Kazachstan - atrakcje i informacje praktyczne

W Kazachstanie spędziliśmy trzy tygodnie, głównie w górach, mieście Ałmaty oraz na wycieczce po najważniejszych atrakcjach południowo-wschodniej części kraju.  Na koniec mieliśmy do zagospodarowania jeden dzień w nowej stolicy państwa – Astanie. Tanie loty na miejsce, zarówno do Astany jak i miasta Ałmaty, wykonują z Kijowa ukraińskie linie lotnicze UIA. Wszystkie przedstawione tutaj informacje zostały zebrane podczas naszego wyjazdu i w trakcie przygotowań do niego w roku 2014.

Nocleg w mieście Ałmaty

Na potrzeby wizy musieliśmy dokonać pierwszej rezerwacji przez internet. Zdecydowaliśmy się na  Hostel 74/76 mieszący się pod adresem: Zhambyla Street 74/76, 050000 Ałmaty, Kazachstan. Panie (obsługa) nie odpisywały na emaile i mówiły tylko po rosyjsku. Na miejscu było na tyle miło i czysto, że każdorazowo wracając do miasta decydowaliśmy się wrócić do tego hostelu. Ma on dobrą lokalizację, dwa kroki do taniej restauracji, trzy do świetnie zaopatrzonego sklepu 24h i kilka kantorów w zasięgu ręki. Znajduje się 15 minut spacerem od Placu Republiki. Nocleg w pokoju 6–osobowym kosztował nas 2000 tenge. (1 PLN ~ 88 KZT). Do istotnych informacji należy fakt, że recepcja hostelu NIE była czynna przez 24h, dlatego wcześniej zgłaszaliśmy późne przybycie, żeby ktoś czuwał na miejscu i wpuścił nas do środka.

Komunikacja miejska w Ałmaty

Autobus nr 5 oraz 6 kursuje na dworzec kolejowy. Chcąc dojechać pod stadion Medeu wybieramy również linię nr 6. Autobusem nr 92 dojedziemy na dworzec autobusowy i lotnisko (kursuje obok naszego hostelu). Inne opcje dojazdu na lotnisko znajdziecie w linku. Bilet komunikacji miejskiej kosztuje 80 tenge. W autobusach znajdziemy automaty biletowe, które wydają resztę tylko do kwoty 100 tenge, dlatego nie kupimy dwóch i więcej biletów na raz. Jeśli mamy tylko banknoty, to możemy spróbować szczęścia u kierowcy. Raz pomyliliśmy autobusy i nie zdążyliśmy kupić biletów, na kolejnym przystanku wysiedliśmy, a w nasze ślady pognał kierowca autobusu żądając zapłaty.

Kolej w Kazachstanie

Na trasie Ałmaty – Astana kursuje dziennie kilka pociągów zwykłych, a czas ich przejazdu to około 20 godzin. Można również zdecydować się na opcję pośpieszną, która trwa 12 godzin i odpowiednio więcej kosztuje. Za dnia raczej nie ma się co spodziewać szalonych widoków, trasa biegnie przez step. Warto wybrać pociąg nocny. Ałmaty mają dwa dworce kolejowe. Pierwszy noszący nazwę Ałma-Ata, 10 km na północ od miasta (nie polecamy) i drugi, będący największą stacją, z której odjeżdża większość pociągów dalekobieżnych: Ałma Ata II. Stacja ta jest położona w centrum miasta przy ulicy Ablai Chana (autobusy nr 5 oraz 6). Bilety warto zakupić z większym wyprzedzeniem. Oczywiście bilety są imienne i potrzebujemy do zakupu paszportu. Aktualny rozkład jazdy (krajowy oraz międzynarodowy, języki do wyboru: kazachski oraz rosyjski). Ewentualnie, gdyby strona nie działała możemy skorzystać z drugiej.

Kazachstan Atrakcje

Wakacje spędziliśmy w południowo–wschodniej części tego ogromnego kraju, dlatego też ograniczymy się do przestawienia tego regionu i miejsc, które faktycznie widzieliśmy 😉

Wodospad Niedźwiedzi  – chcąc trafić pod wodospad, musimy najpierw dojechać do miejscowości Esik. Spod hostelu autobusem miejskim numer 92 dojeżdżamy na dworzec autobusowy. Na dworcu wybieramy autobus nr 351 do Esik/Ecik (koszt 150 tenge), a z Esik w dalszą drogę musimy złapać taksówkę lub lokalnego kierowcę (sami się zatrzymują). Odległość z Esik do wodospadu to  ok. 36 km. Wjazd samochodu do parku kosztuje 500 tenge. Dodatkowo należy zapłacić za wstęp do parku dla każdej osoby z samochodu. Zdecydowaliśmy się ominąć Wodospad Niedźwiedzi i podjechać na inny – Kajrakskij, położony dalej w dolinie. Szukaliśmy bardziej zacisznego miejsca, gdzie moglibyśmy w spokoju rozstawić namioty. Nasz samochód dojechał do szlabanu, przy którym widniał szlakowskaz na „jakiś wodospad”. Jak się okazało, nasz cel znajdował się 8 km dalej, wzdłuż doliny. Ścieżka była dobrze widoczna. Znaleźliśmy śliczne i odosobnione miejsce. 5 min powyżej wodospadu, podążając za ścieżką, natrafiliśmy na niespodziankę – piękny widok na góry.  Przy wodospadzie jest miejsce na  3 namioty i ognisko.

Altyn Emel, Kanion Szaryn oraz jeziora Kolsay i Kaindy 

Okazuje się, że do powyższych miejsc dojazd transportem publicznym jest dość problematyczny. Można stopować, jednak mając ograniczony czas, zdecydowaliśmy się wynająć kierowcę z samochodem (tylko 4×4). Cała objazdówka zajęła nam 4 dni – wyjechaliśmy z samego rana, a wróciliśmy ostatniego dnia mocno po północy. Odległości w kilometrach bywają mocno łudzące, ponieważ drogi, poza głównymi, są w opłakanym stanie, często szutrowe. Podróż wydłuża się przez to niemiłosiernie. Całkowity koszt wycieczki: 150.000 tenge za samochód z kierowcą plus paliwo: ok. 160 tenge za 1 litr. W przeliczeniu na złotówki paliwo kosztuje ~2 zł. Spaliśmy pod namiotami, kierowca w samochodzie, a gotowaliśmy wszyscy razem na kuchenkach. Jeśli ktoś jest zainteresowany, możemy spróbować znaleźć namiary na agencję, z której korzystaliśmy.

Altyn Emel – śpiewające wydmy oraz niesamowite formacje skalne. Należy zabrać ze sobą strażnika lub załatwić pozwolenie. Obie atrakcje są oddalone o dobre 30-40 km od drogi asfaltowej. Miejsca zdecydowanie warte odwiedzenia, byliśmy zachwyceni!

Kanion Szaryn – odwiedzamy go bez dyskusji! Jest nazywany mniejszym bratem Kanionu w Kolorado. Sporo w tym przesady, ale i tak robi ogromne wrażenie. Polecamy spędzić tutaj noc, znajdziemy sporo miejsc biwakowych, a w dole płynie rzeka. Miejsce to jest fascynujące o zmierzchu. Schodziliśmy dość karkołomną ścieżką przechodzącą w ostry źleb, z dużymi plecakami było ciężko, niejednokrotnie musieliśmy je najpierw zrzucać lub sobie nawzajem podawać. W drodze powrotnej wykorzystaliśmy chyba główne wejście, ścieżka była nie do zgubienia.

Jeziora Kolsai i Kaindytak w rzeczywistości tych jezior jest więcej, ale żeby ułatwić –  Jezioro Kaindy jest tym jeziorem, w którym odnajdziemy wystające pnie drzew z tafli wody. Samochody dojeżdżają do parkingu położonego powyżej zbiornika, spacer do jeziora zajmie na około 15 minut. Natomast jeziora Kolsai to 3 jeziora. Odległość pomiędzy pierwszym, a drugim wynosi około jednego dnia drogi, szczególnie jeśli podchodzimy z dużym plecakiem. Zdecydowaliśy się tutaj wynająć konie.

Wynajęcie koni to koszt 5.000 tenge od konia. Do tego musimy wynająć przewodnika wraz z koniem (10.000 tenge). Na koniach pokonujemy trasę pomiędzy pierwszym i drugim jeziorem, głównie lasem, po momentami dość stromej ścieżce, napotykając sporo ruszających się głazów. Wędrówka w dwie strony trwa praktycznie cały dzień, jest męcząca i dość trudna, szczególnie dla osób, które pierwszy raz siedzą w siodle. Po drodze nie ma miejsc, żeby pójść z koniem w galop. Dużo bardziej podobała nam się jazda na koniach w Kirgistanie! (o tym wkrótce). Nocleg spędziliśmy w jurcie. Jest ich kilka tuż przy jeziorze, ale ceny są tutaj wyższe. Wybraliśmy ofertę noclegu około 2 km niżej. Zjeżdżając, po prawej stronie znajduje się spory teren wraz z 6 jurtami. Wynajęcie całej jurty kosztowało nas 13.000 tenge (jest to kwota niezależna od ilości osób śpiących w środku).

Adjarłyprzy rzece Ile, miejscowość w pobliżu wsi o nazwie Szonży, są „gorące źródła”, ściśliej w roku 2014 wystawała jedynie rura w ziemi, z której lał się niemalże kipitok. Ale widzieliśmy budowę czegoś co wyglądało jak przyszły hotel i spa, więc możliwe że teraz te tereny są zupełnie inaczej zagospodarowane. Trochę dalej, gdzie płynąca woda jest już odrobinę zimniejsza, lokalni kąpią się, piorą dywany, i myją samochody 🙂  Do 2014 roku ciepło z głębi ziemi wykorzystywane było w budowanych nieopodal szklarniach.

Wielkie Jezioro Ałmatyńskie – znajduje się około 30 kilometrów od Ałmaty. Położone jest na wysokości 2563 m n. p. m. i stanowi jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych okolicy. Mieszkańcy tłumnie odwiedzają ten akwen, jednak na bezpośredni autobus możemy liczyć tylko przy ładnej pogodzie i w weekendy. Można próbować łapać stopa, co powinno się sprawdzić. Warto zwrócić uwagę, że jest to strefa przygraniczna i nie wszędzie możemy swobodnie spacerować. Na pewno ograniczone wejście jest na wschodnią oraz południową część jeziora. Trzeba szukać tabliczek informacyjnych. Pogranicznicy przechwycili nas, gdy schodziliśmy z gór i według ich wersji to oni wydają pozwolenia na przebywanie w strefie przygranicznej. Ile w tym prawdy, trudno jest powiedzieć, ponieważ w internecie krążą raczej wersje o próbie wyciągania przez nich łapówek aniżeli udzielania pozwoleń.

Muzeum geologiczne w Ałmaty – Jeśli ktoś lubi kamienie, minerały i takie „klimaty”, to możemy polecić bardzo przyjemne muzeum geologiczne w Ałmaty. Znajduje się ono w podziemiach, do których zjeżdżamy windą przemysłową. Na miejscu jest przewodnik. Muzeum znajduje się przy ulicy Dostyk Ave 85.

Zoo Ałmaty – Skusiliśmy się na wizytę w zoo głównie dlatego, żeby zobaczyć irbisy. Nie było ich, a zoo okazało się najsmutniejszym, jakie widzieliśmy. Było bardzo przybijające.

 

 

ASTANA

Co warto odwiedzić mając trochę czasu, na przykład tylko jeden dzień:

– wieża Baiterek (Bäjterek) 105 m
– dwie złote wieże
– Pałac Prezydencki
– meczet Nur Astana (cztery minarety po 63 m każdy)
– oceanarium, tańsze, większe i ciekawsze niż w Dubaju
– Muzeum Pierszego Prezydenta, wejście bezpłatne, ciekawe miejsce, warto poświęcić ok. 1,5 h

 

Dojazd na Lotnisko w Astanie

Mamy do wyboru dwa autobusy, nr 10 oraz 12. Pierwszy z nich kurs zaczyna na dworcu kolejowym, na którym znajduje się również przechowalnia bagaży. Bilet za przejazd kosztuje 60 Tenge. Mapki oraz dokładną trasę autobusów znajdziecie na stronie lotniska.

Ciekawostka: Ałmaty – z akcentem na ostatnią sylabę oznacza po kazachsku: ojciec jabłoni.

 

 
Kazachstan - Ałatau Zailijski – Przełęcz Turystów

Kazachstan - Ałatau Zailijski – Przełęcz Turystów

Piękna widokowo trasa o średnim stopniu trudności, po drodze noclegi tylko w namiotach, brak schronisk. Pamiętajmy, że trasa biegnie przez przełęcz prawie na 4 tysiącach metrów.

Więcej

Irkuck oraz Bajkał

Irkuck oraz Bajkał

Zwiedzanie Bajkału rozpoczyna się zazwyczaj na wyspie Olchon. Z Irkucka kursuje rejsowy autobus numer 507 (8, 10 rano). Odjeżdża on z dworca autobusowego i kosztuje 475 rubli plus opłata....

Więcej

Ala-Kol Trekking - Perła Tien Szanu

Ala-Kol Trekking - Perła Tien Szanu

Gdyby ktoś spytał o pierwsze miejsce przychodzące nam do głowy na dźwięk zdania "Chcemy tam wrócić!", bez wątpienia bylibyśmy zgodni – do Kirgii, w góry, nad Ala-Kol.

Więcej

Podziel się

Cześć! Widzimy, że przebywasz na naszej stronie już od jakiegoś czasu.
Mamy nadzieję, że zawarte na niej treści przypadły Ci do gustu. Polub nasz profil na fb,
aby być na bieżąco z górami i podróżami ;) Zapraszamy!