Czerwona Ławka

Czas: 9h 34 min, Dystans: 21,9 km, Przewyższenie: 1720 m

Ważne:

Szlak jest trudny, polecamy osobom obytym z ekspozycją
– Szlak jest czynny tylko od 16 czerwca do 31 października
Pamiętajcie o ubezpieczeniu

Czerwona Ławka to szlak, który z uwagi na swój skalny i przepaścisty charakter, została okraszona mianem „słowackiego Zawratu”. Odnajdziecie tutaj przyzwoitą sekwencję łańcuchów, nieco ekspozycji, a spacer nie będzie należał do najprostszych. Jednakże w zamian otrzymacie sporo pozytywnej energii i cudnych widoków. A to wszystko dzięki temu, że przełęcz łączy dwie pełne uroku doliny – Dolinę Pięciu Stawów Spiskich oraz Dolinę Staroleśną. Niestety ku rozpaczy rzeszy turystów, na samej przełęczy nie odnajdziecie tytułowej barwnej ławki 🙂

Trudności na szlaku

Szlak jest średnio trudny, eksponowany. Trudności znajdują się głównie na odcinku od strony Teryho Chaty, gdzie czeka na Was około 20/30 minutowa wspinaczka. Odnajdziecie tutaj najdłuższą sekwencje łańcuchów w Tatrach, wzbogaconą o klamry tworzące drabinki. Słowacy uważają, że jest to najtrudniejszy szlak w całych Tatrach. Jednak jest to spora przesada, ponieważ szlak nie jest aż tak wymagający, ani technicznie zawiły jak Orla Perć. W naszej opinii jest jednak nieco trudniejszy niż trekking przez Banikov, czy Rohacze po słowackiej stronie. A jeśli chcecie najpierw trochę poćwiczyć po polskiej stronie, to warto wcześniej wybrać się na Świnicę, czy też Przełęcz pod Chłopkiem. Pamiętajcie również o sporym przewyższeniu na szlaku, które sięga ponad 1700 metrów. Podsumowując – jeżeli jesteście sprawni fizycznie, macie dobrą kondycje oraz obycie z łańcuchami, a ekspozycja nie wpływa na Was paraliżująco, to śmiało możecie wybrać się na szlak. Nie polecamy trasy osobom, które dopiero zaczynają przygodę z Tatrami.

Uwaga – przez lata szlak był jednokierunkowy, jednak we wrześniu roku 2013 władze Parku zamontowały dodatkową, równoległą sekwencje łańcuchów, która umożliwia ruch w dwie strony. Mimo, że szlak jest dwukierunkowy polecamy spacer w układzie Teryho Chata – Czerwona Ławka – Zbójnicka Chata. Dużo przyjemniej i łatwiej wchodzi się po ubezpieczeniach aniżeli po nich schodzi. Jeśli macie w domu kask, to zabierzcie go ze sobą. Na ścianie zalega sporo skalnych okruchów, które często są strącane przez osoby przed nami. Wyjdzie na szlak wcześnie rano (najlepiej koło 5/6), ponieważ trasa jest bardzo popularna i w najtrudniejszych miejscach lubią tworzyć się zatory.

Dojazd oraz parking

Wbrew pozorom dojazd do słowackiej części Tatr nie zajmuje specjalnie dużo więcej czasu, aniżeli dotarcie samochodem choćby nad Morskie Oko. Trzeba liczyć dodatkowo około 25 minut. Jeśli podróżujecie przez Nowy Targ, to rozsądnie jest wybrać drogę przez Białkę i Jurgów. Miejscem rozpoczęcia trekkingu jest Stary Smokowiec w którym z łatwością odnajdziecie sporą ilość miejsc parkingowych. Wszystkie są niestety płatne. W wakacje roku 2019 było to 6 € za dzień. Jeśli przyjedziecie tutaj bardzo wcześnie, to nie szukajcie parkometrów ani parkingowych. Opłatę uiścicie po powrocie do samochodu. Najczęściej samochód zostawialiśmy w pobliżu kolejki na Hrebienok lub tuż nieopodal dworca autobusowego.

Jeśli podróżujecie komunikacją publiczną, to najlepiej będzie jeśli skorzystacie z oferty firmy Strama, której autobusy kursują z Zakopanego do Popradu przez Stary Smokowiec. Jeśli wszystkie bilety zostały wyprzedane, to możecie rozważyć dotarcie na miejsce na raty. Najpierw, busem z Zakopanego, docieracie na przejście graniczne w Łysej Polanie (wszystkie busy jadące nad Morskie Oko), następnie przejść przez graniczny niebieski mostek i wskoczyć w słowackie autobusy CSAD. Rozkład jazdy możecie sprawdzić tutaj. Jest to rozwiązanie nieco czasochłonne, ale czego nie robi się dla gór 😊

Czerwona Ławka szlak

Stary Smokowiec – Chata Zamkowskiego

Czas: 1h 54 min, Dystans: 5,4 km, Przewyższenie: 588 m

Stary Smokowiec jest bardzo sympatyczną mieściną założoną w roku 1793. Za budynkiem dworca kolejowego odnajdziecie początek wszystkich tutejszych szlaków. Żółty wiedzie w stronę Wysokiej, niebieski na Sławkowski Szczyt oraz zielony, który zaprowadzi Was do Teryho Chaty. Zielony przemyka następnie obok budynku kolejki na Hrebienok, gdzie możecie zdecydować, czy chcecie podjechać do góry wagonikiem, skracając w ten sposób trasę o 2km (40 min).

Przejście pełnej pętli bez odpoczynku powinno zająć Wam 9h 40 min. Korzystając z kolejki zaoszczędzicie około 40 min do góry i 30 min na powrocie. Jednak pamiętajcie, że pierwszy wagonik wyrusza dopiero o 7:30, co paradoksalnie może wydłużyć wycieczkę (wyruszając o tej porze musicie liczyć się z tłumami na szlaku i zatorami na łańcuchach). Bilet w dwie strony zakupiony online w zależności od dnia kosztuje od 7 € . Szczegóły możecie sprawdzić na poniższej stronie. W kasie na miejscu będzie niestety drożej. Wagoniki kursują od 07:30 do 19:00.

Co może zaskakiwać osoby obyte tylko z Tatrami po polskiej stronie, to fakt, że początkowy fragment szlaku nie wiedzie gęstym lasem. To z uwagi na katastrofalne skutki huraganowego wiatru, który spadł na okolicę w listopadzie 2004 roku. Dudniący przez kilka godzin wiatr z prędkością dochodzącą do 170 km powalił ogrom lasu (ponad 14 tyś. hektarów). Dlatego też widać jak na dłoni Sławkowski szczyt, Łomnicę i okolicę. Sprawne oko dostrzeże również dolinę, w którą przyjdzie Wam dziś kroczyć.

Bonus – wodospady

Gdy już dotrzecie na Smokowieckie Siodełko, czyli na Hrebienok, możecie wyruszyć albo utwardzonym tutaj czerwonym szlakiem, albo dorzucić 20 dodatkowych minut i przespacerować zielonym szlakiem obok Bilikovej Chaty i podążyć przez dwa wodospady. Namawiamy Was na te dodatkowe 20 minut, bo zazwyczaj jest tutaj tłumnie, a o poranku możecie mieć wodospady tylko dla siebie. Trzeci, najpiękniejszy wodospad, czeka na Was bez względu na to, który szlak wybierzecie. Nie bez powodu zwany on jest również Olbrzymim lub Wielkim. Kaskada spada tutaj wąską skalną szczeliną 20 metrów w dół, a turyści podziwiają go w bryzie wody z drewnianego mostku. Szlak na tym etapie nie jest bardzo męczący, za to cały czas daje możliwość podziwiania okolicznych szczytów, a tuż przed Chatą Zamkowskiego, dosłownie na chwilę, wkracza w las.

Chata Zamkowskiego – Teryho Chata

Czas: 1h 45 min, Dystans: 3,5 km, Przewyższenie: 578 m

Chata Zamkowskiego specjalnie nie urzeka, dlatego jeśli macie siły polecamy nie zatrzymywać się tutaj i od razu pognać dalej. Szczególnie, że dosłownie po paru minutach ścieżka zostawia las za sobą i wkracza w królestwo granitu i kosodrzewiny. Za plecami będziecie las, a przed Wami na horyzoncie pojawi się potężny próg skalny, na krawędzi którego umieszczono schronisko.  Szlak przecina skalną ścianę skosem od lewej na prawo, w bryzie spadającej Złotej Siklawy. Od schroniska Zamkowskiego pod ścianę jest ok 1h marszu, natomiast wspinaczka do Thery’ego zajmie 40 minut. Na kilkanaście minut przed schroniskiem można dostrzec cel dzisiejszej wycieczki, spójrzcie na zdjęcie poniżej. Chata Therygo jest najwyżej położonym schroniskiem w Tatrach i znajduje się na wysokości 2015 m. Co prawda wyżej jest jeszcze Waga pod Rysami, ale jest to jedynie obiekt sezonowy. Warto wspomnieć, że ponad 50 ton materiałów, które było potrzebne do postawienia budynku zostało dostarczonych do doliny dzięki tragarzom!

Tatry Słowackie

Teryho Chata – Czerwona Ławka

Czas: 1h 30 min, Dystans: 1,7 km, Przewyższenie: 385 m

Otoczenie schroniska jest oszałamiające. Prężą się niesamowicie Baranie Rogi, jest Lodowy Szczyt, jak również Pośrednia Grań. A najlepsze jest to, że krajobraz z każdym krokiem zachwyca coraz bardziej. Od Chaty wyruszają wspólnie dwa szlaki. Zielony wyprowadza na Lodową Przełęcz, najwyższą szlakowaną przełęcz w Tatrach, a żółty prowadzi na Czerwoną Ławkę. Jeszcze przed rozwidleniem szlaków pojawi się krótka sekwencja łańcuchów, jednak trzeba przyznać, że jeśli skała akurat jest sucha i nie zalega tutaj śnieg, to raczej z ich pomocy nie skorzystacie. Na rozwidleniu wybierzcie ścieżkę w lewo.

Tatry Słowackie
Czerwona Ławka

Czerwona Ławka łańcuchy

Szlak cieszy się sporą popularnością. Dlatego, aby radować się nim w pełnej krasie, warto pojawić się tutaj odpowiednio wcześnie. Niestety często w sezonie zatory potrafią mocno uprzykrzyć życie. Dobrze jest mieć tutaj również kaski, ponieważ przy większym ruchu naturalnie zdarzają się śmigające w dół skrawki skał. Co do trudności, to osoby obyte z ekspozycją nie będą miały tutaj żadnych kłopotów. Skała dobrze trzyma, a po drodze odnajdziecie naprawdę dobre chwyty. Bardzo często zdarza się, że turyści nie korzystają nawet z łańcuchów i wykorzystują jedynie klamry. Początkowo szlak był jednokierunkowy, jednak obecnie po dodaniu drugiej sekwencji łańcuchów stał się on legalnie dwukierunkowy. Płynna wspinaczka zajmie Wam 20/30 min, a łańcuchy zostały tutaj całkiem bezpiecznie i rozsądnie poprowadzone.

Po dotarciu na wąską przełęcz, skąd pojawia się cudna panorama na dwie doliny, pojawi się również lekki niedosyt, że to już koniec atrakcji. Porównania do Orlej Perci są mocno przesadzone. Jednak wciąż jest to porządny i ciekawy spacer, który z całego serca polecamy! Będziecie oczarowani! Przełęcz znajduje się na wysokości 2352 m. Po naszej stronie grani utarła  się nazwa nawiązująca do koloru skał poniżej skalnego przesmyku, natomiast słowacka nazwa to „poprzeczna przełęcz”.

Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka

Czerwona Ławka zejście

Czas: 4h 19 min, Dystans: 11,6 km, Suma Zejść: 1538 m

Na samej przełęczy warto zwrócić uwagę, jak pięknie prezentuje się z jednej strony Łomnica, Durny Szczyt, a z drugiej Wysoka, Gerlach oraz jak bajecznie usadowiona jest Zbójnicka Chata. Nieco zaskakująca okazuje się informacja, że aby dotrzeć do budynku potrzeba aż 1,5 h. Najpierw trzeba opuścić się bardzo prostą sekwencją łańcuchów lub zejść za pomocą kilku stalowych klamer. Z tej strony jest o niebo prościej, aniżeli było jeszcze chwilę temu.

Następnie czeka na Was mało przyjemne piarżysko. Dalej szlak wiedzie już bezproblemowo przez skalistą pustynię, do schroniska. Warto rozglądać się na każdą stronę, ponieważ jest cudnie po stokroć! Z pewnością nad pierwszym stawem dostrzeżecie nieoznakowaną ścieżkę. Ucieka ona na Jaworowy Szczyt.  Wygląda imponująco, a pomyślcie, że po drugiej stronie opada 400 metrowym urwiskiem, tworząc jeden z najpotężniejszych tatrzańskich skalnych murów, czyli Jaworowy Mur. Jest on bardzo dobrze widoczny z Lodowej Przełęczy. Tuż przed schroniskiem, na krzyżowce szlaków, w prawo ucieka szlak na szalenie ciekawą Rohatkę!

Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka
Czerwona Ławka

Zbójnicka Chata podobniej jak Therego jest zaopatrywana w całości przez nosiczów. Tragarze o molibdenowych kolanach częstokroć niosą na swoich plecach ładunki mające nawet 80 kg! Sama chata wzięła swoja nazwę od sąsiednich Zbójnickich Stawów. Zresztą stawów w dolinie jest bez liku. Tych stałych naliczono aż 27. Zejście ze schroniska do Hrebenioka jest dość czasochłonne i trzeba przyznać, że nieco może się niektórym dłużyć. Po drodze napotkacie jeszcze dwie sekwencje łańcuchów, które faktycznie mogą się przydać gdy będzie ślisko. Od Zbójnickiej Chaty pod górną stacje Hrebienok zarezerwujcie sobie nieco ponad 2h marszu. Stąd albo kolejką w dół albo jeszcze 30 minut marszu zielonym szlakiem. Słynne hulajnogi już nie są wypożyczane.

Podsumowanie

Szlak jest piękny, długi i pasjonujący. Wybraliśmy się na niego już o 5tej rano aby uniknąć tłumów na szlaku i kolejek do łańcuchów. Jeżeli jesteście obyci z ekspozycją oraz mieliście już nieraz łańcuchy w dłoni a skała będzie sucha to wszystko powinno pójść gładko. Wspinaczka jest przyjemna i prawdę powiedziawszy nie wiadomo kiedy trudności się kończą i meldujemy się na wąskiej przełęczy. Widoki palce lizać, polecamy po stokroć! Na szlak wybraliśmy się wsparci plecakiem Gregory Nano20. Taka pojemność wydaje się być optymalna na jednodniowy trekking w górach. Szczególnie, gdy czeka Was odrobina wspinaczki i asekuracji na łańcuchach. I w końcu Krystek nie targał tony niepotrzebnych rzeczy. Kolor nieprzypadkowy, choć bez wątpienia pozostaje również wygodne 😊  

Czerwona Ławka Informacje praktyczne

  • Szlak wymagający z uwagi na spore przewyższenie, ekspozycje
  • Jednak nie jest tak trudny jak Orla Perć
  • Wybierzcie się na spacer w układzie Téryego Chata – Czerwona Ławka – Zbójnicka Chata. Jest łatwiej i ciekawiej
  • Spacer najlepiej rozpocznijcie wcześnie rano aby uniknąć tłoku podczas wspinaczki. Sami wystartowaliśmy na szlak o 5tej rano i to była odpowiednia pora
  • Jeśli możecie to zabierzcie kask
  • Pamiętajcie o ubezpieczeniu
  • Rozkład jazdy Strama oraz CSAD
Czy wpis był dla Ciebie pomocny?
[Głosów:32    Średnia:4.9/5]

Write A Comment