Blog podróżniczy - piszemy o górach i turystyce

Pielgrzymy Karkonosze

Pielgrzymy to jedne z najbardziej znanych i charakterystycznych granitowych formacji w Karkonoszach. Urzekają i zaskakują swoją wielkością oraz niecodziennymi formami. Znajdziecie je w bliskim sąsiedztwie Karpacza. Dla osób nieco bardziej znających topografię gór, możemy dodać, że znajdują się we wschodniej części Śląskiego Grzbietu, na południe od Borowic, na wysokości 1204 m. Z racji swoich rozmiarów, są doskonale widoczne zarówno z samych Karkonoszy oraz Kotliny Jeleniogórskiej. Granitowe cuda sięgają nawet 25 metrów wysokości. Składają się z trzech, całkiem sporych i imponujących grup skalnych oraz kilku mniejszych ostańców i bloków. Spostrzegawcze oczy dojrzą na powierzchni skał skutki hulającej przez miliony lat erozji. To ona. za pośrednictwem wody, wiatru oraz temperatury wyrzeźbiła tak zwane kociołki wietrzeniowe, podczas punktowego wietrzenia granitu. Według niepotwierdzonych plotek, przypadły one szczególnie do gustu pogańskim kapłanom, którzy wykorzystywali je jako misy ofiarne podczas pogańskich obrzędów.

Pielgrzymy

Jak dotrzeć pod Pielgrzymy?

Najłatwiej do Pielgrzymów dotrzeć z Karpacza. Do wyboru pozostawiamy Wam dwie opcje, dzięki czemu możecie złożyć całkiem przyjemną i atrakcyjną pętlę. A do tego mnogość atrakcji po drodze. Bo z jednej strony możecie udać się w fascynującą podróż od strony kościołka Wang. Od tej wyjątkowej świątyni wiedzie żółty szlak przez Polanę, aż na Pielgrzymy. Będziecie potrzebowali około 80 minut, aby dotrzeć do celu. Drugą opcją jest zielony szlak spod Dzikiego Wodospadu w Karpaczu, który jest dłuższy dosłownie o pięć minut i który spotyka się z żółtym kilka kroków przed Polaną. Kościół Wang i Dziki Wodospad dzieli 20 minutowy spacer przez Karpacz.

Trzeba przyznać, że w sezonie turyści w Karpaczu cierpią dość mocno, jeśli chodzi o parkingi. Samochód możecie zostawić nieco powyżej wodospadu. Opłata wynosi 20 pln za cały dzień postoju (bloczek za parking uprawnia do parkowania w tym dniu w całym Karpaczu). Natomiast najbliższy parking przy Świątyni Wang jest przy drodze Karkonoskiej.

Kościół Wang preludium wycieczki na Pielgrzymy

Ewangelicki, parafialny Kościół Górski Naszego Zbawiciela w Karpaczu jest uznawany za najstarszy drewniany kościół w Polsce. Historia świątyni jest szalenie zaskakująca. Ponieważ została zbudowana na przełomie XII i XIII wieku z sosnowych beli w Norwegii, w miejscowości Vang, około 250 km na wschód od Bergen. Świątynia służyła dzielnie lokalnej grupie, lecz czasem stała się zwyczajnie za mała. Aby uzyskać środki na budowę nowej, dotychczasowy przybytek postanowiono sprzedać. I tak pruski król Fryderyk Wilhelm IV wydał 427 marek, aby umieścić ją w berlińskim muzeum. Jednak Karpacz Górny nie posiadał swojego kościoła i hrabina Fryderyka von Reden z Bukowca przekonała króla, aby świątynię przetransportować i złożyć na nowo na Dolnym Śląsku. Świątynia trafiła do Karpacza w roku 1842. Warto obejść ją nieco od tyłu. Ukazuje się wówczas z całkiem przyjemnej perspektywy. Jak również warto, podążając za żółtym szlakiem w prawo, przejść dosłownie 80 metrów. Będziecie zadowoleni 😊

Parking Pielgrzymy
Kościół Wang
Kosciół Wang

Szlak w stronę Pielgrzymów

Po obowiązkowych kilku zdjęciach świątyni przychodzi uiścić opłatę za wstęp do Karkonoskiego Parku Narodowego. Kasa znajduje się zaraz za Kościołem Wang. Znajdziecie tutaj żółte oraz niebieskie szlakówki. Mimo, że w pewnej chwili rozdzielają się, to na końcu i tak jak dobre, stare małżeństwo, docierają raźno na Polanę. Praktycznie do tego miejsca ścieżka widzie szeroką leśną alejką. Jeśli odczuliście trudy wędrówki, to na fundamentach dawnego schroniska znajdziecie kilka wmurowanych ławek. Natomiast sama polana jest pozostałością czasów, gdy trwał tutaj bum hutniczy i intensywna wycinka lasów. Smolarze wypalali węgiel drzewny dla ośrodka hutniczego w Kowarach. Pierwszy budynek na Polanie powstał już przed 1670. Najpierw pojawiły się tutaj pojedyncze budy pasterskie, a dopiero w roku 1894 powstało tutaj schronisko Schlingelbaude. Mieściło się ono w dwupiętrowym budynku murowano-drewnianym, który swoim wyglądem i stylem nawiązywał do wzorców szwajcarskich. Niestety budynek schroniska spłonął w roku 1966 i już doczekał się odbudowania.

Pielgrzymy Szlak
Pielgrzymy Szlak
Pielgrzymy Szlak

Pamiętajcie, aby tutaj skręcić w prawo. Jeśli pognacie prosto, to nic strasznego się nie stanie, ponieważ traficie do jakże czarującej Samotni 😊 Natomiast podążając zgodnie z planem, jeszcze spacerując po drewnianym podeście, ujrzycie po prawej stronie granitową formacje, będą to Kotki. Jest to forma składająca się z kilku intensywnie spękanych granitowych ostańców. Nie są szalenie wysokie, ponieważ mają do 10 m. Jednak tutaj warto spojrzeć przez ramię na Królową Karkonoszy – Śnieżkę! Minąwszy Kotki, szlak zapuszcza się w las, podejście robi się nieco bardziej męczące, ale ku uciesze dosłownie po 20 minutach dotrzecie do celu, do Pielgrzymów! 

Pielgrzymy
Pielgrzymy

Ale Skąd też wzięła się nazwa Pielgrzymy?

Podobno, osoby mające sporą wyobraźnię oraz fantazję, dostrzegły w tutejszych skałkach sylwetki ludzi w habitach. Nam się  to niestety nie udało, ale i tak krążąc po tutejszych zakamarkach byliśmy zachwyceni! Wcześniej, bo tuż po II Wojnie Światowej, formacja nazywana była również „Zamczyskiem”. Pamiętajcie, że  grupa ta składa się trzech skałek, a przy samym szlaku widać wyraźnie tylko jedną. Dlatego warto nieco poeksplorować na własną rękę. Skałki robią spore wrażenie, szczególnie gdy stoi się zaraz obok wielkiego masywu sięgającego 25 metrów! Ale czy to koniec atrakcji? Część osób decyduje się na powrót, jednak warto umordować się przez dodatkowe nieco ponad 200 metrów go góry i dotrzeć po 30 minutach do kolejnego wyjątkowego miejsca na karkonoskiej mapie, pod Słonecznik.

Pielgrzymy

Karkonoski Słonecznik Bonus do Pielgrzymów

Skała Słonecznik znajduje się przy głównym karkonoskim szlaku, pomiędzy dwoma schroniskami – Odrodzenie oraz Dom Śląski. Skałki wznoszą się na wysokość 12,5 metra i są bardzo łatwo zauważalne z Karpacza. Podobno oglądane od wschodniej strony, przypominają wykutą w skale ludzką postać. Słonecznik widać praktycznie z całej Kotliny Jeleniogórskiej! I stąd też poniekąd pochodzi nazwa. Ponieważ dla mieszkańców Podgórzyna, Przesieki i Borowic, Słońce wisząc nad skała wskazywało południe. Stąd niemiecka nazwa Mittagstein, czyli Kamień Południa. Oczywiście jeśli już jesteście w Karkonoszach, to nie obędzie się bez karkonoskiej legendy. Tradycyjnie, ten zły, czyli diabeł, postanowił zasypać kamieniami oraz głazami Wielki Staw. Tak, by docelowo zatopić Kotlinę Jeleniogórską. Pomysł był iście szatański i tak zagalopował się w swoich poczynaniach, że zastał go wschód Słońca i skamieniał. Stąd niegdysiejsza nazwa Diabelski Kamień

Pielgrzymy
Słonecznik Karkonosze
Karkonosze

Będąc na karkonoskiej grani, macie wiele kuszących opcji. Jednak jeśli czujecie zmęczenie i czas nagli do domu, to sugerujemy przespacerowanie dosłownie 300 metrów granią i odbicie w lewo zielonym szlakiem, tuż nad Wielkim Stawem. Pamiętajcie tylko, że w okresie wiosennym odcinek ten jest zamknięty. Zejście, jeśli akurat nie zatopicie się w widokach, jest całkiem sprawne i do Polany zajmie Wam 30 minut, a do Dzikiego Wodospadu, przez Dolinę Pląsawy, kolejne dwa kwadranse. Sam wodospad to tak naprawdę zapora przeciwrumoszowa, która miała na celu zakończyć serię niosących zniszczenie powodzi. Bo rzeczka Łomnica, mimo, że nieduża, to na odcinku 19km ma spadek 927 metrów. Co często niosło ze sobą katastrofalne skutki dla okolicznych mieszkańców. Zapora została zbudowana w latach 1910-1915.

Dziki Wodospad
Dziki Wodospad parking
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów: 9   Average: 4.9/5]

Write A Comment