Wąwóz Kraków i Smocza Jama

Czas: 55 min, Dystans: 1,3 km, Przewyższenie: 95 m

Wąwóz Kraków to tajemniczy, pełny magii tatrzański zaułek. Wiele osób uważa go za najpiękniejszy skalny wąwóz Tatr Zachodnich. Dlatego jeżeli spacerujecie Doliną Kościeliską to warto wiedzieć, że wystarczy dosłownie jeden sus, a znajdziecie się w innej bajce. W opowieści tej, pośród wąskich, pionowych i czasem przewieszonych ścian panuje spokój i cisza. Grzechem byłoby nie wstąpić w tutejsze progi.

  • Czas przejścia: szlakówki podają, że spacer zajmie Wam około 55 minut, jednak istnieje spore prawdopodobieństwo, że utkniecie tutaj na dużo dłużej z uwagi na szalony urok miejsca. Szlaki. Acha i nie wierzcie czasówkom które podaje poniżej Mapa Turystyczna.
  • Trudności: Pierwsza część trasy jest dwukierunkowa, wiedzie wąskim kanionem po dnie zawalonym kamieniami i głazami. Drugi fragment trasy, poczynając od drabinki jest już jednokierunkowy i wymaga obycia z łańcuchami. Pojawia się również niewielka namiastka wspinaczki, która wyprowadza do tunelo-jaskini, czyli Smoczej Jamy (potrzebne latarki)

Nawet jeśli nie macie w planach wspinaczki i spaceru przez ciemną jaskinię, to warto podejść choćby do drabinki. W takim wypadku spacer korytarzami tam i z powrotem z Doliny Kościeliskiej zajmie około 20 minut. Dno wąwozu jest odwadniane przez wywierzysko pod Skała Pisaną, wiec powinno być sucho. Co prawda woda płynie tutaj głównie jedynie po intensywnych deszczach, jednak i tak uważajcie, bo kamienie mogą się okazać śliskie i zdradliwe. Po zimie, często zalega tutaj sporo śniegu😊

Wąwóz Kraków opis szlaku

W połowie Doliny Kościeliskiej, czyli mniej więcej godzinę od przekroczenia jej progu, miniecie Halę Pisaną, a za nią drewniany mostek, który jest widoczny na pierwszym zdjęciu poniżej. Za kładką odbija w lewo niewinna, mało kusząca ścieżka. Wiele osób nie zawraca sobie nią głowy i maszeruje dalej, będąc nieświadomymi piękna czyhającego tuż za rogiem. Jednak jeśli skręcicie w lewo, z pewnością szybko nie zawrócicie. Od odbicia ścieżka wiedzie 250 metrów przez las, po czym zaskakująco wyprowadza w malownicze bramy kanionu. Wąwóz, mimo że jest bocznym odgałęzieniem Doliny Kościeliskiej, sprawia wrażenie, jakby był totalnie z innej bajki. Stąd też zapewne i nazwa, ponieważ wąski wąwóz przywodził góralom na myśl wybrukowane uliczki Krakowa. Ale to nie jedyne nawiązanie do stolicy małopolski – zaraz obok odnajdziecie Ratusz, Kościół Mariacki, Rynek oraz wisienkę na torcie, czyli Smocza Jamę!

wąwóz kraków

Kiedyś najniższa, obecnie udostępniona turystycznie część Wąwozu była korytarzem jaskini. Jednak strop nie wytrzymał i zawalił się. Dlatego też dziś zarówno najmłodsi jak i starsi profilaktycznie podpierają ściany patykami tak, by i one nie runęły. Póki co, szczęśliwie, misterna konstrukcja działa 😊 Po 15 minutach dotrzecie do sporego placu, na którym po lewej stronie znajduje się drabinka. Jak łatwo odgadnąć będzie to Rynek. Tutaj kończy się dwukierunkowy odcinek szlaku a od drabinki zaczyna się już odcinek specjalny, o czym informuje zamontowana tuż obok tabliczka.

wąwóz kraków

Smocza Jama

Pionowa drabinka to w zasadzie preludium tego, co czeka Was dalej. Gdy tylko opuścicie ostatni szczebel, przechwyci Was kilkumetrowa sekwencja łańcuchów. Przydadzą się tutaj ręce nieco obyte z żelastwem, jednak jeśli jest sucho, wspinaczka nie powinna przysporzyć problemów. Kilka metrów do góry i meldujecie się w skalnej niecce będącej początkiem jaskini. Smocza Jama to 37-metrowy jaskinio-tunel w kształcie litery S. Koniecznie zabierzcie ze sobą latarkę lub, jak to wspominano w starych przewodnikach, świeczkę. Jeśli macie nadzieję, że jakoś to będzie i poświata z wejścia/wyjścia oświetli Wam drogę, to niestety nie tym razem. Jest ciemno okrutnie, a ostre krawędzie ścian i sklepienia tylko czekają, aby poharatać czerepy turystów. Dlatego bez światełka ani rusz! W jaskini szlak został okraszony łańcuchem oraz kilkoma klamrami. Przejście zajmuje około dwóch minut.

Smocza Jama szlak okrążający

Dla osób mających wzgardę dla grotołazów i speleologii przygotowano krótki szlak okrążający. Zaczyna się on tuż przy wejściu do Smoczej Jamy i obchodzi jaskinię po lewej stronie. Również i ten odcinek został przyozdobiony łańcuchami i klamrami. Warto mieć się tutaj na baczności, ponieważ skała w niektórych miejscach jest nieco wyślizgana. Obie ścieżki łączą się dosłownie po chwili i następnie radośnie prowadzą przez łąki tak, by po 15 minutach dotrzeć na Halę Pisaną.

wąwóz kraków
wąwóz kraków

Warto wspomnieć, że tylko niewielka część wąwozu została udostępniona śmiałkom. Na Rynek, czyli plac na którym znajduje się drabinka, z Doliny Kościeliskiej jest raptem 500 metrów. A pamiętajmy, że cały wąwóz jest długi na 3km i ma powierzchnię 2,3 km2. Od drabinki wąwóz już niedostępnie podążą dalej i zuchwale wysoko podchodzi pod zachodnie stoki Ciemniaka. Wyżej też rozgałęzia się na dwie, zamknięte dla ruchu turystycznego części. Obie znajdują pod ścisłą ochroną.

  • Kamienne Tomanowe, czyli kamienno-trawiasty fragment głównej części wąwozu, która jest bardzo dobrze widoczna z zielonego szlaku wiodącego z Doliny Tomanowej na Ciemniak. Często lubią tutaj zaglądać kozice.
  • Żleb Trzynastu Progów i Zadnie Kamienne – orograficznie jest to prawa odnoga wąwozu. Jest to to urwisty i skalisty żleb, którego nazwa pochodzi od liczby występujących tutaj progów skalnych. Po dokładniejszych kalkulacjach doliczono się ich 14, ale nazwa pozostała.

W naszej opinii nieco wygodniej wstąpić tutaj wracając z Hali Ornak, aniżeli podążając do góry Doliny Kościeliskiej. Nie ma się wtedy wrażenia, że się cofamy. Choć prawdę powiedziawszy szlak powraca do Doliny Kościeliskiej na wysokości Hali Pisanej, czyli jakieś 200 metrów poniżej wejścia do Wąwozu. Czyli aż tak dużo nie trzeba będzie nadrabiać, ale uczucie pozostaje 😉

Wąwóz Kraków
Wąwóz Kraków
Wąwóz Kraków

Wąwóz Kraków Informacje praktyczne

  • Będąc w Dolinie Kościeliskiej wybierzcie się tutaj koniecznie
  • Jeśli nie przepadacie za łańcuchami i tunelami, przespacerujcie się tylko na Rynek. Stąd możecie spokojnie wrócić do Kościeliskiej (łącznie tam i z powrotem to 20 min)
  • Dopiero od Rynku szlak jest jednokierunkowy, ubezpieczony
  • Zabierzcie ze sobą czołówki, komórki w jaskini nie są dobrym pomysłem, ponieważ angażują przynajmniej jedną rękę, a skała bywa tutaj zdradliwa
  • Jeśli nie lubicie wchodzić do jaskiń, nic straconego, jest tutaj szlak okrążający, który zajmie Wam 3 minuty 😉
  • Uważajcie na zejściu w stronę Hali Pisanej – na mokrej trawie i zające orła potrafią wywinąć
  •  Poza opłatą do TPN nie przyjdzie Wam uiścić tutaj ani złotówki 😊
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:7    Średnia:5/5]

Write A Comment

Inline
Inline