Valparaiso

Valparaiso, chilijska stolica street art’u

Valparaiso, czyli po hiszpańsku „rajska dolina”. Miasto otoczone 43 wzgórzami. To drugie co do wielkości miasto w Chile, a ludnościowo to odpowiednik naszej Gdyni. Tyle, że z dostępem do oceanu. Miasto powstałe w 1536 roku, nie było oszczędzane przez los. Wielokrotne najazdy piratów, liczne trzęsienia ziemi, czy bombardowania hiszpańskiej floty sprawiły, że do naszych czasów nie przetrwało wiele zabytków. A do tego, jeśli dodamy, że niegdysiejszy port Wicekrólestwa Peru, to obecnie największy port handlowy na zachodnim wybrzeżu Ameryki Południowej, morska baza wojenna, punkt startowy kolei transandyjskiej, miasto, gdzie dominuje przemysł metalowy, chemiczny, rafinerie, to powstanie z tej mozaiki niespecjalnie zachęcający folder turystyczny.

Pablo Neruda, chulijski noblista, który zaczerpnął wiele inspiracji z tego portowego miasta, powiedział kiedyś: “Valparaíso, how absurd you are…you haven't combed your hair, you've never had time to get dressed, life has always surprised you”. I takt u jest!

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Dojazd

Chęć zobaczenia Pacyfiku i zmęczenie po 2,5-tygodniowej andyjskiej gonitwie sprawiła, że zaczęliśmy spoglądać w stronę Valparaiso. Położone 120 km od Santiago de Chile, niemalże sklejone z Vina del Mar, wydawało się być wręcz idealne. Bardzo łatwo dostać się tam autobusem. (przewoźnik oferuje kilkadziesiąt kursów dziennie, cena 4 – 10 USD). Autobusy w Valparaíso docierają na dworzec niedaleko Avenida Brasilia. Obok dworca znajduje się również duże, targowisko, gdzie na piętrze odnajdziemy świetne, w dużej mierze dedykowane dla miejscowych restauracje. Natomiast w Santiago, najlepiej odnaleźć autobus na dworcu przy stacji metra Pajarito. Można tu też dotrzeć samochodem, płatną autostrada (2x1900 CLP = ~21 zł). Na trasie Santiago – Valparaiso mijamy mnóstwo winnic, których zwiedzanie połączone jest z degustacją lokalnych trunków. 

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Miasto jest fenomenalne!!! Zaskakuje od pierwszej minuty. Mimo, że lata świetności ma już dawno za sobą, że dobrą passę przerwała mu budowa Kanału Panamskiego, że zmaga się z przemocą, biedą i bezrobociem, pozostaje miastem przepełnionym muzyką, niezmiernie kolorowym i radosnym.

Planując zwiedzanie, warto zorientować się, które dzielnice omijać. Właścicielka hostelu, w którym spaliśmy, właśnie od tego rozpoczęła rozmowę, a przy okazji zaznaczyła na mapie obszary niebezpieczne. Ostrzegała nas, że bardzo często zdarzają się kradzieże, a po zmroku mamy wracać tylko taxi collectivo. Na potwierdzenie tych słów niech świadczy również fakt, że jedyna osoba, którą znamy i zawitała tutaj, została pozbawiona aparatu. A my? My, pomimo, że staraliśmy się być roztropni, to i tak nie uniknęliśmy problemów. W dzień, kiedy mieliśmy lot z Santiago, okazało się, że ktoś, w nocy spuścił paliwo z naszego wypożyczonego auta. Dobrze, że hostel był na wzgórzu, i mogliśmy „na oparach” dotoczyć się do najbliższej stacji benzynowej.

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Jako, że Valparaiso ulokowane jest na stromych wzgórzach, to jednym z wielu elementów orientacyjnych jest 15 linii naziemnych kolejek liniowych, ascensores. Ni to winda, ni to kolejka. Za drobną opłatą możemy wyjechać wyżej, unikając męczącego podejścia. Pomalowane na czerwono, tudzież na żółto wagoniki widać wszędzie. Powstały w latach 1883–1932. Niegdyś kursowały na 28 trasach, są same w sobie atrakcją. Kolejki do kolejek, często bywały długie i paradoksalnie spędzaliśmy w nich więcej czasu, niż trwałoby samo podejście, to chętnie ustawialiśmy się w ogonie. Inną komunikacyjną atrakcją jest jedyna w mieście linia trolejbusowa, obsługiwana przez maszyny nawet z lat 50-tych <3

W Valparaiso spędziliśmy 2,5 dnia, niespiesznie podziwiając jego atrakcje i degustując chilijskie carmenere z widokiem na Pacyfik. Były to fantastycznie spędzony czas, gdzie odpoczęliśmy po górach i przed długą podróżą powrotną do domu. Do tego fantastyczny klimat - Ciepło i przyjemny chłodny wiatr. Prawdziwy chilijski chillout.

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Murale Valparaiso
To, co najpiękniejsze w Valparaiso, to liczne, mniej lub bardziej pochowane po zaułkach cudne murale. W zasadzie całe muralowe uliczki. Nie sposób jest je zliczyć. Gdy zachwycaliśmy się białostockimi muralami, musieliśmy od jednego do drugiego podjeżdżać samochodem . A tutaj? Tutaj wystarczyły dwa kroki. Raz po raz powstają nowe murale, a stare są edytowane. Skoncentrowane są głównie w centrum miasta oraz w okolicach Cerro Carcel, Cerro Panteon oraz Cerro Bellavista. Najwygodniej jest je odkrywać z rana, kiedy na ulicach jest jeszcze relatywnie mało turystów, a Słońce nie świeci zbyt mocno. Łatwiej wtedy o spokojny kadr. Najwięcej murali odkryliśmy pomiędzy dwoma placami - Plaza Sotomayor a Plaza De La Victoria. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy z tego pierwszego, robiąc kilka kroków na wschód, wzdłuż ulicy Prat, by bardzo szybko odbić w uliczkę Urriola, gdzie błądziliśmy godzinami, ciesząc się z każdego odnalezionego przypadkowo muralu. Choć odkrywając i widząc za rogiem kolejny i kolejny, możemy bardzo łatwo się zgubić w gąszczu wąskich uliczek 🙂 Pomalowane jest całe miasto – fasady budynków, drzwi, schody, asfaltowe ulice, chodniki, latarnie. Wszędzie moc kolorów!

Zwiedzanie Valparaiso z przewodnikiem
W Valparaiso działa wiele firm i agencji organizujących zwiedzanie z przewodnikiem. Często są to tzw. Free Walking Tours (z sugerowaną ceną minimalną ~30 zł/os). Start wycieczek odbywa się o godzinie 11:00 z Plaza Sotomayor a przewodnicy przebrani są za Waliego z „Gdzie jest Wally”.

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Muzeum Marynarki Wojennej - Trafiliśmy tutaj przez przypadek, a spędziliśmy ciekawe 1,5h. Muzeum poświęcone zostało historii odzyskania niepodległości przez Chile oraz wojnom terytorialnym, głównie morskim. Wszystkie eksponaty opisane były w języku hiszpańskim, więc nie wszystko byliśmy w stanie zrozumieć, ale i tak uważamy, że był to świetnie spędzony czas! Cena biletu wstępu do muzeum to 1000 CLP (6 zł). Zdziwiło nas bardzo, że cokolwiek w Chile może kosztować tak tanio ;P. Przy muzeum jest pasaż ze sklepikami z pamiątkami i śliczną panoramą na zatokę.
Muzeum Historii NaturalnejMuzeum bezpłatne. Interesujące wystawy, muzeum interaktywne – minerały, rośliny, zwierzęta. Większość eksponatów opisana jest po hiszpańsku, ale i tak warto zobaczyć.
Muzeum Archeologiczne w Vina del MarMałe muzeum z kolekcją eksponatów z czasów prekolumbijskich. Większość ludzi odwiedza je, aby zobaczyć oryginalny posąg Moai przywieziony z Wyspy Wielkanocnej (podobno jedyny taki na stałym lądzie) – posąg stoi na zewnątrz. Wstęp 2700 CLP/os. (~15 zł).

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

Valparaiso

 

 

Podziel się

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *