Szlak Waloński im. Juliusza Naumowicza

– Szlak Waloński zatacza pętlę w rejonie Szklarskiej Poręby
– do wyboru są dwie trasy
– na krótszą warto zarezerwować sobie około 4h

Szlak Waloński jest jedną z mniej znanych tras w okolicach Szklarskiej Poręby. Nosi imię Juliusza Naumowicza, Wielkiego Mistrza Sudeckiego Bractwa Walońskiego. Przyjemnie przemyka leśnymi ostojami przez fragment Karkonoskiego Parku Narodowego oraz przez izerskie rogatki. Po drodze możecie liczyć na sporą dawkę historii, ciekawe punkty widokowe oraz przepiękny wodospad.

Ile kilometrów ma Szlak Waloński?

Szlak Waloński to tak naprawdę dwie pętle, a część punktów pokrywa się na obu trasach. W naszej wędrówce skupimy się dziś na tej mniejszej, naszym zdaniem ciekawszej. Krótsza pętla bierze swój początek w Szklarskiej Porębie Dolnej, tuż przy kościele cmentarnym, obok Lipy Sądowej. Szlak ten został wytyczony w 2010 roku, a jego łączna długość wynosi 7 km. Jeśli wierzyć mapom, trasa powinna  Wam zająć około 3,5h. Wycieczka ta będzie zatem doskonałą opcją wędrówki zarówno dla najmłodszych, jak również dla osób szukających trasy na „rozchodzenie się” przed dłuższymi, bardziej wymagającymi wędrówkami. Szlak Waloński prowadzi przez szumiącą dolinę Kamieńczyka, przemyka obok czarującego i powabnego wodospadu Szklarki, mija Starą Chatę Walońską, Muzeum Ziemi Juna, Muzeum Wlastimila Hofmana, zahacza o ozłocony punkt widokowy, Grób Karkonosza, chybocze się obok Chybotka i finiszuje na powrót w Szklarskiej Porębie Dolnej.

Jak już wiecie, Szlak Waloński zatacza koło, dlatego też nie będzie miało większego znaczenia, w którym miejscu wystartujecie. Jednak dla zachowania ładu i składu, opis rozpoczniemy w Szklarskiej Porębie Dolnej przy kościele p.w. Matki Boskiej Różańcowej.

Kim byli Walonowie?

Nim wyruszymy ku przygodzie wyjaśnijmy kim byli Walonowie i jak to się stało, że zawitali oni do przepięknej, karkonoskiej krainy. Walończycy byli ludem romańskim, który pałał się poszukiwaniem minerałów oraz kamieni szlachetnych. Początkowo zajmowali się swoim rzemiosłem w zachodniej części Europy, w Belgii oraz Francji. Z czasem jednak można było ich spotkać w coraz to dalszych zakątkach naszego kontynentu, aż w XI wieku Przybyli w Karkonosze i Góry Izerskie. Zamieszkiwali Starą Wieś Szklarską, która obecnie jest częścią Szklarskiej Poręby Dolnej. Wieść niesie, że to właśnie Walończycy pomogli szklarskim hutnikom odnaleźć lokalne złoża kwarcu, dzięki czemu w Szklarskiej Porębie intensywnie rozwinął się przemysł szklarski. Dzięki ich tajemnym umiejętnościom, w tym przetwarzaniu cennych minerałów, Walończycy nierzadko byli porównywani do alchemików oraz astrologów. Z czasem Walonami nazywano po prostu osoby, które zajmowały się poszukiwaniami szlachetnych dobrodziejstw Ziemi.

Grób Liczyrzepy

Wędrówka pełna walońskich atrakcji

Zaczynamy zatem naszą przygodę przy kościele cmentarnym p.w. Matki Boskiej Różańcowej, gdzie   znajdziecie wygodny parking. Świątynia została zbudowana w najstarszej części Szklarskiej Poręby około 1650 roku i jest obecnie najstarszym zachowanym kościołem w mieście. W jego ścianach znajdują się nagrobki rodziny Preusslerów, którzy byli założycielami tutejszych hut szkła.

Spójrzcie teraz na wiekowe drzewo tuż obok parkingu. Jest to Lipa Sądowa, przy której niegdyś wydawano wyroki oraz stanowiono prawo. W chrześcijańskiej Europie funkcjonowała zasada, że sądy boże muszą być jawne i przeprowadzane pod gołym niebem. Na ich miejsce wybierano charakterystyczne punkty jak pagórki, skrzyżowania dróg, bramy miast, czy też właśni stare drzewa. Często wówczas wybór padał na lipy, które w średniowieczu uznawano za święte i z czasem stały się symbolem i synonimem sprawiedliwości.

Thule Sapling Elite

Wkrótce szlak dociera do starego budynku, przy którym odnajdziecie informację, że to „Najstarsza huta szkła” w Szklarskiej Porębie. A tuż obok, na granicy Piechowic i Szklarskiej Poręby Dolnej, leży niepozorna, granitowa skała „Stróżna”, której losy łączą się z buntem chłopskim z XVI wieku.

Trzeba przyznać, że Walończycy znali się na swoim fachu. Ponieważ oprócz wspomnianego wcześniej kwarcu, odkryli również w okolicy złoża pirytu. Z uwagi na fakt, że łudząco przypominał on inny cenny kruszec, zyskał miano „złota głupców”. Na bazie pirytu wytapiali żelazo oraz produkowali kwas siarkowy, który z kolei był potrzebny do produkcji chociażby prochu strzelniczego. Gdy przemkniecie przez mostek nad potokiem Kamienna, traficie w miejsce, w którym przez wiele lat działała tak zwana witriolejnia. Ta skomplikowana nazwa pochodzi od akronimu formuły alchemików – „visita interiorem terrae rectificando invenies operae lapidem”, co oznacza „zejdź do wnętrza ziemi, destylując znajdziesz kamień filozoficzny”. Witriol (olej szklany) to przezroczysta ciecz o szklistym wyglądzie. Tak też nazywano dawniej stężony kwas siarkowy. I to tutaj znajdowała wytwórnia kwasu siarkowego założona przez Christiana Melchiora Prellera w 1773 roku. Mimo, że podczas swojego prosperity był to największy taki zakład w Prusach, to do dziś nie został  po nim prawie żaden ślad. 

Szlak Waloński prowadzi teraz przyjemnie wzdłuż rzeki Kamienna, która wzięła swoją nazwę od kamienistego dna. To w niej nasi bohaterowie poszukiwali złota i kamieni szlachetnych. Wędrując w górę rzeki dotrzecie do jednego z najbardziej romantycznych karkonoskich wodospadów, w okolicach którego Walończycy wydobywali rzadki i ceniony w średniowieczu kwarc dymny, kamień harmonii i szczęścia. Wodospad Szklarki, spadający z wysokości 13 metrów, jest drugim co do wysokości wodospadem w polskich Karkonoszach. Obok niego znajduje się niewielkie schronisko Kochanówka.

Wodospad szklarki trasa
Wodospad Szklarki trasa

W 1999 roku w Szklarskiej Porębie zostało reaktywowane Sudeckie Bractwo Walońskie, którego siedzibą jest Chata Walońska. Dotrzecie do niej po około 30 minutach od wodospadu. Wstęp jest bezpłatny, a w środku możecie ujrzeć minerały oraz ciekawe kamienie okazy. Jeśli macie słabość do skarbów Ziemi, to kolejnym wartym odnotowania przystankiem na Szlaku Walońskim będzie Muzeum Ziemi Juna. Jest to Strażnica Walońska, w której odnajdziecie wystawę poświęconą historii Walończyków oraz  kolekcję minerałów z Karkonoszy, Gór Izerskich oraz innych zakamarków świata.

Szklarska Poręba przyciągała nie tylko poszukiwaczy minerałów, ale również artystów. Trafił tutaj po II wojnie światowej Wlastimil Hofman. Uznawany za największą indywidualność artystyczną ówczesnych Karkonoszy. Mieszkał i tworzył w niewielkim domku, w którym obecnie znajduje się muzeum tzw. Wlastimilówka. Malarz wewnętrznego blasku, jak często określany jest Wlastimil Hofman, okazał się być kontynuatorem linii symboliczno-alegorycznej w malarstwie zapoczątkowanej przez jego przyjaciela Jacka Malczewskiego.

Od dobrej chwili szlak prowadzi już izerskimi zakamarkami, wyprowadzając nas na magiczny punkt widokowy. O jego istnieniu wiedziała początkowo dość ograniczona ilość osób, jednak po remoncie zdobył on szaloną popularność. Składa się na to bliskość parkingu i cudne karkonoskie widoki, które sięgają od Szrenicy aż po Śnieżkę. Są ławeczki, drewniane leżaki oraz opisane panoramy. Tuż obok znajduje się skryty w lesie symboliczny Grób Karkonosza, Ducha Gór.

Lepszego finału wędrówki nie moglibyśmy sobie wyobrazić. Znajduje się on przy Chybotku, czyli ogromniastym,  podobno dającym się rozkołysać głazie, w miejscu, w którym Walończycy wierzyli, że znajduje się przejście do skarbu Ducha Gór. Będzie to przysłowiowy początek i koniec. Bowiem to tutaj Walończycy po odbyciu stosownych obrzędów rozpoczynali swoje poszukiwania i wyprawy w góry, a my za kilka kroków domkniemy pętlę i zakończymy nasz spacer.

Złoty Widok
Grób Karkonosza
Chybotek

Materiał powstał we współpracy z Karkonoskim Parkiem Narodowym w ramach realizacji projektu pn. Poprawa stanu łączności ekologicznej w Karkonoskim Parku Narodowym i jego otulinie dofinansowanego ze środków MF EOG (85%) i budżetu państwa (15%)

logo kpn kolor

Write A Comment