Zamku Bolczów

Do powstania budowli posłużyły planistom fragmenty naturalnych skał. Zamek powstał w roku 1375 i miał to uczynić dworzanin księcia Bolka II z rodu Bolczów. Niestety, już w kolejnym wieku, podczas bitwy wrocławskich i świdnickich mieszczan z Husytami, zamek został zniszczony. Jednakże go reaktywowano i służył on swoim właścicielom dość długo. Dopiero w roku w 1645, podczas Wojny Trzydziestoletniej przybyli tutaj Szwedzi. Zajęli oni zamek, a opuszczając jego mury, podpalili zabudowania mieszkalne. Od tej pory zamek pozostaje ruiną. Ale za to jaką! Wejście na teren ruin jest bezpłatne. Pamiętajcie również, że w okolicy zamku nie działają żadne punkty gastronomiczne.

Jeśli będziecie kontynuowali wycieczkę spod Skalnego Mostu, to wystarczą raptem dwa kwadranse, aby dotrzeć do rewelacyjnych ruin tej pradawnej warowni strzegącej niegdyś tutejsze ziemie. Do celu zaprowadzą Was niebieskie i później czarne szlakówki. Możecie tutaj dostać się również w wersji ekspresowej, wprost z pobliskich Janowi Wielkich. Spacer z centrum miasteczka, zielonym szlakiem, zajmie Wam mniej niż godzinę. Natomiast pętla z wykorzystaniem zielonego i żółtego szlaku to kwestia 1,5 h. Naprawdę warto!

Zamek Bolczów
Zamek w Bolczowie
Zamek Bolczów w Rudawach

6. Ostra Mała oraz najwyższy szczyt Rudaw Janowickich

Najwyższym szczytem Rudaw Janowickich jest Skalnik, który wznosi się on na 945 metrów n.p.m. Najszybciej dotrzecie tutaj ze wsi Czarnów. Wystarczy raptem godzinny spacer, po którym traficie na szczyt. Niestety sam Skalnik jest skryty w leśnej gęstwinie i nie oferuje widoków, jednak pomocną rękę wyciąga do Was Ostra Mała, która znajduje się dosłownie 10 minut drogi obok Skalnika. To tutaj, na szczytowej skałce, wykuto kilkanaście schodów prowadzących na punkt widokowy. Niektórzy twierdzą, że jest to najpiękniejsza panorama w całych Rudawach Janowickich. I trzeba przyznać, że potrafi zauroczyć! Po lewej stronie dominują Karkonosze oraz ich królowa, Śnieżka. Z łatwością rozpoznacie słynną stację meteorologiczną na jej szczycie, następnie Śnieżne Kotły i Szrenicę.  Widać ponadto jak na dłoni całą Kotlinę Jeleniogórską, a wzrok sięga hen daleko. Marzenie!

Tuż przed punktem widokowym na Małej Ostrej znajduje się charakterystyczna granitowa formacja skalna, czyli Konie Apokalipsy. Jej wysokość dochodzi do 16 metrów. Nazwa została nadana przez grupę harcerzy, którzy gasili pożar traw nieopodal. Skałki podobno swoją aparycją przypominają konie. W ramach ciekawostek wspomnimy jeszcze, że we wsi Czarnów znajduje się Świątynia Nowe Śantipur, czyli świątynia hinduistyczna ruchu religijnego Hare Kryszna.

Rudawy Janowickie
Skalnik w Rudawach

7. Ten jeden najpiękniejszy

A teraz pora na świetną informację – prawie wszystkie atrakcje, o których do tej pory wspomnieliśmy, możecie odwiedzić podczas jednego spaceru. Mapę sugerowanej trasy znajdziecie poniżej. Jeśli pozostawicie samochód na parkingu na Przełęczy Karpnickiej, to wędrówka zajmie Wam około 5,5 h. Mimo, że Rudawy Janowickie nie straszą wysokością, to tutaj czeka na Was łącznie prawie 900 metrów przewyższenia, co już jest dość sporą wartością. Aby wypełnić dzień atrakcjami po same brzegi, polecamy wschód Słońca na Sokolikach, następnie spacer przez Starościńskie Skały, Zamek Bolczów i powrót na Krzyżną Górę tak, aby spojrzeć na czmychające za horyzont Słońce. Na koniec przysiąść się do rozśpiewanej gromady wędrowców przy palącym się ognisku, obok Schroniska Szwajcarka.

Panorama z Krzyżnej Góry

Kolorowe Jeziorka, czyli barwna atrakcja regionu

W Rudawach Janowickich, nieopodal wsi Wieściszowice, u podnóża góry Wielka Kopa, możecie odnaleźć cztery barwne jeziorka. Znajdują się one na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Dwa z nich, czyli Żółte oraz Zielone są okresowe. Natomiast dwa pozostałe – Purpurowe i Błękitne czekają na Was przez okrągły rok. Kolorowe Jeziorka powstały w miejscu nieczynnych już wyrobisk niemieckich kopalni.

Śmiało można rzec, że nie byłoby barwnych stawików, gdyby nie przedsiębiorca Christian Preller, który założył w roku 1773 w Szklarskiej Porębie wytwórnię kwasu siarkowego. A żeby produkować kwas, trzeba było sięgnąć po złoża pirytu, które znajdowały się we wsi Wieściszowice. Jeśli spojrzycie na piryt z bliska to zobaczycie, że jest to urodziwy minerał żelaza o sześciennych kryształach. Dlatego nie może dziwić fakt, że jest on również wykorzystywany do produkcji biżuterii. A z racji, że piryt swoją aparycją przypomina złoto, nazywany jest również czasem złotem głupców.  

Pierwsza wieściszowicka kopalnia powstała dwa lata po uruchomieniu przedsiębiorstwa, w roku 1785. Prace były prowadzone pełną parą, a pokłady rud żelaza starczyły na nieco ponad sto lat działalności. Gdy zasoby wyczerpały się, wyrobisko zostało porzucone i z czasem wypełniła je woda. Ta natomiast chętnie wchodziła w reakcje z różnymi związkami chemicznymi zawartymi w podłożu i tak powstały te czarujące kolory. Pierwsze Jeziorko Żółte, uzyskuje swój koloryt dzięki związkom siarki. Sąsiad, czyli Jeziorko Purpurowe, swoją mroczną barwę zawdzięcza związkom żelaza. Natomiast Błękitne to już wpływ związków miedzi. A na pigment Zielonego mają wpływ związki siarki oraz miedzi. Warto pamiętać, że jeziorka najpiękniej prezentują się w słoneczne dni. Raczej odradzamy przybywanie tutaj zimową porą. Kąpiel jest zabroniona!  

Przez Kolorowe Jeziorka biegnie zielony szlak, wzdłuż którego umieszczono siedem tablic informacyjnych. Opowiadają one historię tutejszego górnictwa, podrzucają garść ciekawostek oraz szepną słówko o ekosystemie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Spacer przez atrakcję zajmuje około 2 – 3 godzin.

kolorowe jeziorko w Rudawach Janowickich
Błękitne Jeziorko

Tuż obok parkingu, pośród pokopalnianych hałd znajduje się najmłodsze, Żółte Jeziorko. Jeszcze 20 lat temu nie było w nim wody, teraz, po większych opadach lub na wiosnę, cieszy oczy turystów. Można na nie zerknąć z góry, jak również dotrzeć bezpośrednio nad taflę, przechodząc przez tunel wydrążony w skale. Zaraz obok odnajdziecie Jeziorko Purpurowe. Powstało ono w wyniku zalania wyrobiska „Nadzieja” (Hoffnung), czyli najstarszej kopalni uruchomionej w roku 1785. Nie dość, że jego barwa jest intensywna, to jeszcze samo jeziorko jest pięknie położone pomiędzy wysokimi skarpami i skałami.

Do kolejnych dwóch jeziorek musicie już nieco podejść. Będzie też trochę pod górkę, jednak po 15 minutach zameldujecie się przy Błękitnym Jeziorku. Powstało ono w miejscu kopalni „Nowe Szczęście” (Neue Gluck), otwartej w roku 1893. To niepozorne jeziorko, dzięki lejowatemu wyrobisku, ma nawet 20 metrów głębokości! Warto je obejść i spojrzeć na nie z różnej perspektywy, ponieważ w zależności od pogody i tego, z której strony padają promienie słoneczne, to woda przybiera różne odcienie. Dwa kwadranse później natraficie na Zielone Jeziorko, powstałe w wyrobisku po kopalni Gustaw. Staw pojawia się wyjątkowo rzadko, jedynie po intensywnych opadach. I prawdę powiedziawszy, nie czyni spektakularnego wrażenia.

kolorowe jeziorka w Rudawach Janowickich
Purpurowe Jeziorko
kolorowe jeziorka
Żółte Jeziorko

Dojazd: Z Wrocławia dojedziecie do atrakcji po 1,5 h. Po zjeździe z węzła Kostomłoty należy kierować się drogą krajową numer 5. Kilka kilometrów przed Jeziorkami, we wsi Marciszów, musicie odbić w prawo, w stronę Janowic Wielkich. Tutaj powinny się już pojawić specjalne drogowskazy prowadzące do atrakcji.

Parking: Parking tuż przy wejściu na teren Jeziorek kosztuje 10 pln. Kilkaset metrów wcześniej znajdziecie miejsca postojowe na prywatnych posesjach za 5 pln. Koordynaty GPS parkingu najbliżej wejścia na teren Jeziorek: 50°49’46.8″N 15°58’23.9″E

Bilety wstępu: Wejście na teren Kolorowych Jeziorek jest bezpłatne


Kolorowe Jeziorka Rudawy Janowickie
Błękitne Jeziorko

Tragiczna historia Miedzianki oraz Browar

Miedzianka to historia o mieście, które powstało, rozwinęło swoje skrzydła, a na końcu zostało zrujnowane przez górnictwo. W roku 1519 król czeski Ludwik Jagiellończyk, na prośbę właściciea Miedzianki, Hansa Dippold von Burghausa, nadał Miedziance prawa miasta górniczego. Pomyślelibyście, że w drugiej dekadzie XVI wieku, w Miedziance istniało aż około 160 szybów i sztolni! Niestety co dobre, nie trwało wiecznie i już pod koniec wieku XVI Miedzianka była świadkiem całkowitego upadku górnictwa. Przyczyniła się do tego zarówno wojna trzydziestoletnia, zaraza, jak również wyczerpanie złóż. Pod koniec XVII wieku próbowano jeszcze reaktywować wydobycie przeróżnych rud, jednak finalnie ostatni szyb wydobywczy został definitywnie zamknięty w 1925 roku. Po II wojnie światowej, Miedzianka trafiła w polskie ręce, które zdegradowały miasto do rangi wsi, a miejscowa, niemiecka ludność została wysiedlona. Skarbami pod ziemią natomiast zainteresowali się Rosjanie, którzy zaczęli wydobywać tutaj rudy uranu.

Niestety rabunkowy sposób eksploatacji rud doprowadził do istotnych szkód górniczych na obszarze Miedzianki. Finalnie podjęto decyzję o całkowitej likwidacji osady i to pomimo 450 letniej historii miasta! W roku 1967 żołnierze wysadzili w powietrze świątynie ewangelicką, został wprowadzony zakaz remontu domów, a pięć lat później pozostali mieszkańcy Miedzianki zostali przesiedleni do Jeleniej Góry. Znaczną większość miasta wyburzono. Pomyślcie, że z rynku pozostała jedynie jedna kamienica. Na szczęście wieś powoli zaczyna się od jakiegoś czasu odradzać. W roku 2011 została wydana książka reporterska autora Filipa Springera „Miedzianka. Historia znikania”. Kilka lat temu powstał tutaj Browar Miedzianka, którego wyrobów kosztujemy, gdy tylko mamy okazję.

Miedzianka
miedzianka
miedzianka

Dolina Pałaców i Ogrodów

Na początku XIX wieku okolice Jeleniej Góry zostały rozsławione pośród pruskiej arystokracji. Ta, widząc piękno tutejszego krajobrazu oraz trend wyznaczony przez dwór, zaczęła chętnie przybywać i budować tutaj piękne pałace, dwory z ogrodami oraz zameczki. W ten oto sposób obszar ten nazwano Śląskim Elizjum, porównując go do pełnej zamków i pałaców francuskiej Doliny Loary. W bezpośredniej bliskości Rudaw Janowickich, na szczególne wyróżnienie zasługuje Zamek w Karpnikach, rewelacyjny Pałac w Wojanowie ,czy też Pałac w Łomnicy. Zatem bez znaczenia, czy jesteście górskimi łazęgami, czy wielbicielami architektury śmiało przybywajcie w granice Dolnego Śląska!

Zamek Karpniki GPS: 50°50’50.1″N 15°51’00.0″E / Kliknij Tutaj
Pałac Łomnica GPS: 50°52’36.7″N 15°48’28.4″E / Kliknij Tutaj
Pałac Wojanów GPS: 50°52’34.8″N 15°48’52.6″E / Kliknij Tutaj
Pałac Bobrów GPS: 50°52’15.1″N 15°49’39.2″E / Kliknij Tutaj

Rudawy janowickie
Pałac w Łomnicy
Palace w Rudawach Janowickich
Pałac Bobrów
palace w Rudawach Janowickich
Pałac Wojanów

Gdzie nocować oraz słówko o Bonie Turystycznym

Jeśli planujecie zostać w Rudawach na nieco dłużej, aniżeli od zmierzchu do świtu, to bardzo polecamy nocleg w Schronisku Szwajcarka. Jeśli miejsc nie będzie lub jeśli nie jesteście zwolennikami takich przybytków, to wydaje się, że dobrym pomysłem na poszukiwanie miejsca na nocleg mogą okazać się albo niewielkie Janowice Wielkie lub leżące po przeciwnej stronie gór Kowary. Jeśli mielibyśmy spędzić dwie, trzy noce, to wybralibyśmy Janowice. Jeśli planowalibyśmy dłuższy urlop, to zapewne wygrałaby opcja numer dwa, ze względu wielość i bliskość atrakcji Kotliny Jeleniogórskiej.

A mając już upatrzoną miejscowość, polecamy wykorzystać Bon Turystyczny, który z pewnością ułatwi spędzenie wymarzonego urlopu 🙂 I tutaj dobra wiadomość, ponieważ jego ważność została przedłużona do września 2022 roku. My nasz już wykorzystaliśmy, teraz pora na Ciebie!

Mapa atrakcji w Rudawach Janowickich


Nasz wpis powstał w ramach 4. Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną, a naszym partnerem podczas wojaży była Dolnośląska Organizacja Turystyczna, której szalenie dziękujemy za pomoc!

#visitpoland #mistrzostwablogerow #polskibonturystyczny

Hasajace Zajace to my

3 komentarze

  1. Paulina Szozda Reply

    Jak zawsze świetny wpis który krok po kroku ustala mi drogę na przyszłą podróż.
    Dziękuje Wam bardzo

  2. Bardzo ciekawy i merytoryczny wpis! Na pewno do niego wrócę podczas wyjazdu w Rudawy Janowickie. Narobiliście mi ochoty na wypad w tamte rejony!

Write A Comment